X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Jedynka

Czy król Warneńczyk zginął pod Warną?

19.03.2011
Po bitwie w 1444 roku nie odnaleziono ciała polskiego władcy, dlatego wielu sądziło, że Władysławowi udało się przeżyć.
Posłuchaj
43'21 Czy król Warneńczyk zginął pod Warną?

- Nie mamy żadnych wątpliwości, że 10 listopada 1444 roku, król Władysław zginął pod Warną, wszystkie źródła to potwierdzają. Jest jedno "ale" - nie odnaleziono jego ciała – powiedział historyk - dr Piotr Węcowski z Instytutu Historycznego UW.

W "Naukowym Wieczorze z Jedynką" zaznaczył, że większość rycerstwa chrześcijańskiego nie miała możliwości powrotu na miejsce bitwy i odnalezienia ciała władcy. Turcy, po ucięciu królowi głowy,  nie byli zainteresowani resztą zwłok. Później pojawiała się ona w różnych miejscach, ale według relacji miała blond włosy, a Warneńczyk miał kruczoczarne.

Gość radiowej Jedynki stwierdził, że nie było zabiegów o oddanie ciała ani głowy, gdyż przez długi czas twierdzono, że władca przeżył. Po całych Bałkanach jeździły delegacje, które go poszukiwały.

Historyk podkreślił, że do Polski przychodziły informacje o tym, że widziano go w różnych miejscach.

Dr Piotr Węcowski przypomniał, że osoby, które przynosiły "dobre nowiny", potwierdzające teorie, że Warneńczyk żyje, były przez jego ojca hojnie obdarowywane.

Trzy lato zwlekano z koronacją młodszego brata Władysława - Kazimierza Jagiellończyka – gdyż wciąż oczekiwano na przyjazd króla. Była to też wypadkowa gry politycznej przyszłego króla Polski,  który w ten sposób targował się z elitą polityczną kraju o to, na jakich warunkach do niego przybędzie. Nie spieszyło mu się z objęciem tronu i podbijał "stawkę".

Jedna z historii łączy Władysława Warneńczyka z portugalską wyspą Maderą.

- W 1452 roku krążył po ziemiach polskich pewien list, którego nadawca utrzymywał, że jest Portugalczykiem, przyjacielem Władysława, który przebywa na "portugalskich wyspach" – informował historyk.

Król miał też pojawiać się w wielu innych miejscach, a historie te były wykorzystywane przez różne osoby, które się pod niego podszywały.

Rozmawiała Katarzyna Jankowska

(pp)

Aby wysłuchać całej rozmowy, wystarczy wybrać "Czy król Warneńczyk zginął pod Warną?" 
w ramce po prawej stronie.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Wybory prezydenckie 2015 - najnowsze informacje

Czytaj także

90-lecie Traktatu Ryskiego

18 marca 1921 roku - to bardzo ważna data w naszych dziejach. Traktat w Rydze kończył wojnę polską-bolszewicką, kształtował również granice Polski międzywojennej.
Posłuchaj
23'25 Człowiek i Nauka

Traktat Ryski był jednocześnie klęską koncepcji federacyjnej Józefa Piłsudskiego. Ukraina, która miała być głównym państwem owej federacji definitywnie znalazła się w Związku Sowieckim.

- Ukraina była za słabym partnerem. Ukraińcy chcieli granicę na Bugu, my na Zbruczu. Na to szans nie było – mówił podczas audycji "Człowiek i Nauka" historyk, dr Janusz Osica.

Traktat Ryski poza wstępem zawiera 26 artykułów i do dziś jest oceniany jako jedno z najbardziej konkretnych uregulowań międzynarodowych w zakresie właśnie warunków  zawarcia pokoju. Regulował on między innymi kwestie granicy, reparacji, komunikacji, transportu i praw mniejszości.

Jak stwierdził historyk Andrzej Sowa, który również był gościem audycji był to klasyczny kompromis, gdyż charakteryzował się tym, że żadna ze stron nie była zadowolona z ustaleń.- Ten kompromis nie przetrwał jednak próby czasu, z korektą na naszą niekorzyść. Zawierał totalne rozliczenie ze wszystkim: wymiana ludności, jeńcy wojenni, powrót do Polski dzieł sztuki, rekompensaty finansowe - opowiadał podczas audycji Andrzej Sowa, historyk, redaktor PR.

Jak stwierdził Sowa, wszystko byłoby pięknie, gdyby dotrzymano tych ustaleń.

Delegacja
Delegacja polska na rozmowy o zawieszeniu broni i zawarciu pokoju z Rosją Sowiecką 1920

 

- W zasadzie z pierwszego rozbioru Polski nie wróciło do nas nic. To, co wróciło było z drugiego rozbioru - wtrącił doktor Janusz Osica.

Dla Romana Dmowskiego był to kompromis, który uznał on za zwycięstwo.  – Natomiast przegrał Piłsudski -  stwierdził Andrzej Sowa. Niejako przyznaniem się marszałka do tej klęski była jego wypowiedź na spotkaniu  w Kaliszu z internowanymi w Polsce  oficerami ukraińskimi: "Ja was przepraszam panowie, ja was bardzo przepraszam, to miało być zupełnie inaczej".

Audycję przygotowała Dorota Truszczak

(mb)

Aby wysłuchać całej audycji na ten temat, wystarczy kliknąć "Człowiek i Nauka" w boksie "Posłuchaj" w ramce po prawej stronie.