Słuchaj
więcej

Benefis Marka Niedźwieckiego w radiowej Trójce

13.12.2011 12:13
- Nie wiem, czy jest sens odpowiadać na jakieś pytania skoro wszystko jest w książce - powiedział Marek Niedźwiecki na początku poświęconego mu wieczoru. Jak się jednak okazało, on sam i zaproszeni goście mieli jeszcze wiele tajemnic do zdradzenia.
Marek Niedźwiecki podczas swojego benefisu
Marek Niedźwiecki podczas swojego benefisuFoto: fot. PR/W. A. Jurzyk



Wydało się na przykład, że redaktor Niedźwiecki robił kiedyś na drutach, że uwielbia "Ojca Mateusza", a także ... kogo się bał.

- Oto Miś na miarę naszych możliwości - ogłosili pojawienie się benefisanta na scenie gospodarze wieczoru Artur Andrus i Grzegorz Miecugow.

Natychmiast też sprostowano, że uroczystość typu benefis nie została zorganizowana na okoliczność zakończenia jego radiowej kariery ani też przeniesienia aktywności z fonii na wizję. Ponieważ jednak Marek Niedźwiecki sam niejako podsumował lata swojej radiowej pracy w książce "Nie wierzę w życie pozaradiowe", to i w Studiu im. Agnieszki Osieckiej nie mogło zabraknąć wspomnień z jego trójkowych początków. Podjęli się tego Andrzej Turski, dyrektor Programu 3 w latach 1982-83 oraz Zofia Kruszewska, realizatorka pracująca z bohaterem wieczoru do dziś. Szczególnie zwrócili uwagę na nokautujący sukces "Listy Przebojów Programu Trzeciego".

- Chciałem dociągnąć do setki - dodał Niedźwiecki wspominając pierwsze notowania. Tymczasem przed nami już 1560 wydanie "Listy". Jak to możliwe, skoro w rozmowie ze Stanisławem Soyką Prowadzący przyznał, że nigdy nie miał nosa do przebojów?

W trakcie tego niezwykłego wieczoru przed samym benefisantem postawiono nie lada zadania. Miał na przykład poprowadzić - bez żadnego przygotowania - Klasyczną Listę Przebojów Grupy MoCarta. Na jej pierwszym miejscu znalazła się ni mniej, ni więcej "Pieśń na cześć" następującej treści:

"Wzrost jak wiking szwedzki,
Przygarbione plecki,
Głos upojny, profil grecki,
Wiwat Pan Niedźwiecki!"

Swoje muzyczne wiwaty złożyli także: Grzegorz Markowski i Darek Kozakiewicz, Anna Maria Jopek i Marek Napiórkowski, Kuba Badach (któremu Marek Niedźwiecki niegdyś groził), Kayah i Jan Smoczyński, Adam Nowak i Jarek Treliński.

Wśród gości specjalnych byli także aktor Michał Piela oraz współprowadzący "Listę" Piotr Baron.

Nie starczyło już czasu na poruszenie wątku sportowego, ale z pewnością więcej znajdą Państwo w książce Marka Niedźwieckiego "Nie wierzę w życie pozaradiowe". - Ostrzegam, że przy niektórych zdjęciach można stracić przytomność - zauważył Artur Andrus.

Tradycją już stało się, że kwiaty dla benefisanta wręcza Dyrektor Programu Trzeciego Magda Jethon, ale tym razem przygotowała także wiersz. Jednak ani piosenka finałowa, ani kwiaty nie zakończyły benefisu.

Goście zostali poproszeni o powstanie, a Małgorzata Naumann z Kancelarii Prezydenta RP wyrecytowała: - Postanowieniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej odznaczony został za wybitne zasługi dla Polskiego Radia Krzyżem Oficerskim Odrodzenia Polski Pan Marek Niedźwiecki.

A specjalny list od ministra Bogdana Zdrojewskiego odczytał Wojciech Świdziński.


Kto w czasie benefisu dokonał bilokacji? Dlaczego Niedźwiedź kłóci się z telewizorem i jakie otrzymał prezenty dowiesz się oglądając cały "Benefis Marka Niedźwieckiego w radiowej Trójce.

 

Henryk Sienkiewicz

Czytaj także

"Nie wierzę w życie pozaradiowe" - Marek Niedźwiecki o sobie

23.11.2011 15:00
Fakt, że Marek Niedźwiecki napisał książkę, nikogo nie powinien dziwić. Za nami przecież wydawnictwa związane z "Listą Przebojów Trójki". Jednak informacja, że Marek Niedźwiecki napisał książkę… o sobie, jest co najmniej elektryzująca.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Michał Nogaś o Marku, który lubi być niewidzialny

25.11.2011 08:00
Fakt, że Marek Niedźwiecki napisał książkę, nikogo nie powinien dziwić. Za nami przecież wydawnictwa związane z "Listą Przebojów Trójki". Ale informacja, że Marek Niedźwiecki napisał książkę… o sobie, jest co najmniej elektryzująca.
rozwiń zwiń