Małgorzata Zajączkowska: na planie byłam nieznośna

Ostatnia aktualizacja: 22.06.2015 20:59
Podczas rozpoczętego 22 czerwca w Koszalinie 34. Festiwalu Debiutów Filmowych "Młodzi i Film" w konkursie Pełnometrażowych Debiutów Fabularnych powalczy o nagrody film Marcina Bortkiewicza "Noc Walpurgi".
Audio
  • Małgorzata Zajączkowska opowiada o roli w filmie Marcina Bortkiewicza "Noc Walpurgi"
Małgorzata Zajączkowska
Małgorzata ZajączkowskaFoto: PAP/Stach Leszczyński

Główną  rolę, divy operowej Nory Sedler zagrała Małgorzata Zajączkowska, aktorka pamiętna między innymi ze świetnej roli prostej dziewczyny w filmie Barbary Sas "Bez miłości". Uważa, że rola w filmie "Noc Walpurgi" jest najważniejszą w jej dotychczasowej karierze.

- Marcin ten scenariusz pisał dla mnie - mówi aktorka tłumacząc, dlaczego zdecydowała się zagrać w filmie debiutującego reżysera. Do divy przychodzi po wywiad młody francuski dziennikarz. Małgorzata Zajączkowska wyjaśnia, że każda z pojawiających się na ekranie postaci chowa w sobie jakąś tajemnicę, ale działają na siebie tak, że wyjawiają swoje ciemne strony.  

Aktorka wspomina, co było dla niej największym wyzwaniem. Czy to, że obnaża się na ekranie? Czy raczej portret psychologiczny bohaterki i stanie się na potrzeby filmu kimś innym? Małgorzata Zajączkowska opowiada, jak budowała swoją rolę, kogo oglądała i kogo starała się naśladować. Przyznaje, że bywała na planie nie do zniesienia, ale dlatego, że musiała - jak to określiła - "trzymać tę postać". - Nie da się być miłą, sympatyczną na lunchu, a przyjść i po południu zagrać sceny, gdzie jestem bestią - wyjaśnia.

***

Tytuł audycji: Dosłownie kultura

Prowadziła: Joanna Sławińska

Gość: Małgorzata Zajączkowska (aktorka)

Godzina emisji: 17.17

Data emisji: 22.06.2015

ag



Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Walka Marianny to walka o zwyczajność"

Ostatnia aktualizacja: 01.06.2015 20:21
- Nie chciałam i nie zrobiłam filmu o zmianie płci. To jest dokument o potrzebie bliskości, akceptacji - wyjaśniła w Jedynce Karolina Bielawska, reżyserka filmu "Mów mi Marianna".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Objawienie hiszpańskiego kina. Niezwykła "Magical Girl"

Ostatnia aktualizacja: 13.06.2015 01:27
- Twórca filmu stale myli tropy, jest wiele zwrotów akcji. Gdy myślimy, że już powoli wszystko zaczyna usypiać, dostajemy mocny akcent - mówi Joanna Sławińska.
rozwiń zwiń