Jedynka

Czy Putin zastosuje prawo łaski? Michałkow odpowiedział na list Olbrychskiego

24.11.2015 09:45
- Dał do zrozumienia, że prezydent kraju, który pretenduje do bycia demokratycznym nie może wtrącać się do decyzji sądu. Może natomiast skorzystać z prawa łaski - mówił w Jedynce Daniel Olbrychski.
Zdaniem Daniela Olbrychskiego wyrok rosyjskiego sądu pierwszej instancji ws. Olega Sencowa był okrutny
Zdaniem Daniela Olbrychskiego wyrok rosyjskiego sądu pierwszej instancji ws. Olega Sencowa był okrutnyFoto: J. Konecki/Polskie Radio
Posłuchaj
10'30 Daniel Olbrychski o swoim liście do Nikity Michałkowa (Dosłownie kultura/Jedynka)
więcej

W otwartym liście polski aktor poprosił rosyjskiego reżysera Nikitę Michałkowa o wstawiennictwo u Władimira Putina w sprawie ukraińskiego reżysera Olega Sencowa. Został on skazany przez rosyjski sąd na 20 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. We wtorek 24 listopada, w Sądzie Najwyższym Federacji Rosyjskiej w Moskwie, odbędzie się jego apelacja. Ukraiński reżyser był zaangażowany w demonstracje na Majdanie, protestował też przeciwko aneksji Krymu. Został aresztowany przez Rosjan w swoim domu w Symferopolu na Krymie i oskarżony o terroryzm.

W liście Olbrychskiego znalazła się prośba o przyjrzenie się sprawie. Aktor sugerował też, że Michałkow osobiście dobrze zna prezydenta Rosji. - Nikita odpowiedział, że prawo łaski może zafunkcjonować dopiero po wyroku. Dopiero wtedy prezydent może interweniować - powiedział Olbrychski. - Często wypominałem Michałkowowi, że Rosjanie wzięli religię z Bizancjum, a my z Rzymu. Stąd też mamy trochę inne spojrzenie na świat, bo w Bizancjum władza pochodzi od Boga. Odpowiedział, że jego kraj nie jest na tyle bizantyjski, że nawet prezydent nie może interweniować w sądzie - wyjaśniał Olbrychski. Aktor podkreślił również, że wyrok sądu pierwszej instancji ws. ukraińskiego reżysera był okrutny, niczym z najczarniejszych czasów wspólnej historii. - Będziemy uważnie się przyglądać, robić co się da o ile Sencow jest niewinny - przytaczał słowa Michałkowa Daniel Olbrychski.

Olbrychski tłumaczył, że pochodzi z pokolenia, które słynie również z pisania listów. - W obronie robotników Radomia i Ursusa, przeciwko stanowi wojennemu, w obronie internowanych - wymieniał. Jego zdaniem miały one moralną moc. - W związku z tym, jako stary kombatant, gdy dowiedziałem się o tej sprawie, postanowiłem napisać. Moja obecność fizyczna na procesie nic by nie dała. Pewnie zresztą nie dostałbym wizy. Napisałem do mojego przyjaciela, człowieka ogromnie wpływowego, wybitnego reżysera wiedząc, że nadam temu wydarzeniu medialne znaczenie - tłumaczył Olbrychski.  Nie mylił się. W internecie pojawiło się tysiące lajków Rosjan, którzy zgadzają się moim listem. - Bardzo mnie to wzruszyło - przyznał Olbrychski.

Z nagrania audycji można się również dowiedzieć, czy twórca "Spalonych słońcem" i "Cyrulika syberyjskiego" może mieć wpływ na ewentualną decyzję Władimira Putina.

***

Tytuł audycji: Dosłownie kultura

Prowadzi: Joanna Sławińska

Gość: Daniel Olbrychski (aktor)

Godzina emisji: 17.14

Data emisji: 23.11.2015

tj/gs 

 

Komentarze1
aby dodać komentarz
casial2015-11-24 10:27 Zgłoś
Czy Putin zastosuje prawo łaski?(cytat) Komentarz:Ludzie listy piszą ..., zwykłe i polecone ! Putin (nie bardzo) przystaje do pojęcia "Łaska", (chociaż na ten "chwyt" dali się "nabrać" nawet Papieże Benedykt XVI i Franciszek). Polak mądry, w tym wypadku "po szkodzie"!

Czytaj także

Rosyjski "Lewiatan" nie pozostawia nadziei. "Władza wciąż miażdży lud"

15.11.2014 20:32
- Reżyser Andriej Zwiagincew pokazuje, że Rosja się nie zmienia. Bardzo ponura diagnoza i film, który mówi o tym niezwykle przekonująco - mówi w Jedynce Magda Sendecka.
Fragment plakatu filmu Lewiatan w reż. Andrieja Zwiagincewa
Fragment plakatu filmu "Lewiatan" w reż. Andrieja ZwiagincewaFoto: mat. promocyjne
Posłuchaj
25'56 Magda Sendecka i Joanna Sławińska recenzują premiery tygodnia (Magazyn Bardzo Filmowy/Jedynka)
więcej

Bohaterem filmu "Lewiatan" jest Kola, który z żoną i synem mieszka w małym miasteczku nad morzem w północnej Rosji. Kiedy mężczyzna przegrywa sądowe starcie z merem i całej rodzinie grozi utrata domu, z pomocą przybywa moskiewski prawnik. Coraz bardziej agresywna walka nie przechyla jednak szali na stronę Koli. Bohater słyszy wręcz "wy nigdy nie będziecie mieli żadnych praw". - Ten film na różne sposoby udowadnia, że tak właśnie jest - uważa krytyk filmowa Magda Sendecka. Widz rozumie, że Kola nie ma szans w starciu z systemem, że ta maszyna zniszczy go, jak wszystko na swojej drodze.

Nagrodzony w Cannes za najlepszy scenariusz film został także rosyjskim kandydatem do Oscara, mimo że jego wydźwięk jest wyraźnie antyputinowski. Zdaniem gościa Jedynki, jest to znana z czasów komunistycznych taktyka, która ma pokazać, że Rosja jest państwem demokratycznym i krytyki się nie boi.

Jaką rolę w filmie odgrywa wątek miłosny i przed czym słuchaczy ostrzegała Magda Sendecka dowiesz się, słuchając całej audycji. W programie także rozmowa Joanny Sławińskiej z kubańską aktorką Mirthą Ibarrą, recenzja filmów: "Melasa", "Za jakie grzechy, dobry Boże" i "Jak dogonić szczęście?" oraz informacje o odbywających się w Polsce festiwalach filmowych.

***

Tytuł audycji: Magazyn Bardzo Filmowy
Prowadziła: Joanna Sławińska
Gość: Magda Sendecka, krytyk filmowy
Data emisji: 14.11.2014
Godzina emisji: 20.14

(asz, pg)