Prawo pierwokupu ziemi

Jedynka
Urszula Tokarska 24.02.2011
Prawo pierwokupu ziemi
foto: sxc.hu

Najwięcej ziemi zakupili w tym trybie dzierżawcy i spadkobiercy byłych właścicieli.


Dariusz Kwiatkowski: - Wzrasta zainteresowanie skorzystaniem z prawa pierwokupu użytkowanej ziemi rolnej.

Grażyna Bińkowska z oddziału terenowego ANR w Poznaniu: - Z takiej możliwości mogą skorzystać różne podmioty:
- były właściciel lub jego spadkobiercy, jeśli nieruchomość była przejęta na rzecz skarbu państwa przed 1 stycznia 1992 roku;
- spółdzielnia produkcji rolnej władająca zbywaną nieruchomością, do której użytkowanie ustanowione na rzecz tej spółdzielni wygasło z dniem 31 grudnia 1993 roku;
- dzierżawca zbywanej nieruchomości, jeśli dzierżawa trwała co najmniej 3 lata.

Dariusz Kwiatkowski: - Najwięcej ziemi zakupili w tym trybie dzierżawcy i spadkobiercy byłych właścicieli.

Grażyna Bińkowska: - Rozdysponowano na rzecz spadkobierców byłych właścicieli około 1900 hektarów, na rzecz dzierżawców około 23 000 ha. W zasobie oddziału poznańskiego ANR pozostaje do rozdysponowania około 190 000 ha.

Dariusz Kwiatkowski: - Korzystając z prawa pierwszeństwa nabycia ziemię zakupiła m.in. spółka w, położonej w pobliżu Leszna, miejscowości Kłoda w województwie wielkopolskim.

Leszek Walkiewicz – współwłaściciel firmy: - Trwają przygotowania do przeprowadzenia kolejnej transakcji. Spółka jest dzierżawcą gruntów od 2000 roku. W grudniu 2010 roku udało się nabyć 142 ha na zasadzie pierwszeństwa nabycia i w tej chwili przygotowana jest transakcja na 339 ha łącznie z zabudowaniami gospodarczymi. Będzie ona sfinalizowana do końca marca bieżącego roku. Razem to da około 480 ha, a jest ustawowa bariera, która daje prawo nabycia do 500 ha spółce prawa handlowego. My postulujemy, aby podnieść tę barierę albo ją znieść.

Dariusz Kwiatkowski: - Wówczas firma kupiłaby więcej ziemi, dzierżawi bowiem 2400 ha, z których 1300 nie jest objętych roszczeniami byłych właścicieli.

Leszek Walkiewicz: - Bylibyśmy zainteresowani zakupem większej ilości gruntów, tym bardziej, że spośród areałów, które użytkujemy i dzierżawimy, są jeszcze grunty, które można by było nabyć w tej procedurze pierwszeństwa nabycia. Niestety, ustawa dzisiaj takiej możliwości nie daje.
Procedura przy korzystaniu z prawa pierwokupu jest zbyt skomplikowana. Można byłoby ją uprościć i to na pewno spowodowałoby przyspieszenie procesów prywatyzacji gruntów, które są we władaniu Agencji Nieruchomości Rolnych.

Grażyna Bińkowska: - Aby móc zaproponować dzierżawcom ziemię w ramach pierwokupu, ANR musi dokładnie sprawdzić stan prawny nieruchomości. Dzierżawcy są bardzo zainteresowani możliwością skorzystania z prawa pierwszeństwa nabycia. Agencja prowadząc tego typu procedury i przygotowując nieruchomości do sprzedaży w tym trybie na rzecz dzierżawcy, musi najpierw przeprowadzić badanie stanu prawnego i ustalić, że grunty te nie są obciążone roszczeniami i że ta oferta nie powinna być w pierwszej kolejności kierowana do spadkobierców byłych właścicieli tych nieruchomości. Jeżeli ta sprawa jest wyjaśniona możemy wtedy proponować te grunty na rzecz dzierżawców.

Dariusz Kwiatkowski: - Roszczenia byłych właścicieli dotyczą w Polsce kilkuset tysięcy hektarów gruntów. Największe są w województwie wielkopolskim i kujawsko-pomorskim.

Komentarze:

sortuj
liczba komentarzy: 0
    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!

Bądź z nami w kontakcie:

06:00 - 09:00SYGNAŁY DNIA Słuchaj na żywo
Oglądaj na żywo

Polecamy:

Nałogi internetowe. Już rodzice przedszkolaków powinni być czujni

Nałogi internetowe. Już rodzice przedszkolaków powinni być czujni

- Jeśli nie wiesz, od czego jesteś uzależniony, spróbuj sobie tego odmówić. Nasze zachowanie w takiej sytuacji jest najprostszym objawem uzależnienia - podkreśla dr Bohdan Woronowicz, specjalista terapii uzależnień. Jak rozpoznać jedną z wielu form siecioholizmu u bliskich i zareagować?

Monumentalna powieść Księgi Jakubowe Olgi Tokarczuk

Monumentalna powieść "Księgi Jakubowe" Olgi Tokarczuk

Nowa książka Olgi Tokarczuk jest wielkim wydarzeniem literackim, na co wpływa nie tylko fakt, że autorka pracowała nad 900-stronicową powieścią pracował przez sześć lat. - Ludzie mają tendencję do popadania w trans i porządna powieść służy właśnie do tego - mówi Olga Tokarczuk.