Życie z jazzem. Mariusz Adamiak w Dwójce

Dwójka
Krzysztof Komarnicki 22.02.2012
Życie z jazzem. Mariusz Adamiak w Dwójce
Mariusz Adamiak w Dwójce, foto: Wojciech Kusiński/PR

Kocha samochody, lubi kolorowe kapelusze, kolekcjonuje motyle. Jego pasja to jazz – muzyka wolności. Czy doczekaliśmy jednak powrotu jazzu do podziemi? Czy zabrakło dlań miejsca w kulturze popularnej?

– Jazz charakteryzuje się tym, że ma ludzi, którzy poświęcają swoje życie, by promować tę muzykę. Muzyka popowa żyje z mas, klasyczna utrzymuje się z kompleksów polityków, natomiast jazz żyje właśnie dzięki takim osobom – mówił w audycji "W Dwójce raźniej" Mariusz Adamiak, który od lat propaguje w Polsce jazz, organizuje koncerty i festiwale (jako kreator kultury Mariusz Adamiak uhonorowany został Paszportem Polityki w 2002 r.). Nie ustaje również w próbach stworzenia miejsca, które skupiałoby wyrafinowanych słuchaczy jazzu, poszukiwaczy oryginalnych brzmień w muzyce i uczestników życia kulturalnego.

Współczesne realia okazały się jednak brutalne dla byłego kierownika legendarnego klubu Akwarium, gdy w 2007 r. próbował przywrócić do życia nieodżałowany, pierwszy w Polsce klub jazzowy (od 1988 r. prowadzony przez Adamiaka, a powstały z inicjatywy Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego w 1970 r.). W rozwijającej się stolicy adres Emilii Plater 49 przekazany został pod budowę wieżowca, więc w 2000 r. klub Akwarium przestał istnieć przy oburzeniu jego bywalców, rozczarowanych faktem, że jedynego w swoim rodzaju miejsca o światowym charakterze nie dało się w jakiś sposób ocalić…

Dla wielu nazwisko Adamiak to synonim dla koncepcji niezależnego radia. Twórca Radia Jazz przez lata utrzymywał to jedyne w swoim rodzaju medium, zrzeszające pasjonatów i znawców muzyki. Radio powstało w 1996 r., gdy w polskim eterze funkcjonowały już stacje komercyjne, ujednolicające sposób przedstawiania muzyki w eterze. Dlaczego Mariusz Adamiak wycofał się w pewnym momencie z prowadzenia stacji? Czy w Polsce jest miejsce dla radia promującego muzykę jazzową i okołojazzową 24 godziny na dobę? Jeśli tak, to dlaczego Radio Jazz musiało przestać istnieć w eterze w 2008 r.? – Miejsca na ogólnopolską rozgłośnię jazzową w Polsce nie ma, jest natomiast miejsce na tego typu radio o zasięgu lokalnym, warszawskim – mówił nasz gość.

Program "W Dwójce raźniej" jest okazją do spotkania z silną osobowością. Mariusz Adamiak to postać ze wszech miar nietuzinkowa, niebanalna, być może też kontrowersyjna. Czy lubi polski jazz? Dlaczego nie znosi kina Almodovara? Czy, gdyby mógł wyjechać z kraju, wybrałby Nowy Jork? Ile czarnych płyt ma w swoich zbiorach Mariusz Adamiak i ile własnej przestrzeni życiowej poświęcił im oraz swoim kolorowym kapeluszom?

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy, jaką z Mariuszem Adamiakiem – niestrudzonym kolekcjonerze analogów, posiadaczem unikatowych egzemplarzy płyt, znawcą muzyki o wyjątkowym guście i stosunku do świata – przeprowadziła Magdalena Juszczyk.

Magdalena
Magdalena Juszczyk i Mariusz Adamiak. Fot. Wojciech Kusiński/PR

Czytaj także:

Jazz i Witkacy

Rozmowa z Mariuszem Adamiakiem o Warsaw Summer Jazz Days 2011 oraz zaproszenia na Witkiewicza.

Warszawa jazzem stoi

Do końca sierpnia ci, którzy przyjdą do Złotych Tarasów, będą mogli posłuchać dobrej muzyki. Sporo będzie się działo. Głównie na jazzowo – zapowiada jazzman Mariusz Adamiak.

Komentarze:

Zaloguj się, nie będziesz musiał wpisywac kodu obrazkowego!
Skomentuj
2 komentarzy
  1. narkissos
    (gość) 2012-02-23 11:58:48
    Jak słuchawki założył na ten kapelusz? to bardzo ciekawe, a pani Magdalena w studiu jak sprzątaczka z podwiniętymi rękawami która odeszła na chwile od mokrej ścierki żeby przyjąć niepowtarzalnego chyba w skali światowej gościa radiowego.
  2. lubiący jazz
    (gość) 2012-02-18 23:23:37
    Cyfrowe multipleksy radiowe to nasza wielka nadzieja takie bluźnierstwo radiosłuchaczojazzowe na ogólnopolski kanał jazzowy w Polsce.
06:00 - 10:00Poranek DwójkiSłuchaj na żywo
Oglądaj na żywo
Wkrótce: Nabożeństwo

Czytamy w Dwójce

Azja wbijany na pal

- Przytomny? - Przytomny. Patrzy rozumnie... - I w tej chwili ujrzał nad sobą twarz Luśni. - No, bratku - mówił wachmistrz spokojnym głosem - czas na cię... "Pan Wołodyjowski" w interpretacji Janusza Gajosa od 13 lutego w Dwójce.