Są postaci w historii wybitne, ale nie wiemy o nich nic albo prawie nic. Taką osobą jest właśnie Juliusz Poniatowski - polski ekonomista, piłsudczyk związany z PSL Wyzwolenie, działacz ludowy i niepodległościowy. – Swoją postawą chciał zaprzeczyć tezie, że ziemiaństwo polskie jest konserwatywne, reakcyjne, zamknięte na potrzeby społeczne – mówi historyk prof. Marian Marek Drozdowski.
Poniatowski uważał, że najważniejszym zadaniem w odradzającym się po wielu latach rozbiorów państwie jest odbudowa rolnictwa. Był zwolennikiem radykalnej reformy rolnej. Urodzony 17 stycznia 1886 roku w Wilnie, uczył się w Krakowie, studiował w Brukseli i Pradze. Wstąpił do Polskiej Organizacji Wojskowej, współtworzył PSL Wyzwolenie. Wybrany do Sejmu Ustawodawczego, przyjął tekę ministra rolnictwa w rządzie Wincentego Witosa. Miał przygotować aprowizację dla wojska. Niełatwo było o żywność w kraju wyniszczonym wojną, w którym armia liczyła ok. 1 mln żołnierzy i szykowała się do wojny z bolszewikami. Poniatowski dał sobie radę.
Całe życie poświęcił sprawom wsi. – Kładzie nacisk na kulturę, powołuje pod kierunkiem doc. Józefa Hałasińskiego Instytut Kultury Wsi i tworzy Radę Kultury Wsi, do pracy w której angażuje wielkie postaci naszej historii, m.in. Władysława Grabskiego – mówi biograf Poniatowskiego, prof. Marian Marek Drozdowski.
Po wybuchu wojny przez Rumunię udaje się na Bliski Wschód, potem wraz z II Korpusem dostaje się do Włoch. We Francji współpracuje z Jerzym Giedroyciem, w 1957 postanawia wrócić do kraju.
Audycję prowadziła Katarzyna Jankowska.
(bs)