Trójka

Offensywa De Luxe w Trójce!

22.02.2012 20:00
W ramach dorocznego specjalnego wydania audycji "Offensywa" na Trójkowej scenie wystąpili Cool Kids of Death, Niechęć i L. Stadt. Zapraszamy do obejrzenia nagrania wideo i galerii zdjęć z koncertu.
Anna Gacek i Piotr Stelmach z zespołem L.Stadt podczas Offensywy De Luxe w roku 2012
Anna Gacek i Piotr Stelmach z zespołem L.Stadt podczas Offensywy De Luxe w roku 2012Foto: W. A. Jurzyk/Polskie Radio
Obejrzyj
Offensywa de Luxe 2012 - występ zespołu L.Stadt
Offensywa de Luxe 2012 - występ zespołu Cool Kids Of Death
Offensywa de Luxe 2012 - występ zespołu Niechęć
Offensywa De Luxe w Trójce
Offensywa De Luxe w Trójce

Koncert odbył się w piątek 24 lutego i był transmitowany na antenie Trójki.

Już po raz szósty odbyła się "Offensywę De Luxe"! Jak zawsze, podczas uroczystej gali rozdaliśmy Artystom nasze offensywne Szczoty, którymi wyróżniamy najważniejszych, naszym zdaniem, polskich artystów minionego roku.

W tym roku w Muzycznym Studiu Polskiego Radia im. Agnieszki Osieckiej zaprezentowała się silna reprezentacja łódzko-warszawska w postaci: Cool Kids Of Death, L. Stadt i Niechęć.

Cool Kids Of Death

Grupa powstała w 2001 roku w Łodzi. Media uznały ich debiutancki album "Cool Kids Of Death" za głos pokolenia oraz przełom na polskiej scenie gitarowej. I tak łódzcy debiutanci doczekali się poświęconego im francuskiego filmu, anglojęzycznej wersji fonograficznego debiutu oraz wspólnych występów z Iggym Popem. Dziś sceptycznie spoglądają na swój "międzynarodowy sukces", a kolejnymi albumami skutecznie nie pozwolili wepchnąć się do mainstreamu.

W Trójce wykonali nową piosenkę oraz utwory z ostatniej płyty, zatytułowanej "Plan ewakuacji".

L. Stadt

Łódzki kwartet gra od 2003 roku i jeszcze przed wydaniem debiutanckiej płyty (2008) koncertował w Polsce oraz za granicą. Ich muzyka trafiła również na ścieżkę dźwiękową do filmu Piotra Szczepańskiego "Aleja gówniarzy" oraz na scenę łódzkiego Teatru Nowego.

Cechą charakterystyczną zespołu jest głębokie osadzenie w kontekście specyficznie amerykańskiej psychodelii, surf rocka oraz country. W 2010 roku zostali zaproszeni na jeden z największych festiwali muzycznych w Stanach Zjednoczonych – SXSW w Austin. Wyprawa za Ocean przekształciła się w regularną trasę koncertową po Teksasie i zaowocowała nagraniem albumu "El.P".

Podczas "Offensywy De Luxe" zaprezentowali przede wszystkim nowe kawałki, które znajdą się na kolejnej płycie.

 

A Niechęć to nasza punkowo-jazzowa nadzieja na kolejne lata. Wkrótce premiera ich debiutu, zatytułowanego "Śmierć w miękkim futerku" i to utwory z tej płyty wypełniły koncert.

 

Zapraszamy do obejrzenia wideo z wydarzenia!

Anna Gacek i Piotr Stelmach.

Komitet Obrony Robotników

Czytaj także

Historia Offensywy De Luxe - jest już część 4

- Za nami pięć lat działalności Offensywy… Anna Gacek i Piotr Stelmach podsumowują ten czas.
Posłuchaj
08'28
05'39
05'18
09'12
06'20
więcej

Aby odsłuchać wspomnień Piotra Stelmacha, wystarczy kliknąć w odpowiednie ikony dźwięku znajdujące się po prawej stronie w boksie "Posłuchaj".

 

Poniżej prezentujemy natomiast refleksje na temat 5 lat Offensywy De Luxe spisane przez Annę Gacek.

Wydaje się jakby wczoraj Karen O. opowieścią o "Maps" rozpoczynała pierwszą audycję, a był to daleki wrzesień 2006. Niedługo później, zaledwie po czterech miesiącach, śmiało wymyśliliśmy święto młodej audycji - styczniowy koncert Offensywa Deluxe.

To, rzecz jasna, przede wszystkim święto muzyki, którą w tej audycji promujemy – polskiej, młodej duchem, innej, znakomitej. To święto bohaterów mijającego roku – autorów najlepszych płyt, najciekawszych debiutantów, najgorętszych zjawisk. To moment, kiedy na naszym mizernym podwórku, jeśli chodzi o tzw. alternatywne wyróżnienia, mówimy głośno i wyraźnie: ONI SĄ NAJLEPSI!

Poszliśmy w albumy. Takie przyjęliśmy kryterium. Nie nagradzamy za całokształt, tylko za rzeczy, które obchodzą nas w czasie rzeczywistym. I tak w 2006 roku było to "Lake & Flames" The Car Is On Fire, a później: "Terroromans" Much, "Koniec kryzysu" Pustek i "Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!" Hey’a. Autorzy tych płyt zagrali na Deluxach szczególne, pamiętane jeszcze długo po, koncerty. TCIOF z okładkowym obrazem Magdy Karpińskiej w tle, Muchy z biszkoptowym sercem od fanek, Pustki z gościnnym udziałem Muńka, a Hey… bez dodatków, po prostu deluxe w czystej formie.

Oprócz tego nasze święta zaszczycili obecnością: Artur Rojek, Cool Kids Of Death, Happy Pills, Maciek Cieślak, Drivealone i Hatifnats. I – przede wszystkim – fani Offensywy. Atmosfera w studiu im. Agnieszki Osieckiej jest zawsze MAGICZNA.

/

Magia była w powietrzu i tym razem, choć zmieniliśmy nieco zasady gry. Namieszaliśmy w dotychczasowym porządku Offensywy Deluxe: płyta roku – debiut roku – niespodzianka. Bo i rok był szczególny. Ukazały się dwie wspaniałe naszym zdaniem polskie płyty. Nie było opcji, by wybrać tę lepszą. I nie chcieliśmy tego robić. Chcieliśmy mieć dwie fantastyczne koncertowe kapele w jednym miejscu. Chcieliśmy mieć kolejnego fantastycznego Deluxa. A to znaczyło, że musieli zagrać dwa godzinne, tak samo ważne, koncerty. Kim Nowak i Pink Freud. Pierwsi ze swoim imiennym debiutem, drudzy z "Monster Of Jazz". To dwie najlepsze polskie płyty roku 2010 - według Offensywy.

Zaczęło trio z Warszawy. Co będę Wam pisać, sami słyszeliście, a może i widzieliście, bo była to pierwsza Offensywa, którą można było oglądać na trójkowych stronach internetowych. Chwilę po odebraniu od nas szczoty, nagrody za świetną płytę, gdy tylko zaczęli grać, wiedzieliśmy, że wybór był trafiony – wymiatali! Hałas jaki generowali niósł się po trójkowych korytarzach, gdzie niestety ja i Piotrek najczęściej spędzamy Deluxa – bo zawsze jest coś do dogadania, ustalenia i tak dalej… Na salę wróciłam w połowie koncertu, gdy do Kim Nowak dołączył już Mariusz Wilczyński. Specjalny gość wieczoru zapewnił rzecz, bez której nie ma Deluxa – magię. Przepływ energii i inspiracji między zespołem a Mariuszem był wręcz namacalny, dosłownie widoczny. Oni grali, on rysował. Zatopieni w zupełnej ciemności, z małą lampką oświetlającą pracę Wilka. Czasem bardzo brutalną i mocną. Dającą, w połączeniu z kompletnie hipnotyczną w tych warunkach muzyką, piorunujący efekt.

Powiedziałam po tym koncercie na scenie, że zabiliśmy właśnie magię radia. Że być może po raz pierwszy lepiej było radio widzieć, niż tylko go słuchać. Kto mógł zobaczyć to na własne oczy, może się uważać za prawdziwego szczęściarza.

A to przecież była dopiero połowa koncertu. Po 23.00 druga szczotka na scenie. Czerwono - różowa. Musiała być różowa, w końcu dla Pink Freud. Dwa dni wcześniej dostali nagrodę od "Jazz Forum", zasługują, więc zbierają! Na fali euforii sukcesów zagrali świetny koncert, im zresztą inne się nie zdarzają. Bawią się tym, co robią i cieszą tym jak dzieci, a z drugiej strony, podchodzą do swojej muzyki z dorosłym profesjonalizmem i dojrzałym oddaniem. Nie ma dwóch takich samych koncertów PF, ale na tym niespodzianki były szczególne. Muzyka Autechre i Radiohead w premierowej odsłonie, specjalnie na Deluxa. Jak im wyszło, możecie przekonać się w Atelier. Czy bootleg nagrany w radiu i odtwarzany w radiu jest jeszcze bootlegiem?

Kiedy minęły te dwie, poprzedzone tygodniami rozmów, spotkań, ustaleń, kłótni (a jak!) godziny, nie mam pojęcia. Wiem tylko, że gdy trzydzieści sekund po północy "przewalaliśmy" serwis informacyjny, wciąż stojąc na scenie, wiedzieliśmy, że kolejny raz zejdziemy z niej za chwilę ze świadomością, że było dobrze. Chciałabym w tym miejscu napisać jakieś mądrzejsze, bardziej adekwatne słowo, ale to pasuje idealnie. Bo Offensywa jest audycją, w której po prostu dzieją się dobre rzeczy.

                                                                                               Anna Gacek

Czytaj także

Najlepsze momenty luksusowych Offensyw

- Piąta Offensywa De Luxe za nami, za nami także pięć lat działalności Offensywy… Anna Gacek podsumowuje ten czas.

Wydaje się jakby wczoraj Karen O. opowieścią o "Maps" rozpoczynała pierwszą audycję, a był to daleki wrzesień 2006. Niedługo później, zaledwie po czterech miesiącach, śmiało wymyśliliśmy święto młodej audycji - styczniowy koncert Offensywa Deluxe.

To, rzecz jasna, przede wszystkim święto muzyki, którą w tej audycji promujemy – polskiej, młodej duchem, innej, znakomitej. To święto bohaterów mijającego roku – autorów najlepszych płyt, najciekawszych debiutantów, najgorętszych zjawisk. To moment, kiedy na naszym mizernym podwórku, jeśli chodzi o tzw. alternatywne wyróżnienia, mówimy głośno i wyraźnie: ONI SĄ NAJLEPSI!

Poszliśmy w albumy. Takie przyjęliśmy kryterium. Nie nagradzamy za całokształt, tylko za rzeczy, które obchodzą nas w czasie rzeczywistym. I tak w 2006 roku było to "Lake & Flames" The Car Is On Fire, a później: "Terroromans" Much, "Koniec kryzysu" Pustek i "Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!" Hey’a. Autorzy tych płyt zagrali na Deluxach szczególne, pamiętane jeszcze długo po, koncerty. TCIOF z okładkowym obrazem Magdy Karpińskiej w tle, Muchy z biszkoptowym sercem od fanek, Pustki z gościnnym udziałem Muńka, a Hey… bez dodatków, po prostu deluxe w czystej formie.

Oprócz tego nasze święta zaszczycili obecnością: Artur Rojek, Cool Kids Of Death, Happy Pills, Maciek Cieślak, Drivealone i Hatifnats. I – przede wszystkim – fani Offensywy. Atmosfera w studiu im. Agnieszki Osieckiej jest zawsze MAGICZNA.

/

Magia była w powietrzu i tym razem, choć zmieniliśmy nieco zasady gry. Namieszaliśmy w dotychczasowym porządku Offensywy Deluxe: płyta roku – debiut roku – niespodzianka. Bo i rok był szczególny. Ukazały się dwie wspaniałe naszym zdaniem polskie płyty. Nie było opcji, by wybrać tę lepszą. I nie chcieliśmy tego robić. Chcieliśmy mieć dwie fantastyczne koncertowe kapele w jednym miejscu. Chcieliśmy mieć kolejnego fantastycznego Deluxa. A to znaczyło, że musieli zagrać dwa godzinne, tak samo ważne, koncerty. Kim Nowak i Pink Freud. Pierwsi ze swoim imiennym debiutem, drudzy z "Monster Of Jazz". To dwie najlepsze polskie płyty roku 2010 - według Offensywy.

Zaczęło trio z Warszawy. Co będę Wam pisać, sami słyszeliście, a może i widzieliście, bo była to pierwsza Offensywa, którą można było oglądać na trójkowych stronach internetowych. Chwilę po odebraniu od nas szczoty, nagrody za świetną płytę, gdy tylko zaczęli grać, wiedzieliśmy, że wybór był trafiony – wymiatali! Hałas jaki generowali niósł się po trójkowych korytarzach, gdzie niestety ja i Piotrek najczęściej spędzamy Deluxa – bo zawsze jest coś do dogadania, ustalenia i tak dalej… Na salę wróciłam w połowie koncertu, gdy do Kim Nowak dołączył już Mariusz Wilczyński. Specjalny gość wieczoru zapewnił rzecz, bez której nie ma Deluxa – magię. Przepływ energii i inspiracji między zespołem a Mariuszem był wręcz namacalny, dosłownie widoczny. Oni grali, on rysował. Zatopieni w zupełnej ciemności, z małą lampką oświetlającą pracę Wilka. Czasem bardzo brutalną i mocną. Dającą, w połączeniu z kompletnie hipnotyczną w tych warunkach muzyką, piorunujący efekt.

Powiedziałam po tym koncercie na scenie, że zabiliśmy właśnie magię radia. Że być może po raz pierwszy lepiej było radio widzieć, niż tylko go słuchać. Kto mógł zobaczyć to na własne oczy, może się uważać za prawdziwego szczęściarza.

A to przecież była dopiero połowa koncertu. Po 23.00 druga szczotka na scenie. Czerwono - różowa. Musiała być różowa, w końcu dla Pink Freud. Dwa dni wcześniej dostali nagrodę od "Jazz Forum", zasługują, więc zbierają! Na fali euforii sukcesów zagrali świetny koncert, im zresztą inne się nie zdarzają. Bawią się tym, co robią i cieszą tym jak dzieci, a z drugiej strony, podchodzą do swojej muzyki z dorosłym profesjonalizmem i dojrzałym oddaniem. Nie ma dwóch takich samych koncertów PF, ale na tym niespodzianki były szczególne. Muzyka Autechre i Radiohead w premierowej odsłonie, specjalnie na Deluxa. Jak im wyszło, możecie przekonać się w Atelier. Czy bootleg nagrany w radiu i odtwarzany w radiu jest jeszcze bootlegiem?

Kiedy minęły te dwie, poprzedzone tygodniami rozmów, spotkań, ustaleń, kłótni (a jak!) godziny, nie mam pojęcia. Wiem tylko, że gdy trzydzieści sekund po północy "przewalaliśmy" serwis informacyjny, wciąż stojąc na scenie, wiedzieliśmy, że kolejny raz zejdziemy z niej za chwilę ze świadomością, że było dobrze. Chciałabym w tym miejscu napisać jakieś mądrzejsze, bardziej adekwatne słowo, ale to pasuje idealnie. Bo Offensywa jest audycją, w której po prostu dzieją się dobre rzeczy.

                                                                                               Anna Gacek

 

Zagrane w audycji utwory:

kombajn do zbierania kur po wioskach - my
cool kids of death - piosenki o miłości
cool kids of death - ministerstwo propagandy
pink freud - national anthem/offensywa deluxe 2011
kim nowak - king kong/offensywa deluxe 2011
kamp! - heats
the lollipops - young boy
the black tapes - noah's ark

delons - tajfun 18
johnny cash - personal jesus
johnny cash - hurt
crab invasion - raindrops
crab invasion - walk - through
wojtek mazolewski quintet - newcomer
cool kids of death - salvation army
cool kids of death - dwadzieścia kilka lat
indigo tree - iwishweturnedintotree