Kuls i Koziak - kameralistyka z prawdziwego zdarzenia

Dwójka
Krzysztof Komarnicki 17.10.2011
Kuls i Koziak - kameralistyka z prawdziwego zdarzenia
Aleksandra Kuls, foto: fot. materiały promocyjne

Aleksandra Kuls i znany nam doskonale z ubiegłorocznego Konkursu Chopinowskiego pianista marcin Koziak stworzyli idealny duet w drugim etapie Konkursu.

Aleksandra Kuls i Marcin Koziak stworzyli znakmity duet – to była prawdziwa muzyka kameralna. Artyści świetnie komunikowali się ze sobą, współkreując Sonatę Ravela, Źródło Aretuzy Szymanowskiego oraz Legendę i Poloneza D-dur Wieniawskiego.

- W każdym z tych utwórów odnalazłam odrobinę siebie. A może nawet więcej niż odrobinę – powiedziała Aleksandra Kuls. – W drugim etapie grałam spory program i bardzo emocjonalny, ale jak udało się opanować zdenerwowanie, mogłam się zająć muzyką.

Marcin Koziak grał z wielkim zaangażowaniem. Pianista pokazał zalety partii fortepianowej nawet w Legendzie.

- Starałem się, że by towarzyszenie było artystyczne. Wtedy szuka się w każdym takcie miejsca do wypełnienia napięciem i treścią. Występ na Konkursie Wieniawskiego był dla mnie dużo trudniejszy niż udział w ubiegłorocznym Konkursie Chopinowskim - wyznał Marcin Koziak.

Rozmawialiśmy też z pianistką Iriną Winogradową, która akompaniuje wszystkim uczniom Zakhara Brona.

- Każdy etap jest ważny i na swój sposób trudny. Konkursy w ogóle są nieprzyjemne, odbierają swobodę gry – powiedziała Irina Winogradowa. – Pianista może pomóc, może też wiele pomóc, ale przecież jury nie punktuje pianistów. To solista musi sprostać zadaniu. Naturalnie, najlepiej, gdy skrzypek i pianista osiagają porozumienie, gdy dobry pianista inspiruje skrzypka. Dlatego tak ważne jest grać z kimś, kogo się zna.

Irina Winogradowa opowiedziała też o swojej pracy w klasie Zakhara Brona.

Erzhan Kulibaev zelektryzował wszystkich swoim występem mimo ogromnych kłopotów z utrzymaniem skrzypiec.

- Miałem pecha, że ta część podtrzymująca skrzypce się zepsuła. Rano niczego nie zauważyłem, dopiero na estradzie poczułem, że coś jest nie tak. Jestem zadowolony z tego, jak grałem, nie wiem czy ktokolwiek na moim miejscu byłby w stanie grać! Mam nadzieję zagrać w trzecim etapie, bo uwielbiam Mozarta – powiedział Erzhan Kulibaev.

Z całego zdarzenia, mimo współczucia dla skrzypka, ucieszył się konkursowy lutnik – dotąd nie było mu wolno wziąć tych skrzypiec (stradivarius "Rode") do ręki, teraz mógł ich dotknąć…

Naszym gościem była Alina Kurczewska, rzecznik prasowy Konkursu. Rozmawialiśmy o pracy Jury i o trudach Konkursu Wieniawskiego.

Czytaj także:

Komentarze:

Zaloguj się, nie będziesz musiał wpisywac kodu obrazkowego!
Skomentuj
0 komentarzy
    brak
06:00 - 10:00Poranek DwójkiSłuchaj na żywo
Oglądaj na żywo
Wkrótce: Nabożeństwo

Czytamy w Dwójce

Azja wbijany na pal

- Przytomny? - Przytomny. Patrzy rozumnie... - I w tej chwili ujrzał nad sobą twarz Luśni. - No, bratku - mówił wachmistrz spokojnym głosem - czas na cię... "Pan Wołodyjowski" w interpretacji Janusza Gajosa od 13 lutego w Dwójce.