X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Raport Białoruś

Litwa odmrozi konta oligarchy Łukaszenki?

28.08.2012
0 0 0
Litwa odmrozi konta oligarchy Łukaszenki?
Foto: svaboda.org
Uładzimir Pieftieu został objęty sankcjami Unii Europejskiej, jako oligarcha wspierający reżim Aleksandra Łukaszenki. Teraz wygrał przed litewskim sądem proces o blokadę jego kont.
Posłuchaj
00'50 Relacja Renaty Widtmann z Wilna (IAR)

Wileński Administracyjny Sąd Okręgowy zaopiniował pozytywnie skargę obywatela Białorusi przeciwko litewskiemu MSZ.

Chodziło o blokadę jego kont w bankowych. Uładzimir Pieftieu, uważany jest za jednego z najbogatszych obywateli Białorusi. zwrócił się do sądu z prośbą o odwołanie decyzji litewskiego MSZ zamrożenia jego osobistych kont bankowych. Blokada kont osób ściśle związanych z reżimem Aleksandra Łukaszenki, jest częścią sankcji gospodarczych, które Unia Europejska zastosowała wobec władz na Białorusi za ich represje w wobec opozycji.

Obecnie litewskie ministerstwo spraw zagranicznych rozważa możliwość zaskarżenia werdyktu Administracyjnego Sądu Okręgowego w Wilnie. Media na Litwie napisały już, że Mińsk wygrał sprawę w Wilnie i że fakt ten po raz kolejny skandalicznie "rozsławi" Litwę w Unii Europejskiej.

Media zasugerowały też, powołując się na anonimowe źródła, że Uładzimir Pieftieu obiecał sędziom milion litów w zamian za "pomoc" w odblokowaniu jego kont bankowych na Litwie. Planujemy kontynuację tematu.

IAR

Informacje o Białorusi: Raport Białoruś

0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Białorusin z czarnej listy pozwie Unię za sankcje

18.10.2011
0 0 0
Flagi państw UE
Flagi państw UEFoto: europa.eu
Znany białoruski biznesmen Uładzimir Piefciejeu w sądzie będzie domagał się zniesienia sankcji UE nałożonych na niego osobiście i trzy firmy związane z jego nazwiskiem.
Posłuchaj
00'51 Relacja Włodzimierza Paca z Mińska (IAR)

Jak informują niezależne media w Mińsku, interesy Białorusina w sprawie sądowej przeciwko Radzie Unii Europejskiej ma reprezentować znana litewska kancelaria adwokacka LAWIN.

Białoruski portal internetowy "Jeżedniewnik" zwraca uwagę, że sankcje, które dotknęły między innymi Piefciejeua i wysokich rangą urzedników państwowych, Unia Europejska wprowadziła po to, aby wzmocnienić naciski na białoruskie władze w celu zaprzestania represji wobec opozycji. Tymczasem białoruski biznesmen uważa, że sankcje dotknęły go niesłusznie. Piefciejeu określany jest mianem najbardziej wpływowego białoruskiego biznesmena i doradcy gospodarczego prezydenta Aleksandra Łukaszenki. Unijne sankcje objęły trzy firmy, w których ma on udziały. Chodzi o kompanię "Biełtiecheksport" z sektora zbrojeniowego, firmę loteryjną "Sport-Pari" i inwestycyjno-telekomunikacyjną "BT telekomunikację". Sam Piefciejeu trafił na listę osób mających zakaz wjazdu do Unii Europejskiej.

IAR, agkm

Informacje o Białorusi: Raport Białoruś

0 0 0

Czytaj także

Unia przygotowuje nowe sankcje dla Białorusi

14.11.2011
0 0 0
Flagi państw UE
Flagi państw UEFoto: europa.eu
Nowe nazwiska na czarnej liście mogą się pojawić już w ciągu kilku dni. Według części komentatorów takie sankcje to zbyt mało - bo na przykład synowie Łukaszenki wiedzą, jak je obejść.

Obecna lista liczy 245 współpracowników reżimu. - Nadal wiele osób można dodać do czarnej listy. Pracownicy misji w Mińsku cały czas nad tym pracują. Nowe nazwiska pojawią się na liście w ciągu kilku dni lub kilku tygodni – mówi portalowi EuObserver unijny dyplomata.

Kto znajdzie się na liście? Wśród potencjalnych kandydatów wymienia się członków rządu, zaangażowanych w prywatne operacje finansowe Łukaszenki – premiera Michaiła Miasnikowicza, wicepremiera Uładzimira Siemiaszkę i szefa ochrony Igora Raczkowskiego.

Na linii ognia są też białoruscy oligarchowie, którzy, jak się uważa, płacą Łukaszence „dziesięcinę” w zamian za możliwość prowadzenia biznesu. Tu można wymienić Jurija Czyża, który prowadzi grupę Triple (są to firmy m.in. z branży petrochemicznej, zdrowotne spa i hendel detaliczny), barona budowlanego Aleksandra Szakutina, milionera Paula Topuzidisa, Aleksandra Moszenskiego (branża spożywcza: mleko, owoce morza).

Przyczyną kolejnego rozszerzenia czarnej listy są codzienne prześladowania aktywistów opozycji. Ostrzejsza reakcja jest właściwie przesądzona, jeśli Łukaszenka dołączy do grupy więźniów politycznych kolejnego wybitnego obrońcę praw człowieka, Alesia Bialackiego, którego proces obecnie toczy się w Mińsku.

Według niektórych ekseprtów sankcje wizowe, zamrożenie aktywów a nawet utrudnienia handlowe nie są zbyt dotkliwą karą dla współpracowników reżimu. Dzianis Melancou, analityk Białoruskiego Instytutu Studiów Strategicznych (BISS), uważa, że urzędnicy postrzegają je jako oznakę „najwyższej lojalności” wobec Łukaszenki.

Oprócz tego istnieje wiele metod, by uniknąć strat. Synowie Łukaszenki Dmitrij i Wiktar są na unijnej czarnej liście. Jednak ich stanowiska w Narodowym Komitecie Olimpijskim Białorusi – który nie jest objęty sankcjami Unii – daje im możliwość prania pieniędzy – zauważa portal EuObserver.com. Żona Wiktara Lilia Łukaszenka za pomocą firmy zarejestrowanej na Cyprze Eastleigh Trading inwestuje rodzinne pieniądze w nieruchomości w Mińsku – podają białoruskie media niezależne.

Według jednego z dyplomatów Mińsk odczuwa sankcje dość dotkliwie.- To aspekt symboliczny – ci ludzie czują się naznaczeni, jako ci którzy robią coś złego – powiedział portalowi EuObserver.  

Na razie przynajmniej trzy osoby wynajęły prawników, żeby odwoływać się od sankcji w sądzie w Luksemburgu, wśród nich oligarcha Uładzimir Pieftieu, który wynajął prestiżową litewską kancelarię prawniczą Lawin.

Pojawiają się głosy, że oligarchowie traktują Łukaszenkę jako tarczę dla swoich interesów – więc jeśli stanie się dla nich źródłem problemów, zostawią go na pastwę losu. Pytanie, kto go zastąpi.

Portal EuObserver zauważa, że ekonomiczne sankcje przeciwko głównym eksporterom do Unii, jak producent nawozów potasowych Belaruskali i Belneftechim (produkty ropopochodne) na razie nie wchodzą w grę – jak pisze ten portal, dlatego że Niemcy, Litwa, Łotwa, Holandia i Polska prowadzą poważne interesy z Białorusią – o wartości 6 mld dolarów rocznie.

agkm, EuObserver

Informacje o Białorusi: Raport Białoruś

0 0 0

Czytaj także

Szwajcaria zwiększa sankcje za represje na Białorusi

01.05.2012
0 0 0
Szwajcaria zwiększa sankcje za represje na Białorusi
Foto: Wladyslaw/Wikimedia Commons/CC
Szwajcaria dodała 68 nazwisk do listy osób, które nie mogą przekraczać granicy tego kraju. Sankcje mają związek z łamaniem praw człowieka na Białorusi.

Na liście znajdują się urzędnicy i pracownicy wymiaru sprawiedliwości, odpowiedzialni za represje wobec społeczeństwa obywatelskiego i opozycji demokratycznej. Spis oparty jest na unijnej czarnej liście osób z zakazem wjazdu na teren Wspólnoty.  Sankcjami wizowymi Szwajcaria objęła do tej pory 243 osoby.

Rząd Szwajcarii wprowadził też embargo wobec 32 firm białoruskich, z których większość jest związana z białoruskim oligarchą Uładzimirem Pieftiewem. Biznesmen jest związany z Aleksandrem Łukaszenką.

Szwajcaria nie jest częścią Unii Europejskiej, jednak wiążą ją ze Wspólnotą umowy dwustronne i uczestniczy w niektórych unijnych politykach. Należy m.in. do strefy Schengen.

agkm

Informacje o Białorusi: Raport Białoruś

0 0 0

Czytaj także

Pieftieu sprzedał firmę obciążoną unijnymi sankcjami

30.05.2012
0 0 0
Pieftieu sprzedał firmę obciążoną unijnymi sankcjami
Foto: Parlament Europejski
Białoruski biznesmen Uładzimir Pieftieu sprzedał należący do niego pakiet kontrolny firmy Biełtecheksport Rosjaninowi, o którym na razie niczego bliżej nie wiadomo.

O tej sprawie informują białoruskie media niezależne. "Firma Biełtiecheksport potwierdza informację o zmianie właściciela kontrolnego pakietu akcji grupy spółek Biełtiech Holding, w skład której wchodzi Biełtiecheksport. Właścicielem kontrolnego pakietu akcji grupy spółek został rosyjski biznesmen Dmitrij Gurinowicz" - poinformowało źródło w firmie. Jak dodało to źródło, Pieftieu "całkowicie odstąpił od udziału w wyżej wymienionej grupie spółek".
Według Biełtiecheksportu Dmitrij Fiodorowicz Gurinowicz jest absolwentem Rosyjskiej Akademii Gospodarki Narodowej i Służby Państwowej przy prezydencie Rosji, jednakże - jak podkreśla białoruskie niezależny portal AFN - jego pełne imię i nazwisko nie figuruje wśród absolwentów tej uczelni.

Pieftieu znalazł się na liście osób niepożądanych w Unii Europejskiej, zaś jego kompanię Biełtecheksport objęły unijne sankcje. Miały one uderzyć w biznesmenów blisko związanych z władzami Białorusi i służyć demokratyzacji kraju.

Opozycyjny portal internetowy "Karta 97" komentuje, że Pieftieu sprzedając pakiet kontrolny akcji firmy Biełtecheksport próbuje uciec przed sankcjami Wspólnoty.

Niezależny ekonomista białoruski Siarhiej Czały sugeruje, że sprzedaż spółki może być próbą wyprowadzenia jej spod sankcji UE. - Sankcje wprowadzano przeciwko samemu Pieftieuowi. Teraz wychodzi na to, że nie jest już właścicielem Biełtiecheksportu. Byłoby logiczne, gdyby aktywa nienależące do Pieftieua nie podlegały wobec tego sankcjom - powiedział Czały niezależnemu portalowi Telegraf.

Biełtiecheksport powstał w 1993 r. jako pierwsze na Białorusi specjalistyczne przedsiębiorstwo działające na międzynarodowym rynku broni i sprzętu wojskowego. Obecnie jest największą w kraju firmą eksportującą i importującą broń. Zajmuje się dostawą, modernizacją i naprawą sprzętu lotniczego, a także wyposażenia wojsk obrony przeciwlotniczej oraz piechoty. Jego fundusz założycielski wynosi 450 mln rubli białoruskich (54 tys. dol.).

PAP

Informacje o Białorusi: Raport Białoruś

0 0 0