Folklor zza "zielonej granicy"

Dwójka
Michał Mendyk 04.11.2010
Folklor zza "zielonej granicy"
, foto:

Andrzej Bieńkowski opowiada Annie Szewczuk o swoich etnograficznych badaniach na Ukrainie i Białorusi

Andrzej Bieńkowski to absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, obecnie wykładowca tej uczelni oraz ceniony malarz. Bodaj największym wkładem artysty w rodzimą kulturę pozostają jednak badania etnograficzne, prowadzone przezeń od lat 80.

"Muzyka Odnaleziona" to autorski projekt Bieńkowksiego obejmujący badania terenowe, nagrania audiowizualne, wydawnictwa płytowe oraz książkowe. Interesuje go wieś ze swoimi problemami, ale przede wszystkim muzyka, losy i kondycja wiejskich artystów. Poszukuje instrumentów, odnawia je, rekonstruuje dawne kapele wiejskie.

Prace dokumentacyjne prowadził początkowo w Radomskiem, Rawskim, Łódzkim, później także Lubelskim. W 2003 roku - wbrew obowiązującym dogmatom - przekroczył wschodnią granice kraju i rozpoczął poszukiwania na Ukrainie oraz Białorusi. Doświadczenia kolejnych lat utwierdziły go tylko w przekonaniu, że granice polityczne nijak mają się do kulturowych.

Niekanoniczna jest także stosowana przez Bieńkowskiego definicja folkloru. Choć interesują go przede wszystkim najbardziej archaiczne formy muzyczne, nie ignoruje także "kultury kołchozowej" oraz zjawisk z pogranicza sztuki tradycyjnej oraz popularnej. Kultura ludowa nie jest dlań bowiem monolitem, który nie ulega wpływom inncyh sfer życia, w tym polityki. - Im większe natężenie narodowo-katolickie, tym młodzież bardziej odsuwa się od folkloru - zauważa Bieńkowski w "Źródłach".

Wybitny badacz, nie tylko polskiego, folkloru opowiada Annie Czech także o wsparciu, jaki stanowi dla niego postsowiecka infrastruktura "domów kultury", ukraińskiej i białoruskiej "kulturze kobiet" oraz na poły mistycznych stanach, które wciąż wywołać mogą, niekoniecznie najbardziej tradycyjne, formy wiejskiej muzyki.

Śpiewy z Polesia (Ukraina, 2005):


Czytaj także:

Komentarze:

Zaloguj się, nie będziesz musiał wpisywac kodu obrazkowego!
Skomentuj
0 komentarzy
    brak
09:00 - 12:00Muzyczny Kanon DwójkiSłuchaj na żywo

Koncerty w Dwójce

Czytamy w Dwójce

Azja wbijany na pal

- Przytomny? - Przytomny. Patrzy rozumnie... - I w tej chwili ujrzał nad sobą twarz Luśni. - No, bratku - mówił wachmistrz spokojnym głosem - czas na cię... "Pan Wołodyjowski" w interpretacji Janusza Gajosa od 13 lutego w Dwójce.

"Dziennik" Julii Hartwig czyta Zofia Kucówna

Lata 2008-2010 widziane przez znakomitą poetkę. Fascynujące podróże pamięci w dawniejsze czasy. Portrety ludzi, bieżące wydarzenia społeczne, drażniąca polityka. Dwójka zaprasza do wysłuchania fragmentów nowo wydanych zapisków Julii Hartwig.