X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Dwójka

Tak umierała rosyjska arystokracja

16.03.2014
0 0 0
Rewolucjoniści ostrzeliwują carską policję w 1917 r.
Rewolucjoniści ostrzeliwują carską policję w 1917 r.Foto: Wikimedia/CC
Rozgrabione pałace, podpalone dwory, gwałty, których dopuszczali się i wieśniacy, i czerwonoarmiści, uwięzienia, zesłania, egzekucje... W "Klubie Ludzi Ciekawych Wszystkiego" rozmawialiśmy o końcu świata rosyjskiej arystokracji.
Posłuchaj
57'50 Skazani. Ostatnie dni arystokracji rosyjskiej (Klub Ludzi Ciekawych Wszystkiego/Dwójka)
Ostatnie dni arystokracji rosyjskiej
Ostatnie dni arystokracji rosyjskiej

– Proces rozkładu trwał długo. Wydarzenia na mniejszą skalę – podpalanie, plądrowanie dworów, a nawet mordowanie ich mieszkańców – miały miejsce już w okresie rewolucji 1905-1907 –  przypominał w audycji prof. Mariusz Wołos fakty zwiastujące to, co miało się wydarzyć w Rosji dekadę później.
Część arystokratów wyczuwała, że nadchodzi kres ich świata, byli tacy, którzy opowiedzieli się po stronie bolszewickiej rewolucji, byli też i ci, którzy potrafili mimo wszystko przetrwać. Ale dla większości nadszedł straszliwy koniec: rewolucja październikowa zmiotła świat rosyjskiej arystokracji.
Byli elitą czy przekleństwem swego narodu? - Chyba nie było drugiego kraju w naszej strefie cywilizacyjnej, w którym byłaby tak wielka przepaść między różnymi grupami społecznymi – mówił prof. Tadeusz Cegielski. Ówczesne społeczeństwo rosyjskie to, w doskonałej większości, ok. 80 procent, chłopi – pokrzywdzeni, w tragicznym położeniu, świadomi swoich krzywd. Za głównych winowajców uważali oni właśnie klasę szlachecką, bogate ziemiaństwo. Z tej perspektywy zatem arystokracja była przekleństwem. - Ale dla samego państwa to są ludzie, którzy stanowią podstawę, kościec, są jego elitą – podkreślał prof. Wołos.
Pogłębiające się od pokoleń pęknięcie między elitą a biedotą – za sprawą bolszewickiej propagandy – doprowadziło do rzezi. Carska Rosja zamieniła się w kraj kołchozów. Jak wyglądały ostatnie dni rosyjskiej arystorkacji? I jak jej przedstawiciele potrafili, wbrew wszystkiemu, przetrwać? Zapraszamy do wysłuchania "Klubu Ludzi Ciekawych Wszystkiego", audycji Hanny Marii Gizy.

0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Galareta z kleju stolarskiego smakowała wspaniale"... Głód w oblężonym Leningradzie

06.03.2014
0 0 0
Kawałek chleba wypieczonego podczas blokady Leningradu. Ekspozycja w Muzeum Chleba w Sankt Petersburgu
Kawałek chleba wypieczonego podczas blokady Leningradu. Ekspozycja w Muzeum Chleba w Sankt PetersburguFoto: Alexey Varfolomeev/Wikimedia/CC
Odnalezione niedawno w archiwum petersburskim dziennik Leny Muchinej to wstrząsające świadectwo cierpień i zagłady ludności cywilnej Leningradu skazanej na powolną głodową śmierć. W Dwójce rozmawialiśmy o tych zapiskach.
Posłuchaj
57'29 Prof. Alicji Wołodźko-Butkiewicz i prof. Henryk Stańczyk opowiadają o blokadzie Leningradu i dzienniku Leny Muchinej z tego czasu (Rozmowy po zmroku/Dwójka)

Lena Muchina dzień po dniu – na ile starczało jej sił – rejestrowała ponurą rzeczywistość, bombardowania, chłód i głód, brak prądu, wody i ogrzewania, wywożenie na sankach trupów na cmentarze, zabójczą przymusową pracę wygłodzonych i zmarzniętych mieszkańców Leningradu przy uprzątaniu ruin. Zachodni recenzenci porównują ten dokument do słynnego diariusza Anny Frank. "Dziennik czasu blokady. Zapiski nastolatki z oblężonego Leningradu" Leny Muchinej ukazał się w przekładzie prof. Alicji Wołodźko-Butkiewicz, dyrektor Instytutu Rusycystyki UW, którą gościliśmy w audycji "Rozmowy po zmroku".

– Lena Muchina była jedną z wielu młodych dziewcząt z pokolenia urodzonego w latach 20. – mówiła tłumaczka. – Takich jak ona było wielu. Jej dziennik, choć wyjątkowy, jest więc także typowy. Zapisków prowadzonych w czasie blokady Leningradu przez młodzież i dzieci było bardzo dużo. Wiele zostało opublikowanych, ale jeszcze do dziś sporo znajduje się w prywatnych archiwach. Tekst Leny Muchinej znaleziono już po jej śmierci – opowiadała.

Książka opowiada o najstraszniejszym roku życia autorki - od lata 1941 r. do lata 1942 r., gdy została ewakuowana. Początkowe strony dziennika ukazują 16-letnią, dość infantylną dziewczynę, zapisującą szkolne zdarzenia i swoje uczucia. Później ta radosna młoda kobieta zaczyna zmieniać się w przerażonego człowieka. Widzimy, jak naiwne dziecko dojrzewa, jak uświadamia sobie całą grozę sytuacji, jak - o czym sama mówi - kamienieje w niej serce.

O tym, jak doszło do odcięcia Leningradu od połączeń lądowych, opowiadał drugi gość audycji, prof. Henryk Stańczyk, historyk wojskowości i bezpieczeństwa oraz historii najnowszej ze szczególnym uwzględnieniem II wojny światowej, który przedstawił m.in. straszliwą statystykę strat w ludności cywilnej. – W Leningradzie przed wojną mieszkało dwa i pół miliona ludzi. Z tego w czasie 900 dni oblężenia zmarło około 800-900 tysięcy ludzi. Ponad 700 tysięcy mieszkańców ewakuowano – mówił.

Audycję prowadziła Hanna Maria Giza.

mc

Zobacz więcej na temat: II wojna światowa Leningrad
0 0 0

Czytaj także

Krymski tygiel, czyli łóżko jako front konfliktów etnicznych

10.03.2014
0 0 0
Potyczka Kozaków z Tatarami - obraz Józefa Brandta
"Potyczka Kozaków z Tatarami" - obraz Józefa BrandtaFoto: Wikipedia/domena publiczna
– Mieszkające na Krymie rodziny Tatarów, Ukraińców, Rosjan i zrusyfikowanych Greków mieszają się od pewnego czasu. Linie podziałów etnicznych zaczynają sprowadzać się do poziomu więzi rodzinnych – mówił w Dwójce historyk dr Dariusz Wierzchoś, współautor książki "Źródła nienawiści".
Posłuchaj
58'15 Dr Dariusz Wierzchoń, prof. Tadeusz Stegner, Przemysław Tomanek i Dżafer Jakubowski rozmawiają o burzliwej historii Krymu (Klub Ludzi Ciekawych Wszystkiego/Dwójka)

Od połowy XV wieku Krym, ze stolicą w Bakczysaraju, był we władaniu Ordy Krymskiej, która powstała na skutek rozpadu imperium tatarskiego założonego przez Czyngis-chana. W dziejach półwyspu miesza się polityka z mitologią. Według XVIII-wiecznej rosyjskiej propagandy Krym był w czasach antycznych zamieszkany przez plemię Taurów, z których wywodziła się Ifigenia. Taurowie zaś spokrewnieni byli ze Scytami, a od nich z kolei według legendy wywodzili się Rosjanie. Dla carycy Katarzyny II, która toczyła długotrwałe wojny z Turcją o panowanie nad Krymem, legenda Taurów była wymarzonym uzasadnieniem niezbywalnych historycznych praw Rosji do półwyspu.

Kryzys ukraiński - serwis specjalny Polskiego Radia>>>

W 1774 r. podczas kolejnej wojny potęga Rosji wzrasta, a Turcji upada. Pokonana Orda przyjmuje protektorat rosyjski. Ale Krym nie poddaje się tak łatwo. W 1783 r. wybucha kolejna wojna z Imperium Rosyjskim. Jest ona końcem Ordy Krymskiej i niezależności Krymu. Faworyt carycy, Grigorij Potiomkin, mianowany przez nią księciem taurydzkim, zgodnie z poleceniem Katarzyny tworzy na Krymie nie tylko nową rosyjską prowincję, ale przede wszystkim potężną flotę czarnomorską.

Wydarzenia na Krymie - relacja>>>

Po wojnie w latach 1788-1792, na mocy pokoju podpisanego w Jassach, Turcja ostatecznie zrzekła się Krymu. Na Krymie walczyli w XIX w. żołnierze rosyjscy, zaś radzieccy podczas II wojny światowej. Stalin w krymskiej Jałcie dzielił Europę. Nikita Chruszczow w 1954 r. oddał Krym radzieckiej Ukrainie.

O burzliwej historii Półwyspu Krymskiego rozmawiali w "Klubie Ludzi Ciekawych Wszystkiego" dr Dariusz Wierzchoś, historyk, archiwista z Archiwum Akt Nowych, autor książki "Krym. Od Scytów do Rosjan", prof. Tadeusz Stegner, historyk z Uniwersytetu Gdańskiego oraz Przemysław Tomanek, historyk, literaturoznawca, tłumacz, znawca kultury ukraińskiej z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wysłuchaliśmy także wypowiedzi Dżafera Jakubowskiego, Tatara krymskiego mieszkającego w Polsce.

Zapraszamy do wysłuchania audycji prowadzonej przez Hannę Marię Gizę.

mc / ac

0 0 0