Jedynka

UE i USA planują w ciągu dwóch lat utworzyć największą na świecie strefę wolnego handlu

Jeśli powstanie unia celna pomiędzy tymi gospodarkami, to spowoduje wzrost wymiany handlowej o 120 mld dolarów w ciągu 5 lat.
18.02.2013 17:58
Posłuchaj
12'38 Unia Europejska i USA planują...

Unia Europejska i USA planują w ciągu dwóch lat utworzyć największą na świecie strefę wolnego handlu. To odpowiedź na rosnącą konkurencję ze strony Chin, Indii i Brazylii. W efekcie powstania strefy zlikwidowane zostaną cła. Która strona może odnieść więcej korzyści?

Według Romana Rewalda z Amerykańskiej Izby Handlowej w Polsce, obie strony odniosą podobne korzyści. Wynika to z faktu, że są to dwie strefy handlu, które są sobie równe i pod względem populacji i pod względem siły ekonomii. Wymiana handlowa wynosi 2 mld dolarów dziennie. USA i Europa są dobrymi sojusznikami i dobrymi kandydatami na tego typu unię handlową.

- Jeśli chodzi o wzrost gospodarczy, to szacuje się, że to będzie po równo, do 2027 roku umowa ma zwiększyć PKB Unii o 0,5%, a USA o 0,4%. Europa jest bardziej nastawiona na eksport, USA jest największym importerem świata.

USA przez ostatnie 20-30 lat wyeksportowały swoją produkcję dóbr konsumpcyjnych głównie do Chin, muszą więc importować produkty z innych krajów.

- Czy ta umowa spełni swoje założenie, czy będzie skutecznie walczyć z rosnącymi gospodarkami, jak Chiny czy Indie?

Nie ma zagrożenia ze strony tych gospodarek w porównaniu z tym, co będzie stanowiła UE i USA razem. Jeśli powstanie unia celna pomiędzy tymi gospodarkami, to spowoduje wzrost wymiany handlowej o 120 mld dolarów w ciągu 5 lat, a wzrost PKB wspólny dla tych wszystkich krajów będzie 150 mld. Jest to więc ogromna korzyść.

- USA są dzisiaj w NAFTA – Północnoamerykańskiej Strefie Wolnego Handlu, którą utworzyły razem z Kanadą i Meksykiem. Jakie były skutki tej decyzji?

Np. takie, że Kanada jest największym handlowym partnerem USA, a to jest przecież mały kraj, jeśli chodzi o populację. Zniesienie ceł wcale nie oznaczało zniesienia barier dla ruchu ludności. Meksyk stał się miejscem eksportu produkcji amerykańskiej, teraz ta produkcja wraca do USA, a Kanada stała się równorzędnym partnerem, produkuje na rynek amerykański i konsumuje dobra amerykańskie.

- Czy większy rynek jaki powstanie w wyniku utworzenia tej strefy doprowadzi do walki cenowej, a w konsekwencji do niższych cen dla konsumentów?

Tak, będzie to pole do konkurencji, a to zapewni niższe ceny, ale też wyższe zyski.

Przemysław Polak z jednego z portali zakupowych powiedział, że największego spadku cen można się spodziewać na towarach najdroższych, czyli potanieje elektronika użytkowa, samochody, towary luksusowe, ubrania najdroższych marek.

- Osobom, które robią zakupy w amerykańskich sklepach internetowych będzie łatwiej, chociaż trzeba będzie doprecyzować warunki gwarancji czy reklamacji.

Jak mówi Roman Rewald, ujednolicenie tych dwóch rynków to jest ogromne zadania, bo mamy do czynienia nie tylko z różnicą konsumencką, mamy różne uregulowania. Powstanie takiej wielkiej gospodarki, która będzie jednym wielkim rynkiem spowoduje, że wszyscy będą musieli się dostosować czy będą chcieli czy nie i polityczne względy nie będą grały roli jak obecnie w poszczególnych krajach. To są pozytywne aspekty również.

- To wszystko wpłynie na sytuację naszych przedsiębiorców, chociaż dużo będzie zależało od nich samych. Dzisiaj polscy przedsiębiorcy w ogóle boją się inwestować poza granicami Europy.

Do USA eksportuje się małe serie dla niszowego rynku, np. dla Polonii, albo trzeba wyprodukować ogromną ilość produktów, które staną się atrakcyjne dla importera amerykańskiego. Są też niszowe rzeczy, które już działają świetnie, np. Inglot, którego reklamy można zobaczyć na 5th Avenue w Nowym Jorku.

- Beneficjentem strefy wolnego handlu może być też branża IT i sektor poszukiwania ropy i gazu.

Tak, gaz łupkowy w Polsce jest zupełnie inny niż w Ameryce i trzeba zastosować jego wymagania techniczne. Wśród amerykańskich inwestorów najbardziej ceni się dwie rzeczy w Polsce: jej położenie i ludzie, świetnie wykształceni i pełni pasji do pracy. Cała innowacyjność w technologii może w Polsce świetnie zakwitnąć i to może współgrać z innowacyjnością amerykańską.  

Przygotowała: Sylwia Zadrożna

Projekt powstaje we współpracy z Narodowym Bankiem Polskim w ramach programu edukacji ekonomicznej:

''

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak