"Potworna arogancja ludzi u władzy"

Ostatnia aktualizacja: 31.10.2015 11:50
Co się stało, że dobrze rozwijający się kraj zdecydował się na tak gruntowną zmianę polityczną? Na to pytanie odpowiedzi szukali goście Jedynki w audycji "Sterniczki. Zdania były podzielone.
Audio
  • Komentarz do wyników wyborów parlamentarnych (Jedynka/Sterniczki)
Stół prezydialny w sali obrad w Sejmie. Wkrótce rozpocznie się nowa, VIII kadencja
Stół prezydialny w sali obrad w Sejmie. Wkrótce rozpocznie się nowa, VIII kadencjaFoto: PAP/Paweł Supernak

Barbara Nowacka wskazała trzy główne przyczyny wyraźnej porażki PO i zwycięstwa PiS. Pierwszą z nich była potrzeba zmiany wynikająca ze znudzenia polityką ciepłej wody w kranie. Kolejną brak przełożenia rozwoju kraju na lepszą sytuację obywateli. Nowacka zauważyła też, że cała Europa przechyla się na prawo. Liderka lewicy zaznaczyła, że pierwszą jaskółką zmian była wygrana Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich. Dodała, że jej zdaniem PiS nie będzie w stanie dotrzymać większości obietnic socjalnych i ludzie boleśnie się rozczarują, co może doprowadzić do zupełnego odsunięcia się od polityki. 

Leokadia Oręziak uznała, że o wyniku wyborów decydowała nie nuda, a przekonanie rzesz społecznych, że polityka PO była antypracownicza i antyspołeczna, a służyła interesowi nielicznych. Podkreśliła przyzwolenie rządzących na taką ewolucję rynku pracy, gdzie nie ma zabezpieczenia społecznego i opieki zdrowotnej. Zwróciła uwagę na tworzenie przez rządzących warunków do narastania nierówności. 

Ligia Krajewska przekonywała, że była wrażliwość społeczna i przyjęto pakiet ustaw prorodzinnych. Tłumaczyła, że dotknął nas kryzys i trzeba było trzymać finanse publiczne w ryzach. Broniła też umów śmieciowych, twierdząc, że przy dużym bezrobociu taka praca dla niektórych była zbawieniem. Zarzuciła PiS, że przez 8 lat skutecznie manipulowało różnymi danymi, skrytykowała też Kościół za aktywne uczestnictwo w kampanii wyborczej po stronie jednej frakcji. 

Monika Płatek zaznaczyła, że to nie naród wybrał, ale wybrał system D'Hondta (metoda stosowana do obliczania podziału mandatów). Przypomniała, że Barbara Nowacka uzyskała 75 tys. głosów i nie weszła do parlamentu, a dostali się ludzie, którzy dostali 1 tys. głosów. Jej zdaniem nie zaszła gruntowna zmiana - to dłuższy proces, który się przewijał przez kilka wcześniejszych rządów, a który pozwala na rozwarstwienie społeczne. - Jesteśmy państwem, w którym władza nie ma poczucia państwowości. Władza ma poczucie przywiązania do własnej władzy i interesów - powiedziała Płatek. Zarzuciła ludziom władzy potworną arogancję. 

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy. 

***

Tytuł audycji: Sterniczki

Prowadzi: Robert Kowalski

Goście: prof. Leokadia Oręziak (szefowa Katedry Finansów Międzynarodowych SGH), prof. Monika Płatek (Wydział Prawa i Administracji UW), Barbara Nowacka (Zjednoczona Lewica), Ligia Krajewska (PO)

Data emisji: 31.10.2015

Godzina emisji: 10.19

fc/asz

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Wygrani i przegrani w powyborczej rzeczywistości

Ostatnia aktualizacja: 30.10.2015 19:35
Jakie są plany zwycięzców i co zamierzają robić ci, którym wybory nie poszły tak, jakby chcieli? W Jedynce rozważano też, kto obejmie przywództwo PO.
rozwiń zwiń