Tradycje katolickie Polaków deportowanych do sowieckiego Kazachstanu

Ostatnia aktualizacja: 12.08.2017 19:00
- Zabronione były modlitwy i odprawianie obrządków religijnych. Naczelnicy pilnowali, żeby na terenie kołchozu nie udzielano ślubów, nie odprawiano mszy świętej. Zabroniony był nawet chrzest nowonarodzonych dzieci - mówi Tatiana Sławecka z Ałmaty.
Audio
  • Opowieści potomków deportowanych do Kazachstanu Polaków (Na stepach Kazachstanu/Jedynka)
Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa w Pietropawłowsku
Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa w PietropawłowskuFoto: Shutterstock/Alexey Pevnev

Duchowni katoliccy działali w podziemiu, choć w niektórych okolicznościach zdarzały się wyjątki.

- Wyjątkiem w odprawianiu obrządków liturgicznych były pogrzeby. Zachowane z tamtego okresu są zdjęcia, na których widać zgromadzonych wokół miejsca pochówku ludzi, w tym kapłanów odprawiających mszę pogrzebową - opowiada o ksiądz Piotr Pytlowany.

Wierni korzystali z obecności księży pojawiających się przy okazji pogrzebów. Zesłańcom udzielano wtedy katechezy, wielu z nich korzystało z możliwości spowiedzi i eucharystii. Większość katolickich księży była więziona. Nie przeszkadzało im to jednak w prowadzeniu aktywnej katechizacji współwięźniów. 

Potomkowie zesłańców do Kazachstanu wspominają, co umacniało w wierze ich rodziców i dziadków. Większość Polaków pamiątki religijne przywiozła do Kazachstanu z Polski. Ich wartość miała zatem podwójne znaczenie - przypominała o utraconej ojczyźnie i zakazanej wierze.

- Polacy tworzyli podziemny kościół. W grupie zesłanych z terenów II Rzeczpospolitej znaleźli się także księża, którym po odbyciu kary nie zezwolono na powrót na Ukrainę. Postanowili więc pozostać w Kazachstanie i wpierać w wierze przesiedlonych tam Polaków - wyjaśnia gość audycji dr Robert Wyszyński.

O zaciekłości sowietów w ateizacji ludności zesłańczej i podtrzymywaniu tradycji religijnych dowiemy się z nagrania audycji. 

***

Cykl audycji reportażowych jest poświęcony losom Polaków na Wschodzie, głównie w Kazachstanie. Jest on dziś jednym z miejsc najliczniej zamieszkiwanych przez Polonię na świecie. Pokazujemy ich tradycję i współczesne życie przez pryzmat osobistych, subiektywnych spotkań Krzysztofa Renika z Polakami z Kazachstanu i repatriantami, którzy mieszkają dziś w Polsce.

Cykl powstaje w ramach akcji "Wielki Powrót" - kampanii informacyjnej Stowarzyszenia "Wspólnota Polska" i Polskiego Radia. Projekt realizowany jest ze środków Fundacji PZU.

***

Tytuł audycji: Na stepach Kazachstanu

Prowadzi: Krzysztof Renik

Goście: Walentyna i Leon Kryniccy, Apolonia Słobodzian, Tatiana Sławecka oraz dr Robert Wyszyński z Uniwersytetu Warszawskiego, badacz od lat zainteresowany losem Polaków w Kazachstanie

Data emisji: 12.08.2017

Godzina emisji: 18.10

ac/mg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Wspomnienie ziem, z których deportowano Polaków

Ostatnia aktualizacja: 22.07.2017 19:00
W pierwszym odcinku audycji "Na Stepach Kazachstanu" usłyszeliśmy opowieści potomków deportowanych w latach 30. XX wieku Polaków. Mieszkali w miejscach o nazwie Dzierżyńszczyzna i Marchlewszczyzna. Co to za miejsca?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Syberia. Oddajemy głos zesłańcom i ich potomkom

Ostatnia aktualizacja: 29.07.2017 19:00
Tematem audycji były deportacje Polaków do Kazachstanu w roku 1936.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Mała Polska" wśród stepów Kazachstanu

Ostatnia aktualizacja: 03.08.2017 11:00
W Kazachstanie mieszka kilkadziesiąt tysięcy Polaków i osób przyznających się do polskiego pochodzenia. Większość z nich to potomkowie naszych obywateli przesiedlonych w drugiej połowie lat 30. w stepy Kazachstanu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kazachskie kołchozy. Niewolnicza praca polskich zesłańców

Ostatnia aktualizacja: 05.08.2017 19:10
- Na stepach nic nie rosło. Kazachowie zajmowali się głównie hodowlą bydła. Dopiero po przyjeździe Polaków w Kazachstanie rozwinęła się uprawa ziemi - mówi Tatiana Sławecka, potomkini polskich zesłańców.
rozwiń zwiń