Czy szczyt klimatyczny w Paryżu zakończy się sukcesem?

Ostatnia aktualizacja: 06.12.2015 13:35
Adam Szejnfeld (PO) jest optymistą, uważa, że na szczycie może dojść do przełomu. Mirosław Piotrowski (PiS) przekonuje, że sukcesem byłoby tylko zatwierdzenie porozumienia przez wszystkie uczestniczące w obradach kraje.
Audio
  • 45'25
    Goście programu "Europejskie południe" dyskutowali między innymi o wynikach szczytu klimatycznego w Paryżu
Na szczycie klimatycznym w Paryżu pojawił się w sobotę były wiceprezydent USA Al Gore
Na szczycie klimatycznym w Paryżu pojawił się w sobotę były wiceprezydent USA Al GoreFoto: PAP/EPA/CHRISTOPHE PETIT TESSON

Jest wstępne porozumienie klimatyczne na szczycie w Paryżu. Przedstawiciele 200 państw uzgodnili tekst umowy, która ma jednak  bardzo wiele punktów spornych. Ministrowie muszą je rozwiązać do piątku.

W dokumencie przedstawionym w stolicy Francji jest kilka wariantów rozwiązania kwestii klimatycznych, od ustanowienia celów dla spowolnienia klimatu po finansowanie rozwiązań klimatycznych dla krajów rozwijających się. Francuska negocjatorka Laurence Tubiana poinformowała, że w tekście jest wola porozumienia. Ale nie jesteśmy jeszcze na końcu drogi. Potrzeba jeszcze rozwiązać ważne kwestie polityczne - mówiła. Zakończenie szczytu klimatycznego w Paryżu planowane jest na 11 grudnia. 

Gość programu "Europejskie południe" Adam Szejfeld (PO) uważa, że doszło do przełomu jeżeli chodzi o pojmowanie realnego zagrożenia jakim są zmiany klimatyczne. Zdaniem gościa Jedynki coraz więcej państw chce chronić klimat. Poprzedni szczyt był fiaskiem, bo najwięksi truciciele, czyli takie państwa jak na przykład Chiny, odmówiły w ogóle udziału w tym programie - dodaje Szejfeld. Dzisiaj te kraje mają już zupełnie inny pogląd. Najważniejsze jest to żeby zobaczyć podpisy pod dokumentem 11 grudnia - podkreśla.

Mirosław Piotrowski (PiS) zacytował z kolei słowa premier Beaty Szydło, która powiedziała na początku paryskiego szczytu, że podstawą porozumienia będzie podpisanie go przez wszystkie państwa. Zdaniem Piotrowskiego będzie to trudne, bo jak przypomina, na bazie słynnego protokołu z Kyoto, tylko niewielka wąska grupa krajów przyjęła zobowiązania i obejmowały one tylko 12 procent światowych emisji gazów cieplarnianych. Trudno być w tej sprawie optymistą - mówi gość Jedynki.  Według niego stanowisko Polski jest rozsądne, trzeba czekać aż wszyscy się przyłączą.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.

Tytuł audycji: Europejskie Południe

Prowadzi: Przemyslaw-Szubartowicz

Goście: Mirosław Piotrowski (PiS), Adam Szejnfeld (PO), dr hab. Marta Witkowska (Zakład Prawa i Instytucji Europejskich (UW)

Data emisji: 6.12. 2015

Godzina emisji: 12.17

rk,tj

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Zanieczyszczenie powietrza zabija trzy miliony ludzi. Naukowcy przewidują: będzie coraz gorzej

Ostatnia aktualizacja: 21.09.2015 08:12
Zanieczyszczenie powietrza prowadzi do przedwczesnej śmierci trzech milionów ludzi rocznie. Nowe globalne statystyki publikuje tygodnik "Nature”.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Paryż: światowi przywódcy na szczycie klimatycznym. Debatują o redukcji emisji gazów cieplarnianych

Ostatnia aktualizacja: 30.11.2015 13:05
Liderzy największych emitentów gazów cieplarnianych przybyli do Paryża na konferencję klimatyczną COP-21. Negocjatorzy z prawie dwustu krajów rozmawiają o tym, jak nie dopuścić do katastrofalnych skutków globalnego ocieplenia. Główną osią sporu będzie batalia o finanse na walkę ze zmianami klimatycznymi między bogatymi a biednymi państwami. Jestem optymistą co do celów, które możemy osiągnąć - napisał przed szczytem prezydent USA Barack Obama.
rozwiń zwiń