X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Dwójka

Prawdziwa Polska lat sześćdziesiątych

21.07.2011
0 0 0
W warszawskim Domu Spotkań z Historią otwarto właśnie niezwykłą wystawę znanego fotografa Bogdana Łopieńskiego.
Posłuchaj
13'44 Bogdan Łopieński o wystawie "Lata 60. w fotografiach Bogdana Łopieńskiego"
Lata 60. w fotografiach Bogdana Łopieńskiego
Lata 60. w fotografiach Bogdana Łopieńskiego

Rok 1961, Mazury, okolice Mikołajek. W zacumowanej przy brzegu łódce siedzi młody mężczyzna, czyta książkę. Obok rośnie kilka drzew, zamkniętych z dwóch stron wysoką, podrapaną ścianą. Na jedno z nich wszedł właśnie jakiś chłopiec, wyżej ktoś zawiesił ubrania. Po prawej stronie, w głębi, restauracja Sielawa. Uchwycone w ruchu kilka postaci, o których nic już nie wiemy.

– Płynąłem żaglówką, zobaczyłem tego mężczyznę w łódce, uznałem, że to ciekawe. I zrobiłem takie zdjęcie – opowiada w Dwójce Bogdan Łopieński, autor opisywanej fotografii.

Mikołajki,
Mikołajki, w tle restauracja Sielawa. 1961.

 

Tak jak każde z tych zdjęć kryje w sobie jakąś historię – utrwalonych ludzi i miejsc – tak i z powstaniem każdej z fotografii wiążą się jakieś wspomnienia. W 1965 roku Bogdan Łopieński dostał od redakcji, w której pracował, zadanie sfotografowania Beaty Tyszkiewicz. W domu matki aktorki spotkał również ówczesnego partnera pani Beaty – Andrzeja Wajdę. Tak powstał wielkiej urody portret podwójny: oni w kapeluszach kowbojskich, w wiszącym na ścianie lustrze można dostrzec ich fragmentaryczne odbicia, przez długą firanę wpada światło tamtego dnia, który na zawsze utrwaliło zdjęcie.

Beata
Beata Tyszkiewicz i Andrzej Wajda, 1965.

 

– Fotografia to dla mnie przede wszystkim świadectwo czasu, dokument epoki – tłumaczy w rozmowie z Marcinem Pestą Bogdan Łopieński, wyjaśniając swoje zainteresowanie formą reportażową. – Chciałem dokumentować rzeczy interesujące same przez się.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy z Bogdanem Łopieńskim. A wniej między innymi intrygująca historia zdjęcia przedstawiającego Edwarda Gierka i Piotra Jaroszewicza, patrzących na swoje zegarki.

***
Na wystawie "Lata 60. w fotografiach Bogdana Łopieńskiego" otwartej wczoraj w Domu Spotkań z Historią zaprezentowanych zostało 48 zdjęć (w tym jedno kolorowe), będących autorskimi odbitkami wywołanymi przez artystę. Fotografie ułożone są tematycznie.

Główną część ekspozycji stanowią zdjęcia polskiej prowincji, m.in. fotografia rynku w Zamościu z 1967 roku czy zdjęcie zatytułowane przez autora "Oni i my", a przedstawiające festyn w Ciepielowie z 1966 roku. Wśród fotografii znajduje się też zdjęcie wyróżnione w konkursie World Press Photo, przedstawiające Chełm Lubelski z 1967 roku.

Sześć czarno-białych fotogramów dotyczy Warszawy. Jeden z nich przedstawia widok na Pałac Kultury i Nauki od północy w otoczeniu ruin. Innym ciekawym zdjęciem z tego zbioru jest fotografia kobiety niosącej mleko na sprzedaż na jednej z warszawskich ulic.
Na wystawie będzie można zobaczyć też portrety znanych ludzi, m.in. Andrzeja Wajdy, Beaty Tyszkiewicz, Ireny Szewińskiej, Franciszka Starowieyskiego, Władysława Gomułki i Józefa Cyrankiewicza.

Zabawa
Zabawa w Terespolu, 1967.

 

Bogdan Łopieński urodził się w 1934 roku w Warszawie w rodzinie znanych brązowników. Ukończył Akademię Wychowania Fizycznego w Warszawie, studiował w Szkole Filmowej w Łodzi. Jego pierwsza wystawa fotograficzna odbyła się w Klubie Prasy w Warszawie w 1961. W latach 60. współpracował z miesięcznikiem "Fotografia", prowadzonym przez Zbigniewa Dłubaka. Publikował w nim wywiady z fotografikami oraz zamieszczał recenzje z wystaw. W latach 60. pracował także jako fotoreporter w "Polska Wschód" oraz współpracował z tygodnikiem "Świat". W latach 1965-1973 pracował jako fotoreporter kolejno w wydawnictwie Polonia, w tygodniku "Perspektywy" i w Polskiej Agencji "Interpress".

Artysta od początku swojej kariery fotografował polską rzeczywistość, robił zdjęcia w miastach i na prowincji, portretował polityków oraz zwykłych ludzi.

Od 1969 roku jest członkiem Związku Polskich Artystów Fotografików. Jego prace znajdują się w Muzeum Narodowym we Wrocławiu, w Bibliotece Narodowej w Warszawie, w zbiorach ZPAF oraz zbiorach prywatnych.

Brał udział w wystawach zbiorowych, m.in.: World Press Photo (wyróżnienie) Haga, Holandia 1967; Wystawa Konkursu Fotografii Prasowej (I nagroda), Warszawa 1974; Interpress Foto (I nagroda); "Polska Fotografia XX wieku" PKiN, Warszawa 2007.

0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Nieznane portrety znanych ludzi (galeria)

W Muzeum Narodowym w Krakowie otwarto wystawę znakomitego fotografa Wojciecha Plewińskiego. Wiele prezentowanych zdjęć to czarno-białe portrety tych, których znaliśmy dotychczas z zupełnie innej strony…
Posłuchaj
13'15 Wojciech Plewiński opowiada o swojej wystawie "Szkice z kultury / Szkice z natury"

Na krakowską retrospektywę pięćdziesięciu lat pracy twórczej Wojciecha Plewińskiego – urodzonego w 1928 w Warszawie, absolwenta architektury – składa się blisko trzysta prac: portrety ludzi znanych i nieznanych, reportaż, akty, cykl, fotografia teatralna oraz okładki "Przekroju". Większość pokazywanych na wystawie zdjęć powstała w trzech dekadach po Październiku ’56, choć jest też kilka fotografii z lat 90. XX wieku. – To jest największa wystawa, jaką miałem – mówił w Dwójce Wojciech Pelwiński, podkreślając jednak, że mimo dużej liczby zdjęć pewne tematy są tylko fragmentarycznie zaznaczone.

Przygoda Wojciecha Plewińskiego z profesjonalną fotografią rozpoczęła się właśnie w połowie lat 50. Jak wspominał artysta, wszystko zaczęło się na Mazurach, podczas spływu kajakowego. Zrobione wówczas zdjęcia Wojciech Plewiński wysłał na konkurs fotografii turystycznej i zdobył pierwszą nagrodę. Przyszły mistrz fotografii wygrał wtedy plecak i menażkę.

– Na to, by powstał dobry portret, składa się wiele rzeczy – opowiadał fotograf. – Ważne jest, by był z portretowanym dobry kontakt i mnie to się zazwyczaj udawało. Wojciech Plewiński przyznał jednak, że znani ludzie, których portretował, okazywali się czasem bardzo zamknięci w sobie, spięci. Choćby Sławomir Mrożek o kamiennej, rzadko uśmiechniętej twarzy…

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy, jaką z Wojciechem Plewińskim i Izą Wałek – koordynatorką wystawy ze strony Muzeum Narodowego w Krakowie – przeprowadził w "Poranku Dwójki" Marcin Pesta.

W galerii zdjęć zaś – wiele fotografii z omawianej wystawy.

0 0 0