Adwokat witebskiego aktywisty Piotr Kawalenka dowiedział się, że Siarhiej Kawalenka, działacz Konserwatywno-Chrześcijańskiej Partii Białoruski Front Narodowy, ostatnio znów odmówił przyjmowania pokarmów. Stan zdrowia więźnia znacznie się pogorszył. Bliscy obawiają się o jego życie.
Głodówkę Kawalenki, rozpoczętą 19 grudnia, przerwano w połowie stycznia. Działacza w więzieniu karmiono przymusowo przez sondę. Potem zaczął sam przyjmować pokarm raz dziennie – informowały władze aresztu. Teraz jednak w ogóle nie przyjmuje pokarmu.
Kawalenka został wcześniej skazany na trzy lata ograniczenia wolności tzw. chemii za wywieszenie biało-czerwono-białej flagi na choince noworocznej w Witebsku 7 stycznia 2010 roku. Potem trafił do więzienia za naruszenia nałożonej na niego kary. „Chemia” to rodzaj ograniczenia wolności, który zakłada przebywanie w określonych godzinach w określonym miejscu, pracę w określonym miejscu.
Alena Kawalenka, żona skazanego, podkreśla, że odrzucono siedem jej próśb o widzenie się z mężem. Jej zdaniem władze więzienia nie chcą w ten sposób dopuścić, by mogła poświadczyć, w jak złym stanie znajduje się działacz Konserwatywno-Chrześcijańskiej Partii Białoruski Front Narodowy.
Proces Siarhieja Kawalenki w sprawie naruszenia regulaminu odbywania kary (chemii) odbędzie się 21 lutego. Grożą mu trzy lata więzienia.
agkm, svaboda.org.
Informacje o Białorusi: Raport Białoruś