Trójka

Witold Waszczykowski: spór o TK ma charakter polityczny

10.03.2016 10:30
- Polska będzie polemizować z projektem opinii Komisji Weneckiej, badającej nowelizację ustawy o Trybunale Konstytucyjnym - mówił szef MSZ Witold Waszczykowski.
Szef MSZ Witold Waszczykowski
Szef MSZ Witold WaszczykowskiFoto: Trójka
Posłuchaj
12'54 Szef MSZ Witold Waszczykowski o sporze wokół Trybunału Konstytucyjnego (Salon polityczny Trójki)
więcej
Obejrzyj
Witold Waszczykowski w "Salonie politycznym Trójki"

Gość Trójki dodał, że strona polska przesłała w środę swoją polemiczną odpowiedź do komisji, będącej organem Rady Europy. - To czy weźmiemy pod uwagę opinię Komisji Weneckiej będzie zależało od jej ostatecznego kształtu - podkreślił.

Szef dyplomacji uważa, że obecnie toczący się na polu międzynarodowym spór o Trybunał ma trzy płaszczyzny - walki o prerogatywy między instytucjami europejskimi, konfliktu doktryn prawnych i kierunku, w jakim powinny się rozwijać kraje Europy Środkowo-Wschodniej.

Witold Waszczykowski mówiąc o drugim aspekcie, powiedział, że spór dotyczy tego, kto ma większy mandat do stanowienia prawa, demokratycznie wybrana władza czy sędziowie, których minister porównał do ajotallahów w Iranie. - Prezes Trybunału Konstytucyjnego coraz bardziej przypomina mi ajatollaha w Iranie - przyznał.

Szef MSZ liczy na to, że Komisja Wenecka będzie odnosić się do prawnych, a nie politycznych aspektów sporu o Trybunał Konstytucyjny. Witold Waszczykowski mówił też jakie stanowisko przedstawi polska delegacja. - Przekaże opinię, że jest to spór polityczny wykraczający daleko poza prawo i powinien być rozwiązany w sposób kompromisowy, a nie metodami interpretacji prawa, bo może być ono interpretowane w sposób zawodny - zaznaczył.

Komisja Wenecka ma wydać opinię na temat zmian w Trybunale Konstytucyjnym na posiedzeniu, które będzie się odbywać w piątek i w sobotę.

W skład polskiej delegacji wejdą podsekretarz stanu w ministerstwie sprawiedliwości Marcin Warchoł, sekretarz stanu w MSZ Konrad Szymański i podsekretarz stanu w tym resorcie Aleksander Stępkowski.

Witold Waszczykowski jest także spokojny o swoją przyszłość na stanowisku szefa MSZ. Powiedział, że ta spraw nie jest w ogóle brana pod uwagę.

Szef MSZ mówił także o posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, szczycie NATO w Warszawie oraz o imigrantach.

***

Tytuł audycji: Salon polityczny Trójki     

Prowadzi: Beata Michniewicz     

Gość: Witold Waszczykowski (szef MSZ)

Data emisji: 10.03.2016     

Godzina emisji: 8.13

to/mp

Czytaj także

Jest odpowiedź Polski dla Komisji Weneckiej ws. TK

09.03.2016 19:00
Odpowiedź w sprawie projektu opinii na temat zmian w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym została wysłana do Komisji Weneckiej - poinformował wiceszef MSZ Aleksander Stępkowski. Komisja zajmie się tą sprawą w piątek.
Siedziba Trybunału Konstytucyjnego
Siedziba Trybunału KonstytucyjnegoFoto: PAP/Rafał Guz
Posłuchaj
00'20 Rzecznik MSZ Artur Dmochowski poinformował, że polskie stanowisko w sprawie TK zostało przekazane Komisji Weneckiej. Potwierdził też, że znany jest już skład polskiej delegacji, która reprezentować będzie Polskę przed Komisją Wenecką (IAR)
więcej

O wydanie opinii w sprawie uchwalonej 22 grudnia zeszłego roku nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym wystąpił minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski. W rezultacie tego wniosku przedstawiciele Komisji złożyli wizytę w Warszawie, gdzie przez dwa dni zapoznawali się z sytuacją i rozmawiali między innymi z prezydentem Andrzejem Dudą, przedstawicielami rządu, Sejmu i Senatu, Sądu Najwyższego, Krajowej Rady Sądownictwa, Trybunału Konstytucyjnego.


Czytaj więcej
wpiat.jpg
W piątek Komisja Wenecka zajmie się sprawą Trybunału Konstytucyjnego

Polski MSZ w zeszłym tygodniu wnioskował o odroczenie wydania opinii przez Komisję Wenecką w związku z upublicznieniem w mediach projektu opinii, co - jak mówił wiceszef MSZ - "w poważny sposób podważyło zaufanie" polskiego rządu do Rady Europy i Komisji Weneckiej. Komisja Wenecka nie przychyliła się jednak do tego wniosku.

Konkluzje po wizycie

W projekcie opinii dotyczącej nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym Komisja Wenecka w konkluzjach wzywa wszystkie organy państwa do pełnego poszanowania i wprowadzenia w życie orzeczeń TK. Komisja wita z uznaniem fakt, że wszyscy polscy rozmówcy wyrażali przywiązanie do Trybunału jako gwaranta nadrzędności konstytucji w Polsce. Jednak dopóki sytuacja kryzysu konstytucyjnego odnoszącego się do TK pozostaje nierozwiązana i dopóki Trybunał nie może wykonywać pracy w skuteczny sposób, zagrożone są nie tylko rządy prawa, ale także demokracja i prawa człowieka - stwierdzono. Dodano też m.in., że konieczne jest znalezienie rozwiązania obecnego konfliktu wokół składu TK.


źródło: TVN24/x-news


Na opinię Komisji Weneckiej czeka Komisja Europejska, która 13 stycznia rozpoczęła wobec Polski procedurę dotyczącą ochrony państwa prawa.

Polska delegacja

W posiedzeniu plenarnym Komisji Weneckiej, która podczas rozpoczynających się w piątek obrad omówi i przyjmie opinię na temat Trybunału Konstytucyjnego weźmie udział  9-osobowa delegacja z sekretarzem stanu w MSZ Konradem Szymańskim.

W komunikacie rzecznik RE Panos Kakaviatos poinformował, że w polskiej delegacji będą również: wiceszef MSZ Aleksander Stępkowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Marcin Warchoł, senator Michał Seweryński, poseł Stanisław Piotrowicz, stały przedstawiciel Rzeczypospolitej Polskiej przy Radzie Europy w Strasburgu Janusz Stańczyk, Andrzej Misztal - dyrektor departamentu prawno-traktatowego w MSZ oraz jego przedstawiciel Sławomir Majszyk, a także profesor Bogusław Banaszak.

Apel europosłów

W międzyczasie delegacja europosłów Platformy Obywatelskiej wezwała premier Beatę Szydło do oświadczenia, że będzie respektowała opinię Komisji Weneckiej. Z apelem zwrócono się podczas konferencji prasowej w Parlamencie Europejskim w Strasburgu, gdzie trwa sesja plenarna. Według europosłów Platformy, tylko w taki sposób można odwrócić obecny bieg wydarzeń, który - ich zdaniem - rujnuje wysoką wiarygodność Polski i jej pozycję, będącą dorobkiem całego pokolenia. Eurodeputowany Janusz Lewandowski argumentował, że w ten sposób poświadczymu przynależność do świata demokracji, rządów prawa i wolności obywatelskich.


źródło: TVN24 Biznes i Świat/x-news


- Nie chcemy się wstydzić za rządzenie w Polsce. To nie jest tylko kwestia pozycji, to jest także kwestia bezpieczeństwa. Żyjemy w niebezpiecznych czasach. Nie ma w nich miejsca na realizowanie polityki zagranicznej, która będzie zakładnikiem czyjejś obsesji, jak 10 lat temu, gdy czasy były spokojniejsze - mówił Lewandowski.

Czytaj więcej
komis.jpg
Komisja Wenecka nie odłoży wydania opinii ws. Trybunału Konstytucyjnego

Przypomniał, że prezydent Putin nie ukrywa zamiaru "rozczłonkowania" oraz osłabienia UE i znajduje coraz więcej sojuszników wewnątrz Europy. Europoseł PO podkreślił, że jego ugrupowanie nie chce, by Warszawa, chcąc nie chcąc, była sojusznikiem Moskwy w osłabianiu wspólnoty europejskiej.

Europosłowie PO alarmują, że przedstawiciele naszego kraju są już coraz mniej słuchani podczas zabiegania o nasze interesy w Brukseli czy Strasburgu.  Nie wykluczyli, że będą pracować nad przygotowaniem projektu rezolucji o Polsce, którą miałby przyjąć cały Parlament Europejski.

"To nie jest sytuacja wojny"

Jesteśmy w kontakcie z instytucjami międzynarodowymi ws. TK, ale to nie oznacza, że każda opinia płynąca z Komisji Weneckiej czy z KE jest przez nas przyjmowana jako dogmat - mówił wcześniej wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański. - Czasami mamy zdania odrębne. Natomiast to nie jest sytuacja wojny ani konfrontacji - podkreślił.

Czytaj więcej
tra.jpg
Wiceszef MSZ: jesteśmy w kontakcie z instytucjami międzynarodowymi w sprawie TK

Szymański dodał, że opinię Komisji Weneckiej w sprawie Trybunału Konstytucyjnego rząd na pewno z uwagą przeczyta. - Nie możemy in blanco powiedzieć, że wykonamy każde słowo, ponieważ w niektórych sprawach między nami a Komisją Wenecką - chociażby w sprawach nominacji - jest bardzo istotna różnica zdań - zastrzegł wiceminister.

Ocenił, że opozycja ma bardzo niewiele do powiedzenia w sprawach, które toczą się w polityce krajowej i dlatego buduje atmosferę, że w Polsce mamy do czynienia z jakimś załamaniem systemu demokratycznego. - Bardzo trudno jej polemizować z programem 500 plus, trudno polemizować z programem Morawieckiego. W związku z czym trzyma się tej jednej kwestii - zaznaczył Szymański.

IAR/PAP/fc

Czytaj także

TK: nowelizacja ustawy o Trybunale niekonstytucyjna. Rząd: nie będzie publikacji

09.03.2016 23:59
Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodne z ustawą zasadniczą kilkanaście punktów nowelizacji ustawy o TK. W ocenie polityków PiS posiedzenie TK było niezgodne z prawem,.
Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego podczas ogłaszania wyroku ws. nowelizacji ustawy o TK
Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego podczas ogłaszania wyroku ws. nowelizacji ustawy o TKFoto: PAP/Rafał Guz
Posłuchaj
00'28 Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro: to było spotkanie sędziów (IAR)
00'17 Wiceprezes TK Stanisław Biernat: premier nie jest upoważniony do oceny wyroków TK (IAR)
00'14 Prezes TK Andrzej Rzepliński: nie można się uchylać od stosowania prawa (IAR)
00'16 Rzecznik prasowy Kukiz'15 Jakub Kulesza: jedynym wyjściem jest zmiana konstytucji (IAR)
00'30 Krzysztof Paszyk, sekretarz klubu PSL: po raz kolejny apelujemy do prezydenta, by wrócił do roli strażnika konstytucji (IAR)
00'26 Lider Nowoczesnej Ryszard Petru: apelujemy do rządzących, aby się opamiętali (IAR)
00'53 Grudniowa nowelizacja ustawy o Trybunale Konstytucyjnym niezgodna z ustawą zasadnicza. Relacja Ksenii Maćczak (IAR)
więcej

Trybunał uznał w wyroku, że cała nowela ustawy o TK autorstwa PiS jest niezgodna m.in. z konstytucyjną zasadą poprawnej legislacji. Według Trybunału nowelizacja uniemożliwiła TK "rzetelne i sprawne działanie" i ingerowała w jego niezależność.

12-osobowy skład TK zakwestionował m.in. określenie pełnego składu jako co najmniej 13 sędziów, wymóg większości dwóch trzecich głosów dla jego orzeczeń, nakaz rozpatrywania wniosków przez TK według kolejności wpływu, wydłużenie terminów rozpatrywania spraw przez TK, możliwość wygaszania mandatu sędziego TK przez Sejm oraz brak w noweli vacatio legis.

Czytaj więcej
trybunał-11-Dob_663.jpg
Najważniejsze punkty orzeczenia TK

Dwoje sędziów w zdaniach odrębnych oceniło, że Trybunał naruszył zasadę równowagi władz. Powinien był ich zdaniem orzekać w składzie 15 sędziów i działać według zapisów nowelizacji. Ich zdaniem prezes TK nie miał podstaw, by nie dopuszczać do orzekania trzech sędziów, którzy zostali wybrani przez Sejm obecnej kadencji a prezydent przyjął od nich ślubowanie.

Nie będzie publikacji

Czytaj więcej
ziobro 1200
"Orzeczenie TK nie ma mocy wiążącej"

Rzecznik rządu Rafał Bochenek poinformował, że "komunikat Trybunału Konstytucyjnego" nie spełnia przesłanek ustawowych, by być uznanym za wyrok i nie można tego komunikatu opublikować.

Premier Beata Szydło mówiła we wtorek, że jej obowiązkiem jest publikowanie tych orzeczeń, które zostały podjęte na mocy obowiązującego prawa. - Komunikat, który przedstawią wybrani sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, nie będzie orzeczeniem w myśl obowiązującego prawa. W związku z czym nie mogę łamać konstytucji, nie mogę takiego dokumentu publikować - powiedziała.

TVN24/x-news

Jak ocenił minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro, sędziowie TK działali bezprawnie, ich - jak to określają - orzeczenie nie ma mocy prawnej i nie jest wiążące. Gdyby premier Beata Szydło zdecydowała się na jego publikację, mogłaby stanąć przed Trybunałem Stanu - zaznaczył.

"Wyrok musi być opublikowany"

Prezes TK Andrzej Rzepliński podkreślił po orzeczeniu, że wyrok musi być opublikowany - tak stanowi konstytucja. - Nie można uchylać się od stosowania prawa, które musi być stosowane dla zaistniałych faktów – powiedział.

TVN24/x-news

Przygotował już pismo do Rządowego Centrum Legislacji, które technicznie zajmuje się publikacją wyroków. Wiceprezes TK Stanisław Biernat dodał, że premier czy szef kancelarii nie jest upoważniony do oceny, co jest wyrokiem TK, a co nim nie jest.

Czytaj więcej
rzepliński 9.3
Prezes TK: wyrok musi być opublikowany

PiS krytykuje Trybunał

Arkadiusz Mularczyk z PiS ocenił po orzeczeniu, że TK, "chcąc rzekomo chronić konstytucję", nie zastosował się do niej. Zaznaczył, że w zdaniu odrębnym dwoje sędziów TK wskazywało, że Trybunał miał nie tylko prawo, ale i obowiązek stosować nową ustawę o TK, która określała sposób procedowania, terminy, skład Trybunału, ale także kolejność rozpatrywania spraw.

W ocenie Mularczyka TK wybiórczo zastosował przepisy do wydania takiego wyroku, jaki z góry był wiadomy, a sytuacja pogłębia kryzys konstytucyjny, za który odpowiedzialny jest prezes TK.

"Możliwy największy kryzys konstytucyjny"

Posłowie PO, Nowoczesnej i PSL, którzy byli jednymi z autorów skargi do TK uważają, że wyrok powinien zostać niezwłocznie opublikowany. Politycy PO oczekują, że premier Szydło - wbrew wcześniejszej zapowiedzi - opublikuje środowe orzeczenie TK.

Czytaj więcej
Sędziowie TK PAP 1200.jpg
Opozycja apeluje do rządu ws. TK

- Dzisiaj PiS i prezes Kaczyński otrzymali niezwykłą szansę przerwania pata konstytucyjnego, w jaki wprowadzili Polskę - orzeczenie TK wyrzucające do kosza tę tzw. naprawczą nowelę ustawy o Trybunale Konstytucyjnym przygotowaną przez PiS, daje nam wszystkim szansę wyjścia z tego pata - mówił szef klubu PO Sławomir Neumann.

Lider Nowoczesnej Ryszard Petru ocenił, że jeśli PiS nie wykona wyroku TK, to będziemy mieli największy kryzys konstytucyjny w historii Rzeczypospolitej i konstytucyjny zamach stanu.

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego okazało się miażdżące dla ustawy przygotowanej przez PiS - ocenili politycy PSL. Ludowcy zaapelowali do prezydenta Andrzeja Dudy, "by przestał odgrywać rolę dygnitarza partyjnego" i stał na straży konstytucji.

Partia Razem również wzywa do opublikowania wyroku. - Trybunał orzeka dziś bezpośrednio w oparciu o ustawę zasadniczą. Orzeczenie TK jest według konstytucji ostateczne. Rząd ma obowiązek je opublikować, a organy państwa - stosować - wskazał Adrian Zandberg z Partii Razem. - Ten, kto naprawdę jest silny, potrafi się cofnąć - zaznaczył podkreślając, że TK trzeba zreformować.

Manifestacja przed TK

Przed siedzibą TK manifestował Komitet Obrony Demokracji. Szef KOD Mateusz Kijowski zapowiedział po wyroku, że dla KOD ma on moc ostateczną i wiążącą. KOD zbierał podpisy pod obywatelskim projektem nowelizacji ustawy o TK, przewidującym m.in. wybieranie sędziów przez Sejm większością 2/3 głosów.

Przed Kancelarią Premiera manifestację prowadziła natomiast Partia Razem, domagając się publikacji wyroku. Uczestnicy protestu wyświetlili jego treść na ścianie budynku kancelarii.

"Zadaniem TK obrona demokracji"

Według konstytucjonalisty z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu prof. Bartłomieja Nowotarskiego orzeczenie TK nie jest zaskoczeniem. Zadaniem TK jest obrona demokracji, a zakwestionowane zapisy ustawy godzą w podział władzy, który jest jej fundamentem.

Ewa Marciniak z Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego oceniła, że TK staje się - zwłaszcza po środowym orzeczeniu - "bohaterem politycznym: dla jednych negatywnym, a dla drugich pozytywnym". - Tymczasem jako element władzy sądowniczej Trybunał powinien być poza bieżącą polityką – zaznaczyła ekspertka.

Czytaj więcej
Trybunał Konstytucyjny PAP 1200.jpg
SPÓR O TRYBUNAŁ KONSTYTUCYJNY

Politolog i redaktor miesięcznika "Nowa Konfederacja" Stefan Sękowski ocenił, że orzeczenie TK nie będzie miało wpływu na rzeczywistość ustrojową, a w sensie politycznym będzie miała miejsce dalsza erozja pozycji TK. Wszystkie instrumenty są po stronie rządu, którego nikt nie zmusi, żeby to orzeczenie opublikował i trudno sobie wyobrazić w najbliższej przyszłości kompromis wokół TK - uważa.

Konstytucjonalista dr Ryszard Balicki z Uniwersytetu Wrocławskiego ocenił, że TK miał prawo orzekać, wydać wyrok i wyrok ten musi być opublikowany i obowiązujący. W jego ocenie potwierdzają to nawet zdania odrębne - zgłaszając je, sędziowie uznali, że wyrok jest - powiedział. Publikacja tego wyroku jest konstytucyjnym obowiązkiem władzy - podkreślił.

Według konstytucjonalisty prof. Marka Chmaja wyrok TK był do przewidzenia, musi być też opublikowany. Ujawnienie projektu rozstrzygnięcia w mediach jest niedopuszczalne – oceniał i zwrócił uwagę, że przygotowanie projektu przed rozprawą jest stałą praktyką.

Wyciek wyroku

Jeszcze przed ogłoszeniem wyroku jego 269-stronicowy projekt wraz z uzasadnieniem opublikował portal wpolityce.pl. Według portalu od dwóch tygodni niektórzy politycy Platformy Obywatelskiej "i inni przedstawiciele establishmentu III RP wzajemnie przesyłają sobie, poprawiają i komentują projekt orzeczenia, jaki ma wydać Trybunał Konstytucyjny".

Wiceszef PO Borys Budka zaprzeczył, jakoby posłowie PO mieli dostęp do projektu wyroku. PO zapowiedziało skierowanie do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa - przeciwko portalowi wpolityce.pl.

Czytaj więcej
tk 1200
Pozew po wycieku wyroku

Politycy PiS uważają, że gdyby potwierdziły się doniesienia medialne, że TK konsultował z posłami PO projekt środowego orzeczenia, "to może być to jeden z największych skandali w historii Trybunału".

Szef klubu PiS Ryszard Terlecki pytał, czy przecieki z Trybunału i Komisji Weneckiej "to jest rzeczywiście tylko zbieg okoliczności, czy te przecieki nie są jakąś częścią politycznych działań".

Według niego sytuacja wokół Trybunału nie spowoduje żadnych negatywnych konsekwencji dla Polski na arenie międzynarodowej.

Prezes TK powiedział, że polecił wewnętrznie sprawdzić, jak doszło do przecieku projektu. W ocenie wiceprezesa Stanisława Biernata wyciek projektu miał na celu podważenie autorytetu Trybunału. - Nie potrafimy tego wytłumaczyć, zastanawiamy się, co się zmieniło w TK, że akurat teraz do wycieku doszło - powiedział.

Podkreślił, że projekty wyroków TK są przygotowywane często z kilkutygodniowym wyprzedzeniem, często jest kilka wersji projektu, aż wreszcie któryś jest zaaprobowany.

Uznania nowelizacji za niekonstytucyjną chcieli posłowie PO, Nowoczesnej i PSL oraz RPO, I prezes SN i KRS. We wtorek 12-osobowy skład TK przez cały dzień wysłuchiwał skarżących, którym zadawał też pytania. W TK nie stawił się nikt z Sejmu, Rady Ministrów i Prokuratora Generalnego. Według nich sprawa powinna być rozpoznana - tak jak przewiduje nowela, którą oceniał TK - w składzie 13-osobowym oraz według kolejności wpływu. TK oddalił wniosek prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry o odroczenie rozprawy.

PAP, IAR, bk