Organy - kojarzą się z kościołem, a wywodzą z... cyrku

Ostatnia aktualizacja: 06.03.2014 12:00
Pozytyw - niewielkie organy, główny bohater sobotniej audycji "Five o'clock", był przyczynkiem do rozmowy o specyfice tego instrumentu, ich roli w muzyce dawnej i znaczeniu, jakie odgrywają nie tylko w muzyce kościelnej.
Andrzej Szadejko
Andrzej SzadejkoFoto: Grzegorz Śledź/PR2


Przewodnikiem po świecie organów był Andrzej Szadejko - znakomity muzyk, absolwent gdańskiej Akademii Muzycznej oraz Schola Cantorum Basiliensis.
- Żeby organy mogły zaistnieć jako instrument, muszą być spełnione pewne warunki - tłumaczy gość audycji "Five o'clock". - Niezbędne są klawisze, miech, wiatrownica oraz źródła dźwięku umieszczone na skrzyni, czyli piszczałki.
Pozytyw to taki rodzaj organów, który mieścił się na stole lub na podłodze. Początkowo instrument wyposażony był wyłącznie w wargowe piszczałki i jedną klawiaturę, a od XVI wieku także w piszczałki języczkowe i pedał. Do momentu wynalezienia maszyny parowej pozytywy wymagały obsługi dwóch ludzi - grającego i zaopatrującego instrument w powietrze przy pomocy klinowych mieszków. Obecnie wystarczy jeden muzyk. 
- Choć organy kojarzą nam się głównie z kościołem, to geneza tego instrumentu zdecydowanie kościelna nie jest - opowiada Andrzej Szadejko. - Pierwsze instrumenty tego typu powstawały w cyrkach rzymskich. Czyli tam, gdzie dźwięk musiał być donośny i ciągły.
Po upadku Cesarstwa Rzymskiego na historii organów pojawiają się białe plamy i do końca nie wiadomo, jak wyglądały dalsze losy tego instrumentu. Jedno jest pewne, złożona konstrukcja urządzenia stanowiła o jego wyjątkowości, stąd też organy były popularnym prezentem, którym wzajemnie obdarowywali się królowie. Wówczas wykonywane były ze szlachetnego drewna, kości słoniowej oraz ze złota i ze srebra.
Dziś organy kojarzą się głównie z muzyką sakralną, nadal jednak pozostają synonimem luksusu.    
Andrzej Szadejko wystąpił w Studiu im. Władysława Szpilmana. Towarzyszyli mu sopranistka Sylwia Olszyńska, trębacz Paweł Hulisz i grający na instrumentach perkusyjnych Larry "Okey" Ugwu oraz Tomasz Lipski.
Zapraszamy do oglądania nagrania ze spotkania prowadzonego przez Agatę Kwiecińską.

(kul/mc)

Zobacz więcej na temat: Kościół MUZYKA
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Temperowanie klawesynu z Lilianną Stawarz

Ostatnia aktualizacja: 02.05.2015 17:00
Co oznacza, że klawesyn jest "dobrze temperowany" i czy Bach swój klawesyn "temperował"? Gościem audycji "Five o’clock" była Lilianna Stawarz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ars Nova w "Five o'clock". Konkretnie o muzyce dawnej

Ostatnia aktualizacja: 19.11.2013 14:27
Co to jest pomort? Czym się różni od krzywuły. W końcu: jak średniowieczne latryny powiększyły naszą wiedzę o muzyce dawnej? O tajnikach jej wykonywania w audycji "Five o'clock" opowiadali muzycy zespołu Ars Nova.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Chciał być jak Jan Tomaszewski. W końcu zakochał się w Piazzolli

Ostatnia aktualizacja: 15.02.2014 12:00
- Uznawanie akordeonu za mało poważny instrument to nieporozumienie. W naszym repertuarze jest ponad 200 koncertów z orkiestrą! To więcej niż w przypadku niejednego bardziej "klasycznego" instrumentu - wyjaśniał w audycji "Five o'clock" Klaudiusz Baran. Zobacz wideo!
rozwiń zwiń