Trójka

Szef BBN: Rada Bezpieczeństwa Narodowego zbierze się w najbliższych dniach

15.02.2016 09:07
Paweł Soloch mówił w radiowej Trójce, że zapowiedziane przez prezydenta posiedzenie RBN odbędzie się w ciągu miesiąca.
Paweł Soloch, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego
Paweł Soloch, szef Biura Bezpieczeństwa NarodowegoFoto: Trójka
Posłuchaj
14'02 Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch o zaangażowaniu Polski w walkę z Państwem Islamskim (Salon polityczny Trójki)
Obejrzyj
Szef BBN: w najbliższych dniach posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego (Salon polityczny Trójki)

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego nie chciał wskazać konkretnej daty, ale powiedział, że chodzi raczej o najbliższe dni, a nie tygodnie.

Gość Trójki wyjaśnił, że prezydent ma swobodę w kształtowaniu składu RBN. Podkreślił, że w pierwszej kolejności zapraszane są siły parlamentarne, ale mogą pojawić się także reprezentanci innych sił politycznych i ruchów społecznych.

Zdaniem szefa BBN, w zależności od sytuacji, warto byłoby korzystać z uwag i rad osób, które pełniły ważne funkcje państwowe i mają doświadczenie, a nie są obecnie posłami.

Paweł Soloch zaznaczył, że skład RBN powinien umożliwić prezydentowi zapoznanie się z całym spektrum opinii na temat bezpieczeństwa. Efektem spotkań nie musi być w jego ocenie kompromis, ponieważ Rada nie jest ciałem decydującym, a opiniującym.

O zwołanie RBN w związku z zaangażowaniem Polski w walkę z Państwem Islamskim prosiła opozycja. W jaki sposób Polska zamierza dołączyć do koalicji przeciwko ISIS i czy polscy żołnierze będą walczyć z dżihadystami? Zapraszamy do wysłuchania nagrania audycji.

***

Tytuł audycji: Salon polityczny Trójki
Prowadzi: Beata Michniewicz
Gość: Paweł Soloch (szef BBN)
Data emisji: 15.02.2016
Godzina emisji: 8.13

bk/fbi

Czytaj także

Rząd i opozycja zgodne w sprawie baz NATO w Polsce

14.02.2016 16:40
Polscy politycy argumentują, że po aneksji Krymu i kolejnych działaniach Rosji na Ukrainie sytuacja się zmieniła.
Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski podczas konferencji w Monachium
Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski podczas konferencji w MonachiumFoto: EPA/ANDREAS GEBERT
Posłuchaj
00'29 Jarosław Sellin, wiceminister kultury: Rosja naruszyła geopolitykę (IAR)
00'09 Sławomir Neumann z Platformy Obywatelskiej: trzeba redefiniować stosunki NATO-Rosja (IAR)
00'16 Marek Jakubiak z Kukiz'15: powinniśmy postawić na obronę terytorialną (IAR)

Dlatego, zdaniem polityków, ustalenia NATO-Rosja o niebudowaniu baz w Polsce trzeba zmienić.

- Rosja złamała umowę sprzed dwudziestu lat, okupuje przecież Krym - argumentuje za bazami Jarosław Sellin, wiceminister kultury. To w jego opinii oznacza, że mamy prawo sprowadzić ciężki sprzęt i bazy NATO.

Podobnego zdania jest szef klubu PO Sławomir Neumann. - Mamy nową rzeczywistość, dlatego stosunki NATO-Rosja trzeba redefiniować - tłumaczy polityk Platformy Obywatelskiej.

- Bazy NATO tak, ale musimy też stawiać na własną armię - dodaje Marek Jakubiak z Kukiz'15. Polityk apeluje, aby wyciągnąć wnioski z historii i tworzyć silną polską armię, najlepiej ze sprzętem produkowanym w Polsce.

Zdecydowane stanowisko prezydenta i szefa MSZ

O konieczności zwiększenia obecności wojsk Sojuszu w Polsce mówił prezydent Andrzej Duda podczas Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium.

- Chciałbym, aby znalazły się tutaj stałe bazy sprzętowe Sojuszu Północnoatlantyckiego, ale także, aby zaistniała stała obecność sił NATO - powiedział prezydent Andrzej Duda.



x-news.pl, TVN24

- To może być obecność o charakterze rotacyjnym, ale ta rotacja musi być na tyle intensywna, by w praktyce oznaczała stałość. Żołnierze rotują, ale stała, istotna liczba żołnierzy Sojuszu cały czas znajduje się na naszym obszarze, gwarantując bezpieczeństwo - wyjaśnił prezydent.

Zdaniem szefa MSZ Witolda Waszczykowskiego deklaracja NATO-Rosja z 1997 roku została wydana "w zupełnie innej politycznej sytuacji", kiedy inna była Rosja, inna była też sytuacja bezpieczeństwa.

Minister zaznaczył, że Polska "nie prosi o przywileje, lecz o równe traktowanie w NATO".

Szef MSZ odrzucił argumenty o tym, że wzmacnianie wschodu NATO byłoby prowokacją wobec Rosji. - Wręcz przeciwnie. Uważamy, że nierozmieszczanie żołnierzy czy instalacji jest oznaką słabości, a słabość prowadzi do incydentów - oświadczył.

Bez stałych baz

W czasie szczytu w Newport w 2014 roku przywódcy państw NATO ustalili program podniesienia gotowości bojowej swoich sił. Mowa była o tzw. szpicy NATO ulokowanej w Polsce.

Szpica to dowództwo sił bardzo szybkiego reagowania. Kiedy jedno państwo padnie ofiarą agresji inne ruszą z pomocą. Wciąż nie ma jednak mowy o stałych bazach.

IAR, bk