Trójka

Putin na obchodach w Normandii dziwi polskich polityków

10.05.2014 10:37
Prezydent Władimir Putin powinien być izolowany przez światowych przywódców, w związku z rosyjską agresją na Ukrainę - do takiego wniosku doszła zdecydowana większość gości "Śniadania w Trójce".
Prezydent Rosji podczas obchodów Dnia Zwycięstwa na Krymie
Prezydent Rosji podczas obchodów Dnia Zwycięstwa na KrymieFoto: EPA/SERGEI ILNITSKY
Posłuchaj
59'37 "Śniadanie w Trójce" - 10 maja 2014 roku
więcej
Władimir Putin świętował Dzień Zwycięstwa na Krymie
Władimir Putin świętował Dzień Zwycięstwa na Krymie

Joachim Brudziński z Prawa i Sprawiedliwości uważa, że od wielu lat Putin konsekwentnie krok po kroku odbudowuje mocarstwową pozycję swojego kraju. Jego zdaniem aneksja Krymu oraz działania na wschodzie i południu Ukrainy wpisują się w tę politykę. Jak mówił, groźne jest nie tylko odbudowywanie i uzbrajanie armii, ale także zmiana mentalności zwykłych Rosjan. - Dzisiaj Putin uchodzi za twarz Rosji - mówił.

Brudziński przywołał też niedawne sondaże, według których obecnego prezydenta popiera ponad 80 procent społeczeństwa. Dlatego - jak przekonywał - Zachód nie powinien biernie przyglądać się działaniom Kremla. - Putin wykorzystuje sytuację perfekcyjnie, a niektórzy przywódcy zachodni pełnią funkcję pożytecznych idiotów - powiedział.

Adam Szejnfeld z Platformy Obywatelskiej nie ma wątpliwości, że jedynie zdecydowane i twarde zachowanie NATO, Unii Europejskiej oraz USA mogą powstrzymać imperialną politykę Putina. Jak zdradził poseł PO, oglądając piątkowe obchody Dnia Zwycięstwa na Krymie z udziałem prezydenta Rosji "miał ciarki na plecach". Szejnfeld tłumaczył, że przed oczami stawały mu obrazy z przeszłości, gdy dyktatorzy demonstracyjnie organizowali wojskowe parady na podbitych przez siebie terenach.

- Pokój nie jest dany raz na zawsze. Dlatego jestem zwolennikiem konstytuowania twardego kursu USA, NATO i UE wobec Rosji, łącznie z sankcjami - mówił w "Śniadaniu w Trójce".

Także Jarosław Kalinowski z Polskiego Stronnictwa Ludowego jest przekonany, że świat musi powiedzieć zdecydowane "nie" polityce prezydenta Rosji. - NATO musi się konsolidować i rewidować swoją dotychczasową strategię - przekonywał.

Takiego samego zdania jest Marek Siwiec z Twojego Ruchu. Polityk nie ukrywał, że defilada, która przeszła przez Plac Czerwony w Moskwie, robiła duże wrażenie. Siwiec twierdzi jednak, że polityka gospodarza Kremla skazana jest na dłuższą metę na porażkę. - Ten sygnał, który został wysłany z Placu Czerwonego jest kontrproduktywny - dodał.

Jedynie Wojciech Olejniczak reprezentujący Sojusz Lewicy Demokratycznej uważa, że Zachód nie powinien odpowiadać Moskwie sankcjami. Jak przekonywał, może to jedynie doprowadzić do wzrostu antyzachodnich nastrojów w Rosji. A ponadto - jak mówił - ich wprowadzenie negatywnie odbije się na polskiej gospodarce. Zdaniem Olejniczaka, błędem jest także próba izolowania Putina na arenie międzynarodowej. Eurodeputowany tłumaczył, że świat może więcej zyskać, gdy z nim rozmawia.

- Za kilogram jabłek mamy stracić honor i godność? - oponował oburzony Szejnfeld. Także Siwiec jest zdania, że Zachód nie może bezczynnie przyglądać się, jak Rosja krok po kroku dąży do przejęcia kontroli nad Ukrainą.

- Nie może być takiej postawy, która przyzwala na stopniowe zajęcie Ukrainy, muszą być sankcje - dopowiadał Henryk Wujec z Kancelarii Prezydenta.

Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny >>>

Zaś Beata Kempa z Solidarnej Polski zwracała uwagę na niebezpieczeństwo, jakie grozi naszemu wschodniemu sąsiadowi. - Ukraina stoi na skraju bardzo groźnej wojny domowej - mówiła. Jej zdaniem, źle się stało, że państwa europejskie nie były w stanie wypracować wspólnego stanowiska w sprawie traktowania prezydenta Rosji. Jej zdziwienie budzi fakt, że prezydent Francji Francois Hollande zaprosił Putina na rocznicę lądowania aliantów w Normandii. - Nie zaprasza się kogoś na imieniny, kto wcześniej narozrabiał - tłumaczył Brudziński.

Więcej interesujących dyskusji znaleźć można na stronach audycji  "Salon polityczny Trójki", "Komentatorzy", "Puls Trójki" i "Śniadanie w Trójce".

Zaś Siwiec tłumaczył, że tym bardziej dziwi go zaproszenie prezydenta Francji, że Rosjanie nie brali udziału w wydarzeniach, które będą świętowanie 6 czerwca. - ZSRR nie poszedł na Zachód bronić Polski. Został zaatakowany i dlatego szedł na Zachód. Ale to nie jest powód, by w 2014 roku hołubić Putina, bo jeśli mamy to robić, to równie dobrze powinniśmy hołubić Stalina! - oburzał się Szejnfeld. Polityk PO zastanawiał się, czy idąc tropem Francuzów nie powinno się zaprosić prezydenta Rosji na przyszłoroczne obchody zakończenia II wojny światowej. - Putin powinien być traktowany jak persona non grata nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie - podsumował.

HISTORIA w portalu polskieradio.pl >>>

Goście Trójki rozmawiali też o wywiadzie, jakiego Grzegorz Schetyna udzielił "Rzeczpospolitej". Dawny wiceszef PO zarzucił swoim partyjnym kolegom, że nie mają woli walki przed zbliżającymi się wyborami do Parlamentu Europejskiego.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji!

Audycję prowadziła Beata Michniewicz

Do słuchania "Śniadania w Trójce" zapraszamy w każdą sobotę między 9.00 a 10.00

(asop, ei)

Poznań'56

Czytaj także

Rosja wraca na europejskie salony? Francja zaprasza Putina na uroczystości

06.05.2014 13:24
Francuskie władze zaprosiły Władimira Putina na obchody związane z 70 rocznicą D-Day - lądowania aliantów w Normandii. Rosyjski prezydent nie wyklucza przyjazdu.
Prezydent Francji podczas spotkania z premierem Japonii
Prezydent Francji podczas spotkania z premierem JaponiiFoto: PAP/EPA/PHILIPPE WOJAZER / POOL
Posłuchaj
00'58 Marek Brzeziński z Paryża o tym, że Władimir Putin został zaproszony na uroczystości związane z 70 rocznicą D-Day - lądowania aliantów w Normandii/IAR
więcej

Jego rzecznik, Dmitrij Pieskow potwierdził gazecie "Izwiestija” fakt otrzymania zaproszenia. Zastrzegł, że na razie nie zapadła decyzja w sprawie udziału prezydenta w uroczystościach.
Tuż przed ich rozpoczęciem we Francji, w stolicy sąsiedniej Belgii ma odbyć się szczyt G7, przeniesiony tam z rosyjskiego Soczi, w ramach reperkusji po aneksji Krymu przez Moskwę. Putin we Francji mógłby się spotkać z najważniejszymi przywódcami G7.

Akcja antyterrorystyczna na Ukrainie. Krwawy bilans walk w Słowiańsku [relacja] >>>

Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny >>>

Jeśli Putin pojawi się w Normandii, zasiądzie obok niemieckiej kanclerz Angeli Merkel, królowej Wielkiej Brytanii Elżbiety II i Baracka Obamy. Tym samym szef Kremla wróci na światowe salony polityczne.
Tymczasem prezydent Francji nalega na wywieranie nacisków na rosyjskiego prezydenta w kontekście wyborów na Ukrainie 25 maja. Francois Hollande zaznaczył, że gdyby do nich nie doszło, byłoby to dla wszystkich porażką i pociągnęłoby za sobą ryzyko wybuchu wojny domowej. Dodał, że ani Rosja ani Władimir Putin nie chcą tych wyborów, gdyż dążą do dalszego wywierania nacisków na Kijów.
- Cała Europa i Stany Zjednoczone muszą wywrzeć presję (na Rosję) poprzez zastosowanie sankcji. Leży to także w interesie Rosji, ponieważ to źle być postrzeganym jako kraj, który chce uniemożliwiać jakiemuś państwu, w tym przypadku Ukrainie, głosowanie - powiedział Hollande w wywiadzie dla grupy medialnej BFMTV/RMC.
Według niego "na razie należy naciskać" na prezydenta Rosji Władimira Putina.

FILM: informacja o zaproszeniu Putina pojawia się w okresie prowadzenia przez władze w Kijowie operacji antyterrorystycznej w Słowiańsku, w obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy.
5 kanal/x-news

HISTORIA w portalu polskieradio.pl >>>

6 czerwca 1944 roku (tzw. D-Day) odbyło się lądowanie wojsk aliantów zachodnich na pięciu plażach Normandii. Alianci napotkali zaciekły opór wojsk niemieckich. Ocenia się, że podczas D-Day oraz późniejszych trzech miesięcy zaciętych walk o kontrolę nad Normandią zginęło lub zostało rannych 215 tys. alianckich żołnierzy oraz podobna liczba żołnierzy niemieckich. Opanowanie północnej Francji otworzyło jednak aliantom drogę na Paryż, a później na Belgię, Holandię i Niemcy.

pp/IAR/PAP

Czytaj także

Putin przyjedzie w przyszłym roku do Polski? Protest PiS

08.05.2014 23:41
Wizyta prezydenta Rosji możliwa jest w związku z przyszłorocznymi obchodami 70. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau.
Prezydent Rosji wśród gości zaproszonych na obchody 70 rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau
Prezydent Rosji wśród gości zaproszonych na obchody 70 rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau Foto: EPA/YURI KOCHETKOV
Posłuchaj
00'26 W przyszłym roku minie 70 lat od wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau. Szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna o liście zaproszonych gości (IAR)
00'32 70. rocznica lądowania aliantów w Normandii z udziałem Władimira Putina? Prezydent Bronisław Komorowski (IAR)
00'28 PiS przeciwne udziałowi prezydenta Rosji w 70. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau. Poseł Zbigniew Girzyński (IAR)
więcej

- Z tego, co wiem zaproszono prezydenta Stanów Zjednoczonych, Rosji i Izraela - powiedział szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna. Dodał, że obchody będą miały wymiar światowy a przygotowania do niej trwają od dłuższego czasu.

Zdaniem Schetyny, trudno sobie wyobrazić, by obecna sytuacja związana z Ukrainą mogła te uroczystości storpedować. - Tak nie powinno być. To wydarzenie powinno mieć wymiar uniwersalny i należy do części historii świata - powiedział.

Szef komisji spraw zagranicznych mówi, że pomysł, by w uroczystościach wzięli udział prezydenci Polski, Rosji, USA oraz Izraela zgłosili ponad rok temu przedstawiciele Kongresu Żydów Europejskich.

Udziałowi prezydenta Rosji w 70. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau sprzeciwia się PiS. Jak mówi Informacyjnej Agencji Radiowej poseł Zbigniew Girzyński, Władimir Putin prowadzi politykę zagraniczną wzorując się na Stalinie i Hitlerze. Dlatego - jak przekonuje parlamentarzysta - rosyjski przywódca nie powinien uczestniczyć w tego typu uroczystościach. - Dopóki Rosja nadal będzie napadała na sąsiednie państwa, to Putin powinien być persona non grata w każdym kraju zachodnim.- mówił Girzyński.
Polityk dodał, że w czasie II wojny światowej, wojska sowieckie były takim samym agresorem, jak wojska hitlerowskie, a więc mordowały Polaków i polskich oficerów. Jego zdaniem, prezydent Rosji mógłby przyjechać do Polski, ale tylko po to, by wyrazić skruchę.

Obóz Auschwitz-Birkenau istniał w latach 1940-45. Nie wiadomo, ile dokładnie zginęło tam osób, ponieważ hitlerowcy zniszczyli większość dokumentacji. Według różnych szacunków życie straciło tam od 2 do 5 milionów ludzi. Byli to głównie Żydzi, Polacy i Romowie.

W ostatnich dniach okazało się, że prezydent Rosji został zaproszony na uroczystości związane z 70. rocznicą lądowania aliantów w Normandii. Mają się one odbyć 6 czerwca.
Putin skorzysta z zaproszenia.

Aleksandr Orłow, ambasador Rosji we Francji. (źródło: BE VTM/x-news)

Udział w obchodach byłby pierwszą okazją do spotkania prezydenta Rosji z przywódcami państw zachodnich od czasu wybuchu w lutym kryzysu na Ukrainie.
Prezydent Francji Francois Hollande powiedział, że Putin będzie "mile widziany". Zaznaczył, że można mieć zatargi z Putinem, lecz nigdy nie zapomni o milionach Rosjan, którzy oddali życie podczas drugiej wojny światowej.

HISTORIA w portalu polskieradio.pl >>>

Francuski minister obrony Jean-Yves Le Drian oceni, że udział prezydenta Putina w uroczystościach 6 czerwca jest czymś naturalnym, mimo kryzysu ukraińskiego.  - Nie rozumiem, dlaczego miano by zabronić prezydentowi narodu rosyjskiego, który stracił 9 milionów swych ludzi w walce z nazizmem, udziału w obchodach we Francji - powiedział szef francuskiego resortu obrony.

Zdaniem prezydenta Bronisława Komorowskiego, obecność Putina podczas rocznicy D-Day nie powinna nikogo dziwić. Przyznał jednak, że "Francja ma pewien dyplomatyczny problem". - Zaproszenie go na tę uroczystość to nic specjalnego. Zaproszenia te zostały wysłane dużo wcześniej. Z faktu przyjęcia tego zaproszenia przez Putina można wyciągać różne wnioski, ale ze względu na sytuację międzynarodową na pewno gospodarz spotkania, czyli prezydent Francji ma pewien problem - stwierdził.

Prezydent dodał, że mimo wszystko dziwnym byłoby próbowanie wyłączenia Władimira Putina z tych uroczystości, bo będzie on tam reprezentował przede wszystkim jednego z najważniejszych aliantów z okresu II wojny światowej.
Komorowski uważa, że w podobnej sytuacji jak Francja może znaleźć się też Polska jako organizator obchodów 70. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Jego zdaniem, radzieccy żołnierze wyzwolili ten obóz w styczniu 1945 roku i trudno wyobrazić sobie brak zaproszenia dla rosyjskiego przywódcy na obchody tej rocznicy.

IAR/PAP/asop

Zobacz galerię: Dzień na zdjęciach>>>

Czytaj także

Nie będzie spotkania: Obama - Putin

08.05.2014 22:00
Prezydent USA Barack Obama nie spotka się w cztery oczy z prezydentem Rosji Władimirem Putinem w Normandii 6 czerwca, podczas obchodów 70. rocznicy lądowania aliantów - poinformował Biały Dom.
Nie będzie spotkania prezydenta USA z prezydentem Rosji podczas uroczystości związanych z 70. rocznicą lądowania aliantów w Normandii
Nie będzie spotkania prezydenta USA z prezydentem Rosji podczas uroczystości związanych z 70. rocznicą lądowania aliantów w NormandiiFoto: EPA/SHAWN THEW

- Nie przewidziano spotkania prezydenta Obamy z prezydentem Putinem podczas tych uroczystości - poinformowała AFP rzeczniczka Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA Caitlin Hayden.

Według niej, Waszyngton zdaje sobie sprawę z tego, że Francja zaprosiła wszystkie kraje, które uczestniczyły w II  wojnie światowej, na uroczyste obchody 70. rocznicy, i "nie oczekiwał, że Paryż wycofa swoje zaproszenie dla Rosji ze względu na to, co dzieje się na Ukrainie".
Według rzeczniczki spotkanie prezydentów w cztery oczy jest wykluczone, jednak Obama i Putin zetkną się zapewne podczas uroczystości. - Będą brali udział w tych samych wydarzeniach i nie mogę teraz powiedzieć, czy nie będą rozmawiali na marginesie tych wydarzeń, tak jak to bywa podczas wszelkich spotkań wielostronnych - wyjaśniła Hayden.

Uroczystości związane z lądowaniem aliantów w Normandii odbędą się 6 czerwca.  Prezydent Francji Francois Hollande twierdzi, że można mieć zatargi z Putinem, ale nigdy nie zapomni o milionach Rosjan, którzy oddali życie podczas drugiej wojny światowej.
- Powiedziałem Władimirowi Putinowi jako reprezentantowi narodu rosyjskiego, że jest mile widziany na obchodach - powiedział Hollande. Zaznaczył, że witał w Paryżu pod Łukiem Triumfalnym weteranów drugiej wojny światowej, w tym z armii radzieckiej, którym powiedział, jak bardzo jest rad, że mogli być tu tego dnia podczas obchodów 69. rocznicy zakończenia II wojny światowej w Europie.

Według ambasadora Rosji w Paryżu Aleksandra Orłowa Putin przyjął zaproszenie Francji i przybędzie w czerwcu do Normandii na obchody rocznicy.

HISTORIA w portalu polskieradio.pl >>>

Udział w uroczystościach byłby pierwszą okazją do spotkania Putina z przywódcami państw zachodnich od czasu wybuchu w lutym kryzysu na Ukrainie.
- Nie rozumiem, dlaczego miano by zabronić prezydentowi narodu rosyjskiego, który stracił 9 milionów swych ludzi w walce z nazizmem, udziału w obchodach we Francji - powiedział szef francuskiego resortu obrony Jean-Yves Le Drian.

Wśród gości zaproszonych do Normandii jest także prezydent Bronisław Komorowski, który powiedział dziennikarzom, że weźmie w nich udział.

Zobacz galerię: Dzień na zdjęciach>>>

PAP/asop

''

Czytaj także

Tusk: Putin na obchodach w Auschwitz? byłbym powściągliwy

09.05.2014 14:44
- Przedstawiciele Rosji powinni otrzymać zaproszenie, co do prezydenta Putina, byłbym ostrożny - tak premier Donald Tusk odpowiada na pytanie dotyczące ewentualnego udziału rosyjskiego przywódcy w 70. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau.
Premier Donald Tusk
Premier Donald TuskFoto: PAP/EPA/Tomasz Gzell
Posłuchaj
00'34 D. Tusk o zaproszeniu Putina na obchody wyzwolenia Auschwitz
więcej

Jak podkreślił Tusk, organizatorzy rocznicy dbają o to, by zaprosić przedstawicieli wszystkich narodów, poszkodowanych w tym - jak to określił - tragicznym miejscu. Dodał, że gdyby to od niego zależało, byłby w tej sprawie ostrożny i powściągliwy. Nie wiadomo - mówił - w jakim kierunku potoczą się wydarzenia na Ukrainie. Jeśli w dobrą stronę, to będą lepsze okoliczności do takiego zaproszenia, ale może się okazać, że nie - powiedział. Premier zaznaczył jednocześnie, że w uroczystościach powinni uczestniczyć przedstawiciele Rosji.

Zaproszenie prezydenta Rosji na rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau, potwierdził szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna. Dodał, że pomysł, by w uroczystościach wzięli udział prezydenci Polski, Rosji, USA oraz Izraela zgłosili ponad rok temu przedstawiciele Kongresu Żydów Europejskich.

Udziałowi prezydenta Rosji w 70. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau sprzeciwia się m. innymi Prawo i Sprawiedliwość. Jak mówi Informacyjnej Agencji Radiowej poseł Zbigniew Girzyński, Władimir Putin prowadzi politykę zagraniczną wzorując się na Stalinie i Hitlerze. - Dlatego rosyjski przywódca nie powinien uczestniczyć w tego typu uroczystościach - przekonuje parlamentarzysta PiS. - Dopóki Rosja nadal będzie napadała na sąsiednie państwa, to Putin powinien być persona non grata w każdym kraju zachodnim.- mówił Girzyński.

70. rocznica

Obóz Auschwitz-Birkenau istniał w latach 1940-45. Nie wiadomo, ile dokładnie zginęło tam osób, ponieważ hitlerowcy zniszczyli większość dokumentacji. Według różnych szacunków życie straciło tam od 2 do 5 milionów ludzi. Byli to głównie Żydzi, Polacy i Romowie. Auschwitz-Birkenau wyzwolono 27 stycznia 1945 roku. Dokonali tego żołnierze radzieccy 60. Armii Pierwszego Frontu Ukraińskiego.

Zobacz serwis II wojna światowa>>>

mc