Słuchaj
więcej

Prof. Leszek Balcerowicz: wsparcie spłacających kredyty we franku byłoby niemoralne

16.01.2015 12:48
Były prezes NBP prof. Leszek Balcerowicz uważa, że mocny kurs franka nie utrzyma się długo, bo byłoby to zgubne dla szwajcarskiej gospodarki
Audio
  • 10'46
    Prof. Leszek Balcerowicz, były prezes NBP o kredytach we frankach (Z kraju i ze świata/Jedynka)
Prof. Leszek Balcerowicz
Prof. Leszek Balcerowicz Foto: Wojciech Kusiński/PR

W czwartek centralny bank szwajcarski zniósł minimalny kurs wymiany franka. Kurs tej waluty drastycznie wzrósł. Oznaczać to może duże problemy dla osób spłacających kredyty w tej walucie. Jest ich ok. 700 tysięcy.

Jak zaznaczył prof. Leszek Balcerowicz, były prezes NBP, decyzja banku była zaskoczeniem. Od 2011 roku kurs był trzymany sztywno. Ekonomista zwrócił uwagę, że aby go utrzymać, Szwajcarzy musieli kupować ogromne ilości obcej waluty.

- Bardzo mało prawdopodobne, że ten umocniony kurs franka się utrzyma, bo to by zdławiło gospodarkę Szwajcarii - stwierdził prof. Balcerowicz. Jak dodał, jej motorami są eksport i turystyka zagraniczna.

Zdaniem eksperta Forum Obywatelskiego Rozwoju nie należy wspierać z budżetu kredytobiorców, którzy zadłużyli się we frankach szwajcarskich. Jak podkreślił, w wolnym kraju mamy wolny wybór i część osób zdecydowała się ponieść ryzyko, licząc, że będą płacić mniej.

- Gdyby miało się okazać, że przez jakiś czas zapłacą więcej niż w przeszłości, to dlaczego mają płacić ci, którzy nie zaryzykowali. To byłoby niemoralne - stwierdził.

Zdaniem byłego szefa NBP nie ma żadnych powodów do roztaczania katastroficznych wizji, ponieważ kurs franka nie utrzyma się długo na takim poziomie. - Polska ma poważniejsze problemy - podkreślił. Jak dodał, krajowi grozi, że jeśli nie będzie pewnych reform, to przestaniemy się rozwijać i doganiać Zachód.

Profesor Balcerowicz mówił również o reformie górnictwa. Jego zdaniem lepiej przeprowadzić ją późno niż wcale i dobrze, że rząd nie chce dalej dokładać do kopalń.

***

Tytuł audycji: Z kraju i ze świata

Prowadził: Krzysztof Grzesiowski

Gość: prof. Leszek Balcerowicz

Data emisji: 16.01

Godzina emisji: 12.20

bk

Komentarze3
aby dodać komentarz
Sortuj: od najnowszegood najstarszego
alexbagrowska2015-01-24 22:09 Zgłoś
To najgłupsza rzecz, jaką Pan powiedział w swoim życiu. Pan chyba nie jest człowiekiem i zapomniał, jakie są zasady zarządzania ryzykiem, biznesem, systemem bankowym . To system bankowy jest dla nas, a nie my dla niego. Zawsze jest dobry powód, żeby z człowieka zrobić niewolnika, a dochody najbogatszych rosły w nieskończoność. Przecież my nie mamy w ogóle żadnego prawa i ochrony konsumenta przed bankowymi bandytami. Każde drzewo, zwierzę, a nawet już i człowiek należy do tego 1% najbogatszych. Nic dziwnego, że Pańska popularność spada. Niestety, musimy Panu podziękować już za doradztwo ekonomiczne i zarządzanie.
folpap2015-01-22 22:11 Zgłoś
Szanowny Panie Profesorze. Zapewne jako znakomity ekonomista jest Pan zorientowany jak wielkiej pomocy udzieliła Unia Europejska (czyli również JA, z MOICH pieniędzy) na ratowanie banków zagrożonych upadkiem w czasie kryzysu. Czy Pana zdaniem taka pomoc była w porządku, biorąc pod uwagę, że przecież kryzys został wywołany głównie przez niewłaściwe, zachłanne, nieodpowiedzialne i głupie działanie banków i instytucji finansowych? Mam kredyt we frankach, dwie trzecie jeszcze do spłaty. Po ostatnich zabawach bankowych spekulantów kursami walut wartość mojego zobowiązania do spłaty znaczenie wzrosła. Nie oczekuję pomocy od państwa, czuję się jednak oszukiwany, ponieważ moje państwo, za MOJE pieniądze kupuje spokój i stołki rządzącej klice polityków, pomagając tym, którzy są najgłośniejsi. Dlaczego pomagamy górnikom, zagrożonym utratą pracy a nie pomagamy tysiącom pracowników różnych firm, rozproszonych w całym kraju, którzy tę pracę stracili. Muszą emigrować, przekwalifikować się, rejestrować w urzędach pracy, szukać innego zajęcia za swoje środki, bez rekompensat. Co z byłymi pracownikami PGR-ów, którzy tysiącami po wszystkich wioskach we wschodniej Polsce już drugie pokolenie wychowują w ,,dziedzicznym bezrobociu”. Dlaczego godzimy się na pomaganie bankom, górnikom i innym uprzywilejowanym grupom, które mają silne, zorganizowane związki zawodowe lub lobby finansowo- polityczne a pozostawiamy bez pomocy innych? Czym różni się pomoc publiczna dla banku, zagrożonego upadkiem na skutek swojej nieroztropnej działalności od pomocy publicznej kredytobiorcy, który również nie wykazał się rozsądkiem i zagrożony jest finansowym upadkiem?
jacolak2015-01-19 07:55 Zgłoś
Panie Profesorze Według mnie byłoby to jednak moralne. Kredytobiorcom w PLN przecież Państwo pomaga, wystarczy zobaczyć o ile obniżyło stopy WIBOR w ciągu 7 lat. I w związku z tym jak obniżyła się rata kredytów w PLN. Ja odnoszę wrażenie, że tylko Kredytobiorców w CHF Państwo ignoruje i oskarża, że to ich problem bo zaryzykowali. A zaryzykowali bo były to kredyty tańsze i było na nie stać uboższych, a dzięki temu przysłużyli się pośrednio do wzrostów gospodarki w. Jacek
Henryk Sienkiewicz

Czytaj także

Kurs franka w górę. Raty kredytowe będą wyższe

15.01.2015 22:16
5 złotych i 19 groszy tyle kosztował frank szwajcarski w krytycznym momencie. I był to najwyższy w historii poziom. A przyczyniła się do tego decyzja Szwajcarskiego Banku Centralnego, który ogłosił, że przestaje bronić swojej waluty i uwalnia jej kurs.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Czy rząd powinien pomóc osobom zadłużonym we frankach?

16.01.2015 09:59
Nagły wzrost kursu franka szwajcarskiego postawił w trudnej sytuacji polskich kredytobiorców.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kurs franka szwajcarskiego wystrzelił. Co mają zrobić osoby, których nie stać na wyższe raty kredytu?

16.01.2015 12:17
Frank szwajcarski w czwartek kosztował nawet 5,19 zł teraz kosztuje 4,26 zł. Powodem tych wahań była decyzja banku szwajcarskiego, że nie będzie już bronić kursu swojej waluty względem euro.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kurs franka jest nadal wysoki. Spadek na szwajcarskiej giełdzie

16.01.2015 18:59
Za szwajcarskiego franka w piątek po południu płacono 4,34 zł. Ekonomiści uspokajają - po pierwszym szoku kurs franka osłabnie. Tyle, że na pewno nie powróci do poprzednich poziomów,
rozwiń zwiń