Za święto w sobotę dodatkowy dzień wolny?

Jedynka
Artur Jaryczewski 02.10.2012
Za święto w sobotę dodatkowy dzień wolny?
foto: PAP/Rafał Guz

- Nie po to ustanawia się święta religijne czy państwowe, aby był dzień wolny - mówił w radiowej Jedynce Ireneusz Jabłoński, Centrum im. Adama Smitha.

Czy za święto przypadające w dzień wolny od pracy przysługuje dodatkowe wolne? - sprawdza to Trybunał Konstytucyjny. Obowiązek oddawania pracownikom takiego dnia uchylono po wprowadzeniu w ubiegłym roku wolnego w Święto Trzech Króli. Przepis zaskarżyła Komisja Krajowa "Solidarności".

- Myślę, że orzeczenie będzie korzystne dla nas wszystkich, a ono powinno być w tej logice, że nie po to ustanawia się święta religijne czy państwowe, aby był dzień wolny, tylko fakt święta przypadający na dzień roboczy czyni dzień roboczy dniem wolnym - mówił w Jedynce Ireneusz Jabłoński, Centrum im. Adama Smitha. - Społeczeństwo polskie, czyli na dorobku, powinno raczej zastanawiać się nad tym, jak więcej pracować i szukać pracy, a nie ograniczać swoją aktywność.

- Ten zapis mówiący o tym, że święto jest do świętowania, a nie odbierania dnia wolnego jest przywróceniem normalności, bo ona wcześniej w ten sposób funkcjonowała. Dopiero dość kuriozalne oświadczenie jednego z sądów pracy spowodowało inną interpretacje. (…) Bez pracy nie będzie bogactwa naszych rodzin, ani kraju - podkreślił Jabłoński.

Rozmawiała Kamila Terpiał-Szubartowicz.

Komentarze:

sortuj
liczba komentarzy: 0
    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!

Bądź z nami w kontakcie:

15:00 - 19:00POPOŁUDNIE Z JEDYNKĄ Słuchaj na żywo
Oglądaj na żywo
Wkrótce: DEBATA
serwis specjalny o I wojnie światowej

Polecamy:

Osobisty dokument Wielkiej Wojny. Barbusse i Ogień

Osobisty dokument Wielkiej Wojny. Barbusse i "Ogień"

- Kwestia reportażu, dziennika, zapisków i pamiętnika wojennego stała się niezwykle ważna w okresie I wojny światowej, bo w tym samym czasie powstają różne pamiętniki, w Polsce m.in. dziennik Zofii Nałkowskiej - opowiada prof. Marta Jolanta Olszewska.

Warszawskie Combo Taneczne - maksimum tradycji, zero reggae czy hip hopu

Warszawskie Combo Taneczne - maksimum tradycji, zero reggae czy hip hopu

- Nie przerabiamy przedwojennych szlagierów. Staramy się brzmieć po warszawsku. Bo jest coś takiego jak "warszawski sound", czyli bandżola, klarnet, harmonia, gitara czy piła. To nasz główny cel, żeby grać według prawideł sztuki - mówił w Jedynce Jan Młynarski, współzałożyciel zespołu Warszawskie Combo Taneczne.