Konwencja przemocowa w Sejmie. Urszula Augustyn: naszym zadaniem jest chronić słabszych

Ostatnia aktualizacja: 21.10.2014 13:16
- Jestem przekonana, że ta konwencja ma dobre strony i nie ma powodu, dla którego powinnyśmy przeciwko niej głosować - mówi w audycji "Z kraju i ze świata" posłanka Platformy Obywatelskiej Urszula Augustyn.
Audio
  • Urszula Augustyn (PO) o ratyfikacji konwencji przemocowej (Z kraju i ze świata/Jedynka)
Urszula Augustyn
Urszula Augustyn Foto: fot.urszula-augustyn.pl

Sejmowe komisje sprawiedliwości i praw człowieka zajmą się we wtorek poprawkami do konwencji przemocowej. Jej ratyfikacja budzi sporo kontrowersji politycznych. Konwencja miała być poddana pod głosowanie w Sejmie dwa tygodnie temu, jednak posiedzenie komisji zostało odwołane. Oficjalnym powodem był brak przedstawiciela rządu - wiceministra spraw zagranicznych Artura Nowaka-Fara. Prace nad konwencją próbowało zatrzymać Polskie Stronnictwo Ludowe, tak by kontrowersyjnego tematu nie poruszać przed wyborami samorządowymi. Jednolitego zdania nie ma także w PO.

Urszula Augustyn, pytana, czy jest szansa, aby Sejm przyjął podczas wtorkowego posiedzenia, ustawę ratyfikującą konwencję o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, mówi, że "nie ma nawet najmniejszej szansy". - Problem utknął na razie w komisji, więc jeśli komisja nie wyda z siebie sprawozdania, to trudno nad czymś głosować - zaznacza wiceprzewodnicząca klubu PO.

- Posłowie, którzy biorą udział w posiedzeniu komisji mają bardzo różne pomysły na temat tego, czy ta konwencja ma wejść na salę plenarną, czy też nie - mówi gość radiowej Jedynki i dodaje, że zanim sprawozdanie będzie głosowane na sali sejmowej, klub Platformy zorganizuje spotkanie.  - Takie tematy warto przedyskutować. Roześlemy także wszystkim członkom Platformy, raz jeszcze, dobrze przetłumaczony tekst konwencji, bo obawiam się, i pewne podejrzenia w tej materii mam sprawdzone, że wiele osób rozmawia o czymś, czego nie widziało na oczy, nie przeczytało - ocenia Urszula Augustyn.

Posłanka informuje, że sama konwencja odnosi się przede wszystkim do tego, żeby zapobiegać przemocy. - Jeżeli wszyscy jesteśmy przeciwni przemocy, to szukajmy takiego rozwiązania, żeby ono było możliwe do wprowadzenia. Naszym zadaniem jest chronić słabszych. Przemoc jest zjawiskiem złym. Trzeba z nim walczyć - mówi gość audycji "Z kraju i ze świata".

Urszula Augustyn podkreśla także, że ratyfikacja konwencji przemocowej nie ma związku ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi. - Wybory samorządowe nie są ani przeszkodą, ani pomocą. Kampania wyborcza idzie swoją drogą, a konwencja jest zupełnie innym tematem - ocenia.

Rozmawiała Kamila Terpiał-Szubartowicz.

(kh/ag)

>>>Zapis całej rozmowy

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Przemoc wobec dzieci. "Reaguj. Masz prawo!"

Ostatnia aktualizacja: 16.10.2014 06:50
Gościem czwartkowych "Sygnałów dnia" będzie Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Czy klaps to już przemoc?

Ostatnia aktualizacja: 20.10.2014 08:27
Jak karać skutecznie, a jednocześnie bezboleśnie? O tym w Czwórce w poniedziałkowe popołudnie powie prof. Barbara Smolińska-Theiss z Akademii Pedagogiki Specjalnej, Społeczny Doradca Rzecznika Praw Dziecka.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zastopować przemoc wobec dzieci może tylko edukacja

Ostatnia aktualizacja: 20.10.2014 16:00
Wyniki badań zleconych przez Rzecznika Praw Dziecka dowodzą, że duża część Polaków nie widzi przeszkody w stosowaniu przemocy wobec dzieci. "Klaps" traktowany jest jako coś normalnego. Kampania społeczna "Bicie uczy, ale tylko złych rzeczy" ma to zmienić, ale trzeba jasno powiedzieć - problem jest bardzo szeroki.
rozwiń zwiń