Podnieść się, by nieść nadzieję innym

Ostatnia aktualizacja: 08.09.2017 14:00
Oto historia Hieronima Włodarskiego. Człowieka, który przez uzależnienie zmarnował swoje możliwości i karierę. Dostał jednak drugą szansę.
Audio
  • Podnieść się, by nieść nadzieję innym (Godzina prawdy/Trójka)
Zdj. ilustracyjne
Zdj. ilustracyjneFoto: Photographee.eu/shutterstock.com

Gość "Godziny prawdy" spadł na samo dno. Kilka lat spędził żyjąc na ulicach Dublina. Dzięki spotkanemu przypadkiem wolontariuszowi z Fundacji "Barka" zdecydował się wrócić do Polski na terapię. Po powrocie jego życie diametralnie się zmieniło. Sam wyszedł z nałogu i zaczął pomagać innym.

Od 2012 roku jest wiceprezesem Stowarzyszenia Integracji Społeczności Lokalnej "Wielkopomoc". W małej osadzie znajdującej się w gminie Lwówek, prowadzi schronisko dla bezdomnych zwierząt i opiekujących się nimi osób wychodzących z uzależnienia. W Posadówku mieszka 20 osób oraz 90 psów. Hieronim Włodarski – bohater audycji – stworzył miejsce, gdzie każdy, kto znalazł się na życiowym zakręcie, może znaleźć pomoc. – To nie był mój pomysł. To ówcześni mieszkańcy, którzy przebywali w domu wspólnoty w Posadówku, powierzyli mi odpowiedzialność, która pomogła mi walczyć z własnym nałogiem. Pomogło mi przyjęcie odpowiedzialności za cudze życie – tłumaczy gość audycji.

Zapraszamy do wysłuchania historii pana Hieronima, który wierzy w to, że dobro zawsze wraca, o czym sam w życiu nieraz się przekonał.

***

Tytuł audycji: Godzina prawdy
Prowadzi:
Michał Olszański
Gość: Hieronim Włodarski (wiceprezes Stowarzyszenia Integracji Społeczności Lokalnej "Wielkopomoc")
Data emisji: 8.09.2017
Godzina emisji: 12.08

ml/gs

Czytaj także

Aleksandra Grynczewska i jej Zwierzęca Polana

Ostatnia aktualizacja: 27.01.2017 13:30
To historia jak z filmu. Aleksandra Grynczewska pracowała w korporacji, była zadowolona z tego co robi, chodziła w garsonkach i spłacała kredyt na mieszkanie. Jednak pewnego dnia postanowiła zmienić wszystko i zacząć robić coś, co nadaje życiu sens i wywołuje uśmiech na twarzy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"To dom, a nie ośrodek". Zakonnice o pracy z niepełnosprawnymi

Ostatnia aktualizacja: 03.03.2017 16:50
- Nasi podopieczni są bardzo wdzięczni, potrafią mówić bardzo często słowo "dziękuję". Raz podszedł do mnie Kazio i powiedział: "przepraszam siostrę. Wczoraj dostałem od siostry cukierka i nie podziękowałem". Zwalają nas z nóg - wspomina ze wzruszeniem dominikanka.
rozwiń zwiń