X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Jedynka

Rozruszaj stawy. Ćwiczenia dla seniora bez ograniczeń

09.06.2013
1 0 1
Rozruszaj stawy. Ćwiczenia dla seniora bez ograniczeń
Foto: Glow Images/East News
Choroby reumatyczne i ból stawów pojawiają się z wiekiem. Możemy jednak skutecznie go niwelować i podnieść jakość naszego życia. Ważna jest aktywność fizyczna.
Posłuchaj
30'11 Prof. Piotr Głuszko z Instytutu Reumatologii i Grażyna Brzuszkiewicz-Kuźmiecka z Polskiego Towarzystwa Fizjoterapii o chorobach stawów (Jedynka/Debata medyczna)

Nie ma choroby, która nazywa się reumatyzm. Są choroby reumatyczne.  Jest ich około dwustu. Ból jest sygnałem, że dzieje się coś niepokojącego. Przyczyn może być mnóstwo. - Najczęściej starsi ludzie cierpią z powodu choroby zwyrodnieniowej. To główna przyczyna bólu stawów - powiedział prof. Piotr Głuszko z Instytutu Reumatologii.
To, że stawy zużywają się jest procesem naturalnym, ale tylko do pewnego stopnia. - Może to  mieć związek z odziedziczoną chorobą, możemy urodzić się z wadą stawu, która narasta, możemy też źle korzystać z naszego aparatu ruchu przeciążając go - wylicza prof. Głuszko. Jak podkreśla, z wiekiem "zbieramy za to", a na nieszczęście zmiany są nieodwracalne.     

Do osób powyżej 55 roku życia, które mają problemy ze stawami skierowana jest kampania "Rozruszaj stawy". Jest ona bezpłatna i składa się z dwóch elementów: działania przeciwbólowego i aktywności fizycznej. Specjalnie na jej rzecz opracowano 12 ćwiczeń dla seniorów. Można je pobrać ze strony rozruszajstawy.pl. Trzeba je jednak wykonywać systematycznie. - Ćwiczenia dotyczą przede wszystkim stawów biodrowych, kolanowych, biodrowych i kręgosłupa. To ćwiczenia wzmacniające, które wzmacniają też odpowiednie zespoły mięśniowe - powiedziała Grażyna Brzuszkiewicz-Kuźmiecka prezes mazowieckiego oddziału Polskiego Towarzystwa Fizjoterapii.

Ćwiczenia z programu "Rozruszaj stawy" mogą być wykonywane przez większość osób. Mogą pomóc, ale trzeba wiedzieć z jakimi dolegliwościami mamy do czynienia. Potrzebne są też badania fizjoterapeutyczne, które dadzą odpowiedź na pytanie, czy problem dotyczy stawów. - Lekarz nie poprowadzi ćwiczeń. Jest po to, by rozpoznać chorobę i  wytłumaczyć istotę problemu - powiedział prof. Głuszko. Z pomocą przychodzi kinezoterapia. To dziedzina, która zajmuje się leczeniem ruchem. W połączeniu z farmakoterapią daje kompleksowe działanie w chorobach stawów.

Niestety często też popełniamy błędy, które przyczyniają się do choroby stawów np. ciężka praca fizyczna, lub wyjście na siłownię, po długim czasie spędzonym za biurkiem. A stawy trzeba rozruszać stopniowo. Wzmocnić mięśnie, które z wiekiem stają się słabsze.

Z prof. Piotrem Głuszko z Instytutu Reumatologii oraz Grażyną Brzuszkiewicz-Kuźmiecką z Polskiego Towarzystwa Fizjoterapii rozmawiała Iwona Schymalla.

Zobacz więcej na temat: medycyna zdrowie
1 0 1
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Wybory prezydenckie 2015 - najnowsze informacje

Czytaj także

"Podarowałam życie". Oddałam ojcu nerkę

25.05.2013
0 0 0
Podarowałam życie. Oddałam ojcu nerkę
Foto: Glow Images/East News
Magda nie miała wątpliwości, że powinna to zrobić. Mimo długotrwałych dializ jej ojciec potrzebował nerki. Teraz jest po przeszczepie i może żyć normalnie. Wychowuje dwójkę dzieci.
Posłuchaj
17'23 "Podarowałam życie”. Reportaż Joanny Bogusławskiej

Niewydolność nerek stwierdzono u niego w 1994 roku. Był zawodowym żołnierzem, obecnie na emeryturze. - Żołnierz dializowany nie może służyć. Podjąłem decyzję, że odchodzę. Nie chciałem być uciążliwy i kombinować - powiedział tata Magdy.

Na początku czuł się w miarę dobrze. Przez parę lat żył spokojnie, choć pod ścisłą dietą. Przyszły jednak przeziębienia i choroba zaczęła przyspieszać. W 2010 roku dowiedział się, że nerki są bardzo osłabione. Zapadła decyzja o przeszczepie. Jednak czas płynął, a dawcy nie było. - Podejrzewam, że były osoby bardziej potrzebujące niż ja. Ja się dobrze czułem - mówi ojciec Magdy.

Z ratunkiem przyszła rodzina. - Pojawiła się myśl, że to przecież tata. Oddamy mu tę nerkę - powiedział jego córka. On sam mówi, że ani chwili by się nie zastawiał, gdyby miał to zrobić. - Słów brakuje... ona była tak zdecydowana. To był pierwszy przypadek w Polsce. Wszystko, co bym powiedział, to za mało wobec tego, co Magda zrobiła i co chciał zrobić mój syn, bo on też podjął taką decyzję - powiedział.

Tylko Magda spełniała wszystkie wymagania lekarskie. - Dla mnie to  rzecz naturalna. Wiedziałam, że w drugą stronę zadziałałoby to tak samo. Natomiast tata nie komentował w żaden sposób mojej decyzji - przyznała. Magda najbardziej bała się o życie po przeszczepie. Chciała mieć dziecko; zastawiała się, czy nie przeszczep nie okaże się przeszkodą. Kolejnym stresem było czekanie na termin.

Operacja się udała. Przeszczepiona nerka zadziałała u jej ojca od razu. - Każdego dnia, gdy go widzę, to utwierdzam się w przekonaniu, że to była najlepsza decyzją, jaką podjęłam w życiu. Zrobiłam coś wielkiego. Podarowałam mu życie - mówi przez łzy Magda.

"Podarowałam życie”. Posłuchaj całego reportażu Joanny Bogusławskiej.

tj

0 0 0

Czytaj także

Im więcej zabawy, tym lepszy efekt! Ćwicz mowę w chorobie Parkinsona

26.05.2013
0 0 0
Im więcej zabawy, tym lepszy efekt Ćwicz mowę w chorobie Parkinsona
Foto: Glow Images/East News
- Nie tylko dorośli uczą się przez zabawę, dorośli również. Ważne, by ćwiczenia sprawiały radość, nie bójmy się parskać, kląskać, gaworzyć, mruczeć. A więc najpierw rozluźniamy mięśnie twarzy, a następnie wprowadzamy elementy głosowe - radzi Mirosław Oczkoś, specjalista ds. komunikacji.
Posłuchaj
33'08 Mirosław Oczkoś i Jerzy Łazewski radzą jak ćwiczyć narządy mowy, których praca jest ograniczona na skutek choroby Parkinsona, wylewu, udaru i in. (Debata medyczna/Jedynka)

Choroba Parkinsona, zwyrodnieniowa choroba ośrodkowego układu nerwowego, najczęściej występuje między 55 a 65 rokiem życia, w Polsce cierpi na nią około 100 tysięcy osób. Podczas jej przebiegu pojawia się wiele zaburzeń, także dotyczących mowy.

- Objawem tej choroby jest ogromne napięcie ciała, powinniśmy więc przede wszystkim zadbać o rozluźnienie mięśni. W przypadku narządu mowy bardzo ważną sprawą jest rozluźnienie żuchwy, uruchomienie języka i podniebienia miękkiego - podkreślił Jerzy Łazewski , aktor i współautor - wraz Kazimierzem Gawędą - książki "Rehabilitacja mowy w chorobie Parkinsona".

/

Dzięki temu zbiorowi ćwiczeń chorzy mogą nauczyć się samodzielnego wykonywania ćwiczeń bez pomocy terapeuty. Pomocna okaże się także dla wszystkich, którzy pragną wspierać swoich bliskich cierpiących na chorobę Parkinsona. - Bardzo ważną sprawą są świadome ćwiczenia. Jednym z naszych odkryć był fakt, że tę samą właściwość terapeutyczną co ruch wykonany ma ruch wyobrażony, zamierzony - wyjaśnił w rozmowie z Iwoną Schymallą.

Jakie znaczenie ma trening oddechu? Czy żucie gumy może być pomocne? Co może przyczynić się do poprawy samopoczucia i komfortu życia chorych na Parkinsona? Zapraszamy do wysłuchania całej audycji , w której goście Iwony Schymalli podawali także przykłady ćwiczeń. I pamiętajmy: ze zdrowiem, jak ze sportem - liczy się systematyczne ćwiczenie!

"Debata medyczna" na antenie Jedynki w każdą niedzielę tuż po godz. 16.00. Zapraszamy!

Zobacz więcej na temat: medycyna zdrowie
0 0 0

Czytaj także

Rak to nie wyrok. Z nowotworem można wygrać

29.05.2013
0 0 0
Rak to nie wyrok. Z nowotworem można wygrać
Foto: Glow Images/East News
- Lekarze nie wygrają sami walki z rakiem. Do tego potrzebna jest cała społeczność, jak Amazonki - powiedział w debacie radiowej Jedynki prof. Witold Zatoński z Centrum Onkologii.
Posłuchaj
25'02 Amazonki Elżbieta Kozik, Ewa Grabiec-Raczek oraz prof. Witold Zatoński o walce z rakiem (Jedynka/Debata dnia)

W środę odbyła się konferencja Stowarzyszenia Amazonki na której wręczono statuetki zwycięskiej Amazonki. Rozmawiano też o powstaniu w Polsce pierwszego domu chorego na raka.

Zwycięska Amazonka, to statuetka o okazji 25-lecia istnienia pierwszego w Polsce Stowarzyszenia Amazonki Warszawa-Centrum. - Nie chciałybyśmy powiedzieć, że to jest Amazonka, której się udało, bo gdy kobieta odchodzi z powodu raka piersi, to nie mówimy, że przegrała. Mówimy po prostu, że tak musiało być, że rak był silniejszy - podkreśliła Amazonka Elżbieta Kozik. Wyjaśniła, że jest to 25 lat wytrwałej walki z rakiem piersi: wspieranie chorych i pomoc im oraz szerzenie wiedzy na ten temat.

Zdaniem prof.  Witolda Zatońskiego  z Centrum Onkologii, gdyby porównać lata 60. XX wieku  z tym, co dziś wiemy nt. nowotworów, jakie są nasze kompetencje, jak się zmieniła ta choroba,  to jest to, niebo a ziemia. Podkreślił, że nie było tego, gdyby też nie Amazonki. - One tworzą klimat dawania sobie rady z nowotworami złośliwymi - powiedział Zatoński.

Od Amazonek wzięła się też inicjatywa budowy pierwszego w Polsce domu chorego na raka. Miałby powstać w pobliżu Centrum Onkologii. – Inaczej jest bez sensu. Chodzi o kompleksową opiekę nad chorymi – dodała Kozik. Dom miałby być przeznaczony dla wszystkich chorych na raka, nie tylko piersi. Wspomagać i odciążyć szpital.  

Amazonka Ewa Grabiec-Raczek cieszy się, że o problemie nowotworów, tak dużo się mówi. – Można powiedzieć, że rak jest oswojony przez media - powiedziała. Jej zdaniem przestała to być choroba wstydliwa, a stała się przewlekłą.  Uważa, że z rakiem można żyć przez wiele lat i ludzie przestali się go bać. -  Strach jest na początku, jednak gdy pozna się standardy leczenia, to można tę chorobę opanować - podkreśliła Grabiec-Raczek.

Posłuchaj całej rozmowy Pawła Wojewódki z Elżbietą Kozik, Ewą Grabiec-Raczek oraz prof. Witoldem Zatońskim.

0 0 0

Czytaj także

Krew pępowinowa: pomoże zawsze i każdemu?

08.06.2013
0 0 0
Krew pępowinowa: pomoże zawsze i każdemu?
Foto: Glow Images/East News
W wielu szpitalach trwa zbiórka krwi pępowinowej. Uzyskane z niej komórki macierzyste mogą być stosowane w leczeniu chorób hematologicznych.
Posłuchaj
03'56 Krew pępowinowa: pomoże zawsze i każdemu? (Zapraszamy do Trójki - popołudnie)

Na świecie dokonano już 35 tysięcy transplantacji krwi pępowinowej, w Polsce tylko kilkadziesiąt.

Rodzice, których dziecko jest chore, często są wręcz namawiani do posiadania kolejnego, gdyż przy osobach spokrewnionych szansa dopasowania antygenów zdolności tkankowej jest większa, ale gwarancji nigdy nie ma.
Jak wygląda proces pozyskiwania komórek macierzystych? - Podczas porodu po przecięciu pępowiny pobieramy pozostałą w niej krew z której izolujemy komórki, które w dalszej kolejności są badane i preparowane. Następnie można je przechowywać przez lata – wyjaśnia Tomasz Baron z Polskiego Banku Komórek Macierzystych.
Gdy zachodzi potrzeba leczenia bank wydaje komórki. Jednak nawet autotransplantacja nie zawsze jest możliwa. - Komórki macierzyste mogą być pomocne w leczeniu wielu chorób – przyznaje prof. Krystyna  Domańska- Janik z Centrum Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej PAN.  Jednak wiele chorób, gdzie wskazane jest wykorzystanie komórek macierzystych ma podłoże genetyczne, a wówczas chory musi szukać dawcy nie spokrewnionego, bez obciążonego genetycznego.
W ocenie Tomasza Barona komórki macierzyste to lek. Istnieją, więc zarówno wskazania jak i przeciwwskazania do ich użycia.  - Praktyka zarówno w Polsce jak i na świcie pokazuje, że 60 procent wykorzystania komórek macierzystych z krwi pępowinowej to przeczepienia autologiczne - mówi.
Zapraszamy do wysłuchania materiału Ewy Dudzińskiej.

Popołudniowego pasma "Zapraszamy do Trójki" można słuchać od poniedziałku do piątku między 16.00 a 19.00.

0 0 0