Gdzie montować czujniki czadu

Jedynka
Katarzyna Skorska 07.12.2011
plakat nie dla czadu
plakat nie dla czadu

Czad może wydzielać się także w nowych urządzeniach, ostrzega kpt. Ariadna Koniuch z Państwowej Straży Pożarnej.

Program Pierwszy Polskiego Radia wspólnie ze strażakami uczestniczy w kampanii "Nie dla czadu", która ma na celu uświadomienie zagrożenia, jakim jest tlenek węgla. To bezwonny gaz, który wydziela się wskutek procesu niedokończonego spalania. Przy niskim stężeniu powoduje omdlenia, przy wysokim – może doprowadzić nawet do śmierci.

Niedawno znów kilkanaście osób, a wśród nich czworo dzieci, trafiło do szpitala w wyniku zatrucia czadem w jednym z bloków w Siemianowicach Śląskich. Do zatrucia doszło w zupełnie nowym budynku. Jak wyjaśnia kpt. Ariadna Koniuch, takie sytuacje potwierdzają konieczność prowadzenia kampanii. Szczególnie w budynkach mieszkalnych, gdzie straż pożarna nie ma dostępu, gdyż po prostu nie ma takich uprawnień. Powinniśmy zatem nasze mieszkania sprawdzać pod względem bezpieczeństwa, bo czad jest naprawdę podstępny. Nie dość, że go nie czujemy, to jeszcze usypia naszą czujność – opowiada gość Jedynki.

Pamiętajmy: czad może ulatniać się także w nowych piecykach, jeśli coś zostało w nich źle zainstalowane – uwrażliwia Ariadna Koniuch. – Tlenek węgla może ulatniać się wszędzie tam, gdzie mamy do czynienia z procesem spalania. Jest to produkt spalania niekompletnego – wyjaśnia.

W jakich miejscach powinniśmy montować czujniki spalania? W jakiej odległości od piecyka, na jakiej wysokości? – Tego wszystkiego dowiemy się, słuchając rozmowy w radiowej Jedynce.

Rozmawiał Daniel Wyrych.

(ks)

Komentarze:

sortuj
liczba komentarzy: 0
    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!

Akcja charytatywna radiowej Jedynki - przyłącz się!

Bądź z nami w kontakcie:

15:00 - 19:00POPOŁUDNIE Z JEDYNKĄ Słuchaj na żywo
Oglądaj na żywo

Polecamy:

Andrzej Bohdanowicz - król życia epoki PRL

Andrzej Bohdanowicz - król życia epoki PRL

Karciarz, kawalarz, gawędziarz i kobieciarz - oto Andrzej Bohdanowicz. O jego losach opowiada reportaż "Karty życia", który zdobył główną nagrodę na tegorocznym Konkursie Stypendialnym im. Jacka Stwory.

Stanisław Mikulski nie żyje

Stanisław Mikulski nie żyje

Aktor zmarł w wieku 85 lat. Przypominamy audycję z jego udziałem, w której Stanisław Mikulski żartował, że po tylu latach musiał zaprzyjaźnić się z Klossem. Rola szpiega w niemieckim mundurze była rolą jego życia.