X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Raport Białoruś

Białoruś: polski konsulat zasypany wnioskami o wizy

01.12.2011
0 0 0
Dawna ambasada RP w Mińsku: od 11 czerwca 2012 roku polscy dyplomaci już w niej nie urzędują
Dawna ambasada RP w Mińsku: od 11 czerwca 2012 roku polscy dyplomaci już w niej nie urzędująFoto: arch. flickr/MSZ
Liczba starających się o wizy niemal przekracza nasze możliwości – mówił polski konsul Tomasz Janik. Dyplomata odpowiadał na pytania internautów na czacie online w białoruskim portalu.

Najczęściej zadawano pytania o warunki uzyskania polskiej wizy oraz elektroniczny system przyjmowania wniosków wizowych. Konferencje online odbyła się w środę w redakcji dziennika "Komsomolskaja Prawda".

Janik powiedział, że o wizy stara się bardzo dużo Białorusinów. - (Ich liczba) już przekracza wręcz możliwości obsługi wpływających do nas wizowych ankiet. Codziennie przez konsulat przewija się około 1200 osób – oznajmił.

Konsul zastrzegł, że jest konsulem na Białorusi od 5 października i to był jego pierwszy kontakt z prasą białoruską. Nie spodziewał się aż tylu pytań, ale dodał, że wiele z nich można było przewidzieć.

Wiele pytań dotyczyło elektronicznego systemu przyjmowania wniosków wizowych, który został przez konsulat wprowadzony w październiku ubiegłego roku. Osoby, które chcą uzyskać polską wizę wnioskowały podczas konferencji online, by jeszcze zwiększyć liczbę rozpatrywanych w ten sposób wniosków.

- W tym roku liczba osób, które chciały otrzymać wizę w naszym konsulacie zwiększyła się w porównaniu z ubiegłym rokiem o 44 proc. Szczerze mówiąc, nie spodziewaliśmy się tego. System elektroniczny umożliwia codziennie obsłużenie 600 zainteresowanych, o 150 więcej niż w tradycyjny sposób. Zwiększenie tej liczby jest fizycznie niemożliwe - odpowiedział konsul online.

Zaznaczył, że w przyszłym roku konsulat podejmie starania o usprawnienie bazy technicznej, ale jednocześnie należałoby zwiększyć liczbę pracowników rozpatrujących napływające wnioski.

Konsul informował m.in., że od 1 listopada wszyscy obywatele Białorusi mogą składać wnioski wizowe w dowolnym polskim konsulacie na terytorium Białorusi.

Padały też pytania o warunki uzyskania Karty Polaka. Konsul radził, by kontaktować się w tej sprawie telefonicznie lub e-mailem z konsulatem, gdyż każda taka sprawa rozpatrywana jest indywidualnie.

 

agkm, PAP

 

Informacje o Białorusi: Raport Białoruś

0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Białoruskie MSZ wysiedla polską ambasadę i obraża ambasadora

24.09.2011
0 0 0
Dawna ambasada RP w Mińsku: od 11 czerwca 2012 roku polscy dyplomaci już w niej nie urzędują
Dawna ambasada RP w Mińsku: od 11 czerwca 2012 roku polscy dyplomaci już w niej nie urzędująFoto: arch. flickr/MSZ
Polacy muszą opuścić ambasadę w Mińsku, w związku z końcem terminu wynajmu. Rzecznik MSZ Andrej Sawinych oskarżył polskich dyplomatów o "brak rozsądku" i nieodpowiedzialność", komentując ich wypowiedzi w tej sprawie.

Rzecznik MSZ Białorusi Andrej Sawinych zarzucił w piątek ambasadorowi RP Leszkowi Szerepce, że "mocno kręci" w sprawie lokalu polskiej placówki dyplomatycznej w Mińsku, który dyplomaci muszą opuścić. W ten sposób rzecznik skomentował wypowiedź Szerepki na ten temat podczas konferencji prasowej w poniedziałek.

"Strona polska była, przy zachowaniu wszelkich procedur prawnych, poinformowana o zakończeniu umowy wynajmu budynku ambasady jeszcze pięć lat temu, w 2006 roku. W 2008 roku ambasadzie wydzielono działkę w prestiżowym miejscu Mińska w celu budowy nowego budynku. Strona polska zgodziła się na tę propozycję i podpisała odpowiedni akt prawny. Trzy lata to bardzo długi okres, więcej niż wystarczający dla wszelkiego rodzaju budowy. Niestety, potem strona polska po prostu nie podejmowała żadnych widocznych dla nas działań" - oznajmił Sawinych.

"Przykro nam, ale coraz częściej spotykamy się z przypadkami, kiedy za dźwięcznymi zdaniami i demonstracyjnymi pozami polskiej dyplomacji kryje się brak zdrowego rozsądku, a niekiedy, jak w tym przypadku, zwykła nieodpowiedzialność" - dodał rzecznik MSZ Andrej Sawinych.

Polski ambasador Leszek Szerepka odpowiadając w poniedziałek na pytania białoruskich dziennikarzy, mówił o poszukiwaniach nowego lokalu. Jak wyjaśnił, strona polska wiedziała na początku roku, że będzie musiała opuścić budynek w centrum Mińska, jednak Leszek Szerepka mógł rozpocząć poszukiwania dopiero w kwietniu, gdy Łukaszenka przyjął listy akredytacyjne. Kwestia przeprowadzki ambasady pozostaje otwarta, bo MSZ Białorusi nie ustosunkowało się do dwóch polskich propozycji, a przysłane przez nią lokalizacje nie spełniają warunków. Dyplomata mówił, że na przenosiny placówki potrzeba około pół roku.

 

PAP, agkm

 

Informacje o Białorusi: Raport Białoruś, portal polskieradio.pl

0 0 0

Czytaj także

Polska chce przeprowadzić ekshumację w Kuropatach

22.11.2011
0 0 0
Ambasador RP w Mińsku Leszek Szerepka
Ambasador RP w Mińsku Leszek SzerepkaFoto: fot. P. Marczuk
- Na Białorusi nikt nie dba o ustalenie liczby ofiar, nie poszukuje rodzin – mówi ambasador Leszek Szerepka. W Kuropatach spoczywa 250 tys. bezimiennych ofiar stalinizmu.
Posłuchaj
00'59 Relacja Włodzimierza Paca z Mińska (IAR)

 

Kuropaty to uroczysko pod Mińskiem, gdzie w latach 1937-1941 oficerowie NKWD rozstrzelali tysiące osób. Według niektórych szacunków spoczywa tam nawet 250 tysięcy osób. Prawdopodobnie właśnie tutaj pogrzebani są polscy oficerowie z nieodnalezionej do dziś tzw. białoruskiej listy katyńskiej. Do tej pory władze Białorusi nie postawiły na miejscu stalinowskiej zbrodni oficjalnego pomnika upamiętniającego ofiary. O zbrodni Białorusini dowiedzieli się bardzo późno – w 1988 roku, gdy późniejszy lider opozycji Zenon Paźniak przeprowadził na własną rękę badania na tym terenie i opublikował artykuł na ten temat.

W wywiadzie dla popularnej niezależnej gazety "Narodnaja Wola" polski ambasador na Białorusi Leszek Szerepka przypomniał, że władze Białorusi nie wiedzą wciąż, ile osób spoczywa na tym olbrzymim leśnym cmentarzysku, ani kto jest tam pochowany. Polski dyplomata zauważył, że wskazuje to na olbrzymią różnicę mentalności między dwoma społeczeństwami. - Polakowi coś podobnego po prostu nie mieści się w głowie! My uważamy, że na każdym grobie powinien być krzyż z nazwiskiem. Wierzymy, że to nasz dług wobec umarłych. Na Białorusi ludzie nie koncentrują się takich rzeczach – zauważył.

/

 

fot. Wikipedia

Dziennikarz "Narodnej Woli" zapytał, na jakim etapie są poszukiwania białoruskiej listy ofiar katyńskich. Polski dyplomata powiedział, że Polska stara się dowiedzieć, gdzie spoczywają wszyscy zabici Polacy, 24 tysiące ludzi z tak zwanej listy katyńskiej. - Odnaleziony jest spis ofiar, które pogrzebane są w Miednoje, w Katyniu. W archiwum w Charkowie natomiast odnaleziono listę ukraińską. Prowadzono prace ekshumacyjne pod Kijowem, w Bykowni. Myślę, że część ofiar spoczywa tutaj, w Kuropatach. W przyszłości chcemy uzyskać możliwość, by przeprowadzić tam ekshumację, żeby znaleźć odpowiedź na wszystkie pytania – mówił Leszek Szerepka.

 

Drewniane
fot. Włodzimierz Pac, Polskie Radio

 

Polski ambasador zauważył, że do tej pory Polska nie uzyskała dostępu do dokumentów w tej sprawie. Dodał, że podczas odsłonięcia pomnika w Katyniu mszę celebrowali przedstawiciele czterech Kościołów – pop prawosławny, mufti, rabin i katolicki ksiądz. Apelował, by sprawę ofiar Kuropat oddzielić od polityki. - Tam spoczywają ludzie różnych narodowości – oficerowie ówczesnej Polski, ludzie z ziemi ukraińskich, białoruskich, ludzie z Kaukazu, którzy służyli w polskiej armii. To nasz wspólny ból i chciałbym, żebyśmy tak właśnie patrzyli na problem rozstrzelanych, żeby tę sprawę oddzielić od polityki. To kwestia moralności – powiedział polski ambasador.

 

/

 

fot. Włodzimierz Pac, Polskie Radio

 

 

agkm, Narodnaja Wola

 

Informacje o Białorusi: Raport Białoruś

0 0 0