Trójka

Sikorski szefem dyplomacji UE? "To spekulacje"

14.05.2013 09:02
Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych powiedział, że nie zabiega o stanowisko szefa unijnej dyplomacji.
Radosław Sikorski, szef MSZ
Radosław Sikorski, szef MSZ Foto: Polskie Radio
Posłuchaj
15'02 Radosław Sikorski, szef MSZ o Unii Europejskiej i wraku Tu-154M, (Salon polityczny Trójki)
więcej
Obejrzyj
Radosław Sikorski, szef MSZ o Unii Europejskiej i wraku Tu-154M (Salon polityczny Trójki)

- To są spekulacje, które uważam za szkodliwe, bo na rok przed decyzjami mogą tylko spalić hipotetycznego kandydata - dodał gość Salonu politycznego Trójki.

Szef MSZ powiedział, że proces naszego awansowania w strukturach unijnych trwa. - Zabiegamy o stanowiska w różnych instytucjach jednak najwyższe stanowisko będą wypadkową wielu czynników przede wszystkim wyborów do PE - zauważył.

Sikorski odniósł się także do spekulacji dotyczących Donalda Tusk według, których polski premier jest jednym z faworytów na nowego szefa KE. - Powinniśmy być dumni, że o Polakach mówi się, jako o poważnych kandydatach na unijne stanowiska, to świadczy o naszej rosnącej roli - powiedział.

Wrak tupolewa nadal w Rosji

- Rosja nie wypełnia tego, co mogłaby zrobić. Wedle prawa rosyjskiego można zwrócić dowody przed zakończeniem postępowania. Dlaczego Rosja tego nie robi jest dla mnie pewną tajemnicą - powiedział szef MSZ odnosząc się do sprawy zwrotu wraku Tu-154 M.

Rozmawiała Beata Michniewicz.

to

Czytaj także

Tusk przywódcą UE? Europa według Sikorskiego

03.09.2012 15:01
Połączenie stanowisk szefa Komisji Europejskiej, szefa Rady Europejskiej oraz przewodniczącego eurogrupy - to jeden z pomysłów Radosława Sikorskiego na reformę UE.
Radosław Sikorski
Radosław SikorskiFoto: Flickr / PolandMFA
Posłuchaj
01'01 Radosław Sikorski, szef MSZ
więcej

Radosław Sikorski nie po raz pierwszy wspomina o potrzebie reformy wspólnoty i nie po raz pierwszy sugeruje połączenie kluczowych unijnych stanowisk. Szef polskiej dyplomacji mówi o tym w wywiadzie opublikowanym na stronach internetowych niemieckiego dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

W najnowszym wywiadzie przekonuje, że aby zwalczyć kryzys Europa potrzebuje pewnego siebie i zdolnego do działania przywództwa, które odbuduje zaufanie obywateli. Na pytanie, czy Donald Tusk byłby właściwym kandydatem, Sikorski odparł: "Nadawałby się doskonale na każde stanowisko, nie sądzę jednak, że jest tym zainteresowany". Zdaniem polskiego ministra w obecnym kryzysie tylko pozornie chodzi bowiem o pieniądze. Niemniej ważne jest przywrócenie wiarygodności Europy. Pytany o wejście Polski do strefy euro Radosław Sikorski odpowiada, że Polska jest do tego zobowiązana, ale strefa musi najpierw rozwiązać swoje problemy.

W wywiadzie dla gazety minister prosi też, aby uważać na słowa wypowiadane na temat Grecji. Jego zdaniem trzeba pomóc władzom w Atenach w walce z kryzysem. Szef dyplomacji dodaje, że niektóre greckie reformy przypominają te przeprowadzone w Europie Wschodniej po upadku komunizmu. Może to dodać Grekom otuchy, biorąc pod uwagę wzrost gospodarczy w naszej części kontynentu - czytamy w wywiadzie.

Galeria: dzień na zdjęciach >>>

IAR/aj

Czytaj także

Tusk i Sikorski wśród 500 najpotężniejszych ludzi świata

30.04.2013 09:49
Na liście 500 najpotężniejszych ludzi na świecie, opublikowanej przez amerykański magazyn "Foreign Policy", jest dwóch Polaków - premier Donald Tusk i szef MSZ Radosław Sikorski.
Donald Tusk
Donald TuskFoto: PAP/Radek Pietruszka
Posłuchaj
00'51 Donald Tusk i Radosław Sikorski wśród 500 najpotężniejszych ludzi świata. Relacja Marka Wałkuskiego z Waszyngtonu (IAR)
więcej

Po lekturze listy magazynu "Foreign Policy” nie można mieć wątpliwości, który kraj dominuje na świecie. Wśród 500 najpotężniejszych ludzi jest aż 140 Amerykanów. Na drugim miejscu znalazły się Chiny z 30 nazwiskami, a dalej Wielka Brytania, Francja, Rosja i Niemcy. Z naszego regionu, poza ukraińskim miliarderem Rinatem Achmetowem, są tylko dwaj Polacy - Donald Tusk i Radosław Sikorski.
Lista została ułożona alfabetycznie. Przy każdym nazwisku umieszczono znak symbolizujący, z jakiego powodu dana osoba znalazła się wśród 500 najpotężniejszych ludzi świata. Do grona tego można było trafić dzięki pozycji politycznej, autorytetowi, sile militarnej, umysłowi, bogactwu, dobru oraz złu, jakie się wyrządza. Dlatego oprócz prezydentów i premierów, przywódców kościołów, laureatów nagrody Nobla i działaczy społecznych, na liście widnieją nazwiska przywódców karteli narkotykowych oraz terroryści.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
IAR, kk

''