W radiowej Jedynce ("Sygnały dnia") podkreśliła, że sprawa ACTA nie została jeszcze zamknięta.
Zdaniem Ireny Lipowicz, problemy z ACTA wiążą się z tym, że dokument ten był tworzony "w duchu anglosaskim, amerykańskim", a nie europejskim.
– My jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że nasze prawa zapisane są w konstytucji. W prawie amerykańskim dozwolone są o wiele bardziej ogólne regulacje, a o konkretne prawa dba sędzia czy organ wykonawczy – tłumaczyła.
Irena Lipowicz przyznała, że niebezpieczeństwo tego dokumentu tkwi w jego ogólności i w możliwości jego szerokiego interpretowania.
>>>Przeczytaj całą rozmowę
– Te postanowienia są tak sformułowane, że wiele osób sądziło, że nie będzie potrzeby dokonywania zmian w prawie krajowym. Przy dokładnym przyjrzeniu się ACTA zauważymy, że są tam pojęcia prawu polskiemu nieznane – oceniła.
Rozmawiał Paweł Wojewódka.
(pp)