Amazonia, 70-metrowe drzewa, liny i dwójka Polaków

Ostatnia aktualizacja: 29.01.2015 12:55
Wspinali się na wysokość kilkudziesięciu metrów, spali na drzewach i odganiali od siebie pająki i agresywne ptaki. O tym po co to wszystko opowiedzieli w Trójce.
Audio
  • Amazonia, 70-metrowe drzewa, liny i dwójka Polaków (Do południa/Trójka)
Marzena i Krzysztof Wystrachowie wspinali się na drzewa, które mierzą nawet 70 metrów
Marzena i Krzysztof Wystrachowie wspinali się na drzewa, które mierzą nawet 70 metrówFoto: z arch. Marzeny i Krzysztofa Wystrachów

Ściana zieleni, kłębowisko roślin. Tam właśnie ruszyli Marzena i Krzysztof Wystrachowie. W boliwijskiej części Amazonii, w dżungli, która w tym miejscu spotyka się już z Andami, postanowili poznać miejscowe drzewa - wchodząc na nie. Krzysztof jest z zawodu arborystą, czyli kimś w rodzaju lekarza drzew.

- Każde drzewo było dla nas niespodzianką, każde z nich ma mnóstwo mieszkańców - owady, pająki i mrówki, które wchodzą pod ubrania - mówiła Marzena, a Krzysztof dodał, że najgroźniejsze z nich mają do czterech centymetrów długości i śmiało można nazwać je osami bez skrzydeł, ponieważ żądlą. - Nazywane są mrówkami-pociskami, bo ból, który u niektórych osób wywołują jest porównywalny do bólu po postrzeleniu z broni - powiedział gość Pawła Drozda.

Małżonkowie opowiadali w studiu o nocach spędzonych w hamakach zawieszonych 40 metrów nad ziemią oraz o tym, że będąc w dżungli zawsze warto sprawdzać, czy przypadkiem nic nie schowało się w naszych butach...

***

Tytuł audycji: Do południa
Prowadził: Paweł Drozd
Goście: Marzena i Krzysztof Wystrachowie
Data emisji: 29.01.2015
Godzina emisji: 10.15

(fbi/mp)

Czytaj także

Wojciech Cejrowski o miłości od pierwszego wejrzenia

Ostatnia aktualizacja: 22.10.2014 20:00
- W arizońskiej prerii zakochałem się 25 lat temu. Zanim poznałem pierwszego sąsiada, czułem się tu "u siebie" - mówił słynny podróżnik, opowiadając słuchaczom Trójki o swojej nowej książce "Wyspa na prerii".
rozwiń zwiń

Czytaj także

"W ciągu kilku godzin płakałem ze szczęścia i rozpaczy"

Ostatnia aktualizacja: 20.11.2014 12:45
Mateusz Waligóra wiedział, że ta 1800 - kilometrowa trasa jest przeznaczona wyłącznie dla samochodów z napędem na 4 koła. Mimo to wybrał się w nią rowerem. Samotnie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Kochana Maryś! Listy z Afryki", czyli Kazimierz Nowak intymnie

Ostatnia aktualizacja: 15.01.2015 12:50
- Kazimierz Nowak podczas wyprawy był niezwykle samotny. Przez pięć lat podróży po Afryce żona reportera, którą czule nazywał Maryś, była jego spowiednikiem i powiernikiem - mówi Dominik Szmajda.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Pieszo przez góry południowego Iranu

Ostatnia aktualizacja: 21.01.2015 15:19
Niewiele osób decyduje się na to, by za środek transportu w trakcie podróży służyły jedynie własne nogi. Łukasz Supergan jest jedną z nich.
rozwiń zwiń

Czytaj także

76 dni pieszo po górach Iranu

Ostatnia aktualizacja: 22.01.2015 13:15
- Miałem ze sobą list w języku perskim na temat tego, kim jestem, co robię i dokąd idę. Cała reszta to była wielka improwizacja - mówił Łukasz Supergan.
rozwiń zwiń