Dwójka

Co zawdzięczamy egipskim bogom?

19.01.2014 16:00
- Religia starożytnego Egiptu nie była ani monoteistyczna, ani politeistyczna. To był kult boga jednego, ale nie jedynego - tłumaczyła w "Klubie Ludzi Ciekawych Wszystkiego" egiptolog dr Joanna Popielska-Grzybowska.
Dr Joanna Popielska-Grzybowska w Klubie Ludzi Ciekawych Wszystkiego
Dr Joanna Popielska-Grzybowska w "Klubie Ludzi Ciekawych Wszystkiego"Foto: Grzegorz Śledź/PR2
Posłuchaj
48'12 Co zawdzięczamy egipskim bogom? (Klub Ludzi Ciekawych Wszystkiego/Dwójka)
więcej

- To dosyć trudne do zrozumienia, ale przecież w religii niekoniecznie chodzi o logiczne rozumowanie - podkreślił gość Hanny Marii Gizy. - Istotne jest tu powiązanie wszystkich aspektów życia w osobie boga-stwórcy. Jego imię, Atum wyrażało zarazem pełnię oraz nicość - dodaje.

Co charakterystyczne, bogowie egipscy nie mieli przypisanych konkretnych funkcji, do czego przyzwyczaiły nas chociażby mitologia grecka czy rzymska. Do bóstwa przypisana była raczej pewna cecha, właściwość, aspekt rzeczywistości, które oddawały jego powszechnie używane "miano" (imion prawdziwych - świętych - nie wypowiadano).

Wyjaśnia to być może niezwykłe bogactwo i złożoność egipskiego panteonu. U zarania tej tradycji religijnej funkcjonowały 3 niezależne ośrodki: Heliopolis (centrum kultu solarnego, z którego wywodzi się Atum), Hermopolis (z przewodnią rolą Thota, boga mądrości) i Memfis (kult Ptaha). Mitologia egipska początkowo była więc pełna bogów. Po trzech tysiącach lat pozostało ich kilku: Ozyrys, Izyda i Horus oraz ich wróg Set.

Opowieść o bratobójczej walce pomiędzy Ozyrysem i Setem odzwierciedla wspólny dla większości znanych nam kultur mit o cyklicznym odradzaniu się życia. Mniej oczywisty z naszego punktu widzenia wydawać może się natomiast egipski mit kosmogoniczny. Inaczej niż w trzech religiach księgi, stwórca nie powołał świata do istnienia z niczego. Akt stworzenia nie był czystym aktem woli. - Stwórca dryfował w wodach nun, nic nie czyniąc. Gdy pojawiła się w nim wola działania, stworzył pagórek, na którym stanął. Następnie oddał nasienie i połknął je. To dało początek kolejnym bóstwom - opowiadała o akcie pierwotnego zapłodnienia dr Joanna Popielska-Grzybowska.

Mitologię egipską cechowała na tle innych tradycji starożytnego Bliskiego Wschodu oraz basenu Morza Śródziemnego oryginalność i złożoność. Grecy czy Rzymianie często ze wstrętem spoglądali na "niedoskonałe", na poły zwierzęce, bóstwa znad Nilu. Z drugiej strony niektóre egipskie idee okazały się zaskakująco trwałe i, być może, inspirujące dla innych kultur. Ważnym elementem była tam na przykład wiara w nieśmiertelność duszy, poddawanej boskiemu osądowi.

Jak zwrócił uwagę jeden z telefonujących słuchaczy, w tradycji żydowskiej taka koncepcja zakorzeniła się dopiero w I w.p.n.e. Czyżby więc także chrześcijanie zawdzięczali coś starożytnym Egipcjanom? Ale to już temat na zupełnie inną audycję. Zachęcamy do wysłuchania "Klub Ludzi Ciekawych Wszystkiego" Hanny Marii Gizy.

Hanna
Hanna Maria Giza w studiu Dwójki

 

mm/mp

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Od nich uczyli się Rzymianie. Tajemnice Etrusków

21.10.2013 13:00
Ich sztuka, mitologia i organizacja społeczna należą do fundamentów naszej kultury. Skąd przyszli i jaki wpływ faktycznie wywarli na naszą cywilizację? O Etruskach rozmawialiśmy w audycji "Klub Ludzi Ciekawych Wszystkiego".
Chimera z Arezzo z V w. p.n.e. jest jednym z najbardziej znanych przykładów sztuki etruskiej
Chimera z Arezzo z V w. p.n.e. jest jednym z najbardziej znanych przykładów sztuki etruskiejFoto: Wikipedia domena publiczna
Posłuchaj
59'17 Od nich uczyli się Rzymianie. Tajemnice Etrusków (Dwójka/Klub Ludzi Ciekawych Wszystkiego)
więcej

Herodot, grecki historyk z V wieku p.n.e., tak pisał o Etruskach: "Za króla Atysa, syna Manesa, nawiedził całą Lidię wielki głód. (...) król podzielił wszystkich Lidyjczyków na dwie części i jednej kazał ciągnąć losy na pozostanie w kraju, drugiej - na emigrację. I nad tą częścią, której los dał pozostać na miejscu, wyznaczył sam siebie jako króla, nad emigrantami zaś swego syna, który nazywał się Tyrrenos. Po losowaniu więc jedni z nich wywędrowali z kraju, udali się do Smyrny, port nad Morzem Egejskim w dzisiejszej Turcji, i pobudowali sobie statki. Na nie włożyli całe ruchome mienie, jakie było im potrzebne i odpłynęli, aby poszukać sobie ziemi i środków do życia. W końcu, minąwszy wiele ludów, przybyli do Umbrów, gdzie założyli miasta i po dziś dzień mieszkają. Nazwę Lidyjczyków zastąpili inną, wziętą od imienia królewskiego syna, który ich tu przywiódł: od niego tworząc swe miano, nazwali się Tyrrenami".

To jedna z najpopularniejszych teorii na temat pochodzenia tajemniczego ludu oraz cywilizacji Etrusków. Za Azją Mniejszą przemawiać miałyby badania genetyczne zachowanych szczątków ludzkich, przeprowadzone w 2007 roku, oraz nowsze analizy DNA etruskiego bydła. Problem w tym, że zwierzęta hodowlane mogłyby przecież być przedmiotem handlu, a najświeższe badanie niemal wykluczyły lidyjskie pochodzenie. Inne teorie mówią o Etruskach jako o autochtonach północnej Italii albo sugerują, że przybyli oni z północy Europy. Nie brakuje i takiej, że to w istocie... Gruzini.

W wyjaśnieniu zagadki nie pomagają badania lingwistyczne, bowiem etruski zdaje się w ogóle nie mieć wiele wspólnego ze znanymi w naszym rejonie świata językami. Czyżby bohaterowie "Klubu Ludzi Ciekawych Wszystkiego" mieli pochodzić spoza kręgu indoeuropejskiego? - Trudno cokolwiek wyrokować, bowiem odczytywanie tekstów etruskich wciąż trwa - mówiła goszcząca w audycji Hanny Marii Gizy historyk sztuki Iwona Żółtkowska.

- Istnieje szansa, że odkryjemy odpowiedź na wszystkie te pytanie w źródłach łacińskich - powiedział z kolei historyk starożytności, Alfred Twardecki. - Trzech królów rzymskich było przecież Etruskami, a ich język powszechnie tam znano. Później cesarz Klaudiusz napisał nawet, dziś zaginiony, słownik łacińsko-etruski. Granica między tymi kulturami mogła być bardzo płynna - dodaje.

Nasze szczególne zainteresowanie Etruskami wynika właśnie z faktu, iż prawdopodobnie wywarli oni wielki wpływ na Rzymian, a więc pośrednio - na nowożytną cywilizacją europejską. Rzymianie zawdzięczają im mitologię i obrzędowość, być może również organizację społeczną. Niewykluczone, że cywilizacja rzymska jest po prostu kontynuacją cywilizacji etruskiej -  pod inną nazwą i z innym językiem...

Co ciekawe, niemal większość danych archeologicznych na temat tajemniczego ludu pochodzi z grobowców. - Nie możemy badać miast etruskich miast, gdyż większość z nich jest zamieszkana po dziś. Trudno byłoby zburzyć na przykład Florencję... - wyjaśnia archeolog, profesor Elżbieta Jastrzębowska. Trzeci gość Hanny Marii Gizy mówił także, co do legendy Etrusków wniosły ostatnie - pochodzące z września tego roku - odkrycia archeologiczne w Italii.

Zachęcamy do wysłuchania nagrania "Klubu Ludzi Ciekawych Wszystkiego.

Zobacz więcej na temat: archeologia Rzym sztuka

Czytaj także

Bogowie przyszli z Iranu? W poszukiwaniu zaginionej mitologii Słowian

23.11.2013 00:20
O świecie religijnej wyobraźni dawnych Słowian wiemy niewiele. Dziejopisom nie zależało na utrwaleniu pogańskiej przeszłości. Jednak to, co przetrwało, wydaje się bardzo frapujące...
Posąg Światowida Zbruczańskiego (znaleziony w rzece Zbrucz) witający odwiedzających wystawę historyczną w Poznaniu na temat codziennego życia Słowian, Poznań, marzec 2010.
Posąg Światowida Zbruczańskiego (znaleziony w rzece Zbrucz) witający odwiedzających wystawę historyczną w Poznaniu na temat codziennego życia Słowian, Poznań, marzec 2010. Foto: PAP/Adam Ciereszko
Posłuchaj
58'12 Z prof. Leszkiem Słupeckim i prof. Władysławem Duczko o mitologii Słowian rozmawia Hanna Maria Giza (Klub Ludzi Ciekawych Wszystkiego/Dwójka)
więcej

Niektórzy twierdzą, że "historia badań nad religią Słowian jest historią rozczarowań". Inni, że Słowianie w ogóle nie posiadali mitów ani mitologii. Nie zachował się przecież żaden zbiór słowiańskich mitów.

A jednak żywy jest mit kosmogoniczny o bogu dryfującym po świecie pokrytym wodą - w łodzi, do której zaprosił diabła. W micie tym - dualistycznym, mówiącym o bogu, który wycofuje się ze świata - dostrzec można echa... religijności irańskiej. Skąd u Słowian świat bliskowschodnich wyobrażeń?

Wpływ duchowości irańskiej na słowiańskie wierzenia jest dla współczesnych badaczy faktem. Był wszak czas, gdy Słowianie i Irańczycy niemal sąsiadowali ze sobą. – Trzydzieści podstawowych pojęć religijnych używanych przez Słowian to czyste irańskie słowa - podkreślał w Dwójkowym "Klubie Ludzi Ciekawych Wszystkiego" prof. Władysław Duczko. Stąd również, z dualizmu wschodniego, owa wizja świata podzielonego na domenę dobra i zła, światła i ciemności. Świata, w którym toczy się nieustanna walka.

Czy mitologia słowiańska jest  dziś w ogóle możliwa do zrekonstruowania? Przecież historia, którą jak zawsze piszą zwycięzcy, nie przekazuje nic - prócz kilku wzmianek - o świecie słowiańskich bogów. Dziejopisowie, przypominali goście Hanny Marii Gizy, wypełniali pewne zamówienia, dalecy byli od obiektywizmu. Celem było ukazanie chwały dynastii, władcy czy też konkretnego biskupstwa, a nie przedstawienie pogaństwa.

Jak zatem dotrzeć do zaginionych wierzeń? - Można zestawiać dane dotyczące Rusi oraz Połabszczyzny i domyślać się, że pośrodku powinno znajdowac się coś pośredniego - mówił prof. Leszek Słupecki o tej swoistej, niedoskonałej jednak, metodzie porównawczej.

Więcej o nieznanym obliczu słowiańskiej mitologii w nagraniu audycji Hanny Marii Gizy.

jp

Zobacz więcej na temat: mitologia

Czytaj także

"Na starych mapach raj umieszczano zawsze na wschodzie"

07.12.2013 17:00
- Przez wiele wieków mapy spełniały w dużej mierze funkcję zdobniczą. Miały przypominać władcy o jego potędze - mówił w "Klubie Ludzi Ciekawych Wszystkiego" prof. Jan Andrzej Wendt, autor książki "Skarby kartografii".
Portolan - mapa żeglarska przedstawiająca basen Morza Śródziemnego i Europę (ok. 1600 r.)
Portolan - mapa żeglarska przedstawiająca basen Morza Śródziemnego i Europę (ok. 1600 r.)Foto: Wikimedia / CC
Posłuchaj
60'37 Tajemnice kartografii (Klub Ludzi Ciekawych Wszystkiego/Dwójka)
więcej

Jedna z najstarszych map naskalnych - sprzed 10 tys. lat p.n.e. - została odkryta w Ameryce Północnej. Mapami rysowanymi na kości, drewnie, skórze posługiwali się nie tylko Indianie obu Ameryk, ale także ludy Syberii i Beduini na Saharze. Mapy żeglarskie - tzw. portolany - żydowscy kartografowie z Majorki opracowywali na podstawie książki Marco Polo. Korzystał z nich Kolumb, z nadzieją, że na ich podstawie znajdzie drogę do Indii i Chin.

Geograf i historyk prof. Jan Andrzej Wendt zwracał uwagę, że te dawne mapy były mapami jedynie w sensie umownym. - Mapa powinna posiadać pewne wyraźne cechy: skalę, podziałkę, legendę, osnowę, zaznaczone informacje. Te wcześniejsze rysunki przedstawiające świat zewnętrzny są tylko wyobrażeniami o nim - podkreślał.

Najstarszą znaną mapą przedstawiającą obszar Polski jest mapa Bernarda Wapowskiego. Po raz pierwszy wydrukowana została w 1526 roku w Krakowie. - Nazywamy ją Polonią - wyjaśniała w Dwójce bibliotekarka i kartografka Lucyna Szaniawska. -  Mapa ta była na pewno znana w drugie połowie XVI wieku, bo wiemy, że z niej korzystano. Następnie zaginęła. W okresie międzywojennym bibliotekarz, pan Piekarski, znalazł fragmenty tej mapy włożone jako makulatura w okładkę książki XVI-wiecznej. Na podstawie tych kawałków i opisów została ona zbadana i odtworzona...

W "Klubie Ludzi Ciekawych Wszystkiego" o tajemnicach kartografii rozmawialiśmy z Lucyną Szaniawską i prof. Janem Wendtem.

Audycję przygotowała Hanna Maria Giza.

bch

Czytaj także

W gwiazdy patrzymy od zawsze

30.12.2013 14:00
- Szesnaście tysięcy lat temu niebo wyglądało niemal tak samo, jak dziś. Nie oddzielano go jednak od ziemi. Obie sfery stanowiły całość, wyraźnie wpływając na siebie - mówili goście Dwójki w rozmowie o znaczeniu gwiazd w historii kultury.
Rysunek Heweliusza przedstawiający gwiazdozbiór Erydanu
Rysunek Heweliusza przedstawiający gwiazdozbiór ErydanuFoto: Wikimedia/CC
Posłuchaj
58'58 Iwona Żółtowska, dr Stanisław Iwaniszewski i prof. Andrzej Sołtan rozmawiają o kulturowym znaczeniu gwiazd (Klub Ludzi Ciekawych Wszystkiego/Dwójka)
więcej

Na ścianach jaskini w Lascaux odkryto rysunek - układ kropek przypominający układ gwiazd na niebie. Badacze twierdzą, że to swoista mapa datowana na 16500 lat przed narodzeniem Chrystusa, rzeczywiście przedstawiająca część nocnego nieba z trzema jasnymi gwiazdami: Wegą, Deneb i Altairem, a także Plejadami w gwiazdozbiorze Byka.

- Niebo wówczas wyglądało niemal tak samo, jak dziś - powiedział astronom prof. Andrzej Sołtan. - Te trzy jasne gwiazdy tworzą tak zwany "trójkąt letni", charakterystyczny i wyrazisty układ na niebie. Dziś raczej nie dowiemy się już, jakie ówcześni ludzie wiązali z tym wierzenia, ale rysunek ten świadczy, że na pewno patrzyli w niebo i starali się jakoś utrwalić swoje wrażenia - dodał.

Dr Stanisław Iwaniszewski, archeolog, zwrócił uwagę, że kilkadziesiąt tysięcy lat temu ludzie prawdopodobnie nie oddzielali nieba od ziemi. - Uważali je za całość otoczenia, w którym żyli, i które interpretowali na swój sposób - mówił. - Są oczywiście jeszcze wcześniejsze zapisy, datowane na 30 tysięcy lat przed naszą erą. Na tych samych terenach pojawiły się wtedy nacięcia na kościach i płytkach, które mogą być interpretowane jako zapis ruchu Księżyca widocznego z ziemi, czyli zapis miesiąca synodycznego, liczącego albo 29, albo 30 dni - opowiadał.

- W umysłach tych dawnych ludzi powstało przekonanie, że obie sfery, niebiańska i ziemska, wpływają na siebie, i że można w ten wpływ włączyć się za pomocą obrzędu - powiedziała Iwona Żółtowska z Instytutu Filologii Klasycznej UW. - Trudno więc dziwić się, że, początkowo na Bliskim Wschodzie, a potem w kulturze greckiej i rzymskiej, pojawia się przekonanie, że z gwiazd można odczytać przyszłość człowieka. Skoro pory roku i możliwość obfitych zbiorów może zależeć od tego, jaki jest układ gwiazd, to życie ludzkie także. W Grecji i Rzymie pojawili się więc Chaldejczycy, a wraz z nimi astrologia oraz horoskop - dodała.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji z cyklu "Klub Ludzi Ciekawych Wszystkiego". Z gośćmi Dwójki rozmawiała Hanna Maria Giza.

mc

Zobacz więcej na temat: astronomia Nowy Rok