Państwo bez granic, ale z dowodami i paszportami

Ostatnia aktualizacja: 05.08.2013 15:08
Spotkanie z mieszkańcami Nowej Ameriki, wirtualnej krainy, w której od dwóch lat dzieją się rzeczy zupełnie realne budzące politowanie jednych i zachwyt innych. Reportaż nagrodzony w Polsko-Niemieckim Konkursie Dziennikarskim.
Audio
  • 35'42
    Reportaż "Nowa Amerika", autor Cezary Galka (Jedynka)
Flaga Słubfurtu
Flaga Słubfurtu

Na początku był Słubfurt - wirtualne miasto, w którym Polacy i Niemcy szukali wspólnego języka i to nie tylko dosłownie. Nie ma już Słubic i Frankfurtu? - pytali nieco dezorientowani mieszkańcy tych miast, inni powoli zaczęli przyswajać zabawną konwencję wspólnej aglomeracji i brać udział w akcjach artystycznych organizowanych pod godłem Słubfurtu. Dziś na całe pogranicze powoli sączy się idea Nowej Ameriki, małej ojczyzny wszystkich, którym się chce, bez względu na wyznanie, pochodzenie i narodowość.
Autor reportażu przypomina, że Michaela Kurzwelly'ego poznał pod koniec lat 90. w Słubicach. Nie myślał wtedy, że młody, wiecznie uśmiechnięty artysta "z tamtej" strony, próbujący manipulować przestrzenią publiczną zadziwi go konsekwencją w dążeniu do celu i nieustającą przez lata motywacją. Nagrał wtedy audycję o jego projektach, w tym o powstającej koncepcji Słubfurtu. - Przyznam, że dla mnie bardziej obca była przestrzeń Frankfurtu niż Słubic, bo nie znałem wcześniej NRD - mówił artysta 20 lat temu. Miał wrażenie, że ludzie we Frankfurcie tylko przebiegają przez przestrzeń publiczną, nie siedzą w knajpkach i kafejkach. Miał wrażenie, że coś ich dusiło.
Pierwszym zadaniem, jakie przed sobą postawił było znalezienie 16 rodzin w Słubicach i Frankfurcie, które były gotowe udzielić na dwa tygodnie gościny artystom. W rodzinach polskich mieszkali Niemcy, u rodzin niemieckich Polacy. Potem zapragnął stworzyć z tych dwóch miasteczek jedno miasto, które nazwał Słubfurt.
Kolejne oficjalne spotkanie autora reportażu z Michaelem Kurzwellym miało miejsce przy okazji rejestracji materiału do audycji o wstąpieniu Polski do UE i odbyło się we Frankfurcie 1 maja 2004 roku. Słubfurt miał się już wtedy znakomicie.
Ale problemy z przygraniczną integracją trwają do dziś. Cezary Galek odwiedził II Kongres Nowej Ameriki w listopadzie 2012 roku. Krzysztof Wojciechowski, szef Collegium Polonicum w Słubfurcie wyjaśnia, że chodzi o to, żeby granica nie dzieliła, a łączyła. - Kiedy przyjechałem tutaj 20 lat temu w projekcie uczestniczyło kilka osób. Obecnie jest ich ponad 500 - mówi Wojciechowski, którego zdaniem projekt się rozwija.
Michael Kurzwelly chce zrobić Słubfurt wzdłuż całej polsko-niemieckiej granicy. Od Szczecina (Stettin) i Świnoujścia na północy do Gubina-Guben na południu. Choć są elementy, które to utrudniają. Pierwszy to bariera językowa. - Drugi to fakt, że wszystkie państwa traktują tereny przygraniczne jak zadupie - mówi obrazowo. No i granice dalej istnieją w głowach ludzi.
Zapraszamy do wysłuchania reportażu "Nowa Amerika" - autor Cezary Galka.
(ag)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Frankfurt nad Odrą: blokada marszu neonazistów

Ostatnia aktualizacja: 10.11.2012 20:37
Około 500 osób zablokowało trasę marszu, w którym uczestniczyło niespełna 100 neonazistów - poinformowała niemiecka policja.
rozwiń zwiń