Historia "Czarownic z Salem" do dziś nie została jednoznacznie wyjaśniona przez badaczy. Zdarzenie zaczęło się od opętania, które jakoby miało miejsce po próbie wróżenia w grupie młodych dziewcząt. Pastor wezwał medyka, ten orzekł, że problem jest natury duchowej i zlecił przeniesienie sprawy z jurysdykcji medycznej na prawną. Pod koniec lutego 1692 roku podczas kazania miało miejsce naznaczenie pierwszych czarownic. W szczytowym momencie ponad 100 osób osadzono w więzieniu. Spirala została przerwana za sprawą polityki, kiedy oskarżenie padło na żonę gubernatora.
Dr Zuzanna Grębecka z Zakładu Antropologii Słowa Instytutu Kultury Polskiej UW tłumaczy, że zdarzenia w Salem są racjonalizowanie z dzisiejszego punktu widzenia, ale nawet dzisiejsze medyczne argumenty nie wydają się przekonujące (forsowano hipotezę o zatruciu ludności sporyszem – grzybem zboża, który spożywany w chlebie miał wywoływać halucynacje). – Możliwe, że to działanie autosugestii. Mówimy o społeczności, dla której diabły, czary, czarownice były oczywistością, wyjaśnieniem znacznie bardziej racjonalnym niż nagła choroba – podkreśla dr Grębecka.
Zdaniem dra Bartłomieja Walczaka takie wyjaśnienie dużo tłumaczy, ale nie wyklucza on też innej hipotezy: o wykorzystaniu magii w walce politycznej. – Te dwie teorie nie są ze sobą sprzeczne. W Salem mapa prześladowań znacząco pokrywa się z mapą frakcji politycznych – zauważa gość "Wieczoru naukowego". Bez względu na fakty, teorie i hipotezy Salem pozostało symbolem – straszakiem, który pojawiał się wtedy, gdy widziano zagrożenie kolejnej zbiorowej histerii. Polowania na czarownice odbywają się także współcześnie, gdy ma miejsce piętnowanie "obcych". Jako jeden z zarzutów pada wtedy często związek z mocami nieczystymi.
Rozmawiała Katarzyna Kobylecka.
(ed)