Trójka

Polscy lekarze uciekną przed ebolą? Burza wokół słów profesora Horbana

11.10.2014 11:33
Nie milkną komentarze po wypowiedzi krajowego konsultanta chorób zakaźnych, który skrytykował stan przygotowań do ewentualnej walki z epidemią wirusa ebola w naszym kraju. Politycy goszczący w "Śniadaniu w Trójce" odnieśli się do słów prof. Andrzeja Horbana.
Polscy lekarze uciekną przed ebolą? Burza wokół słów profesora Horbana
Foto: PAP/Leszek Szymański
Posłuchaj
48'10 "Śniadanie w Trójce" - 11 października 2014 r.
więcej

Profesor Horban w jednej z piątkowych wypowiedzi stwierdził, że nasze służby medyczne są nieprzygotowane na opiekę nad osobami zakażonymi wirusem ebola. Wskazywał między innymi na nie dość szczelne kombinezony, które mogą zagrażać życiu lekarzy i pielęgniarek. Jego zdaniem medycy, zamiast zająć się chorymi pacjentami, w obawie o własne zdrowie uciekliby w popłochu.

Chociaż po sprostowaniach ministerstwa zdrowia profesor złagodził ton wypowiedzi, to jednak problem jest - uważa Jarosław Gowin, szef klubu parlamentarnego Sprawiedliwa Polska. - Obawiam się, że wypowiedzi konsultanta  i słowa Bartosza Arłukowicza niestety nie są sprzeczne. Konsultant mówi, że Polska jest nieprzygotowana, minister zdrowia  w odpowiedzi mówi, że procedury są wdrażane. Nie wdrożone, tylko wdrażane. Nie jesteśmy przygotowani na wystąpienie epidemii. Rzecz wymaga pilnego wyjaśnienia - podkreślił były minister sprawiedliwości.

Adam Szejnfeld z Platformy Obywatelskiej zaznaczył, że specjalne procedury postępowania w przypadkach zagrożenia ebolą są opracowane od kilku miesięcy i nie należy ludzi straszyć czymś co jedynie potencjalnie nam zagraża. - Procedury są wdrażane od lipca i na początku października mamy stan absolutnej gotowości. Proponuję nie straszyć Polaków zagrożeniem, które nie powinno nas dotknąć - powiedział europoseł PO.

Jarosław Kalinowski z Polskiego Stronnictwa Ludowego uważa, że zamieszanie po wypowiedzi profesora Horbana tylko może pomóc w lepszym przygotowaniu. - Jeżeli dziś osoba, bądź co bądź, zorientowana w sprawie takie tezy stawia, to na pewno to sprawi, że będzie cały system sprawdzony, przećwiczony i mam nadzieję, że ta wypowiedź wyjdzie na dobre - podkreślił polityk PSL.

Zdaniem Henryk Wujca nawet najbogatsze państwa nie radzą sobie z zagrożeniem. Doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego zaznaczył, że Polska ma czas by przygotować się na ewentualność pojawienia się chorych osób w naszym kraju. - Ta sprawa jest poważna, jest to nowe zagrożenie. Żadne państwo na świecie nie jest przygotowane do tego zagrożenia, nawet bogate Stany Zjednoczone sobie z tym nie radzą. W Hiszpanii wybuchła histeria. To jest sygnał ostrzegawczy i takie wezwanie do mobilizacji - przekonywał Wujec.

Joachim Brudziński z Prawa i Sprawiedliwości nie wierzy w zapewnienia ministerstwa zdrowia. - Nie jestem dotknięty łaską wiary w tak skompromitowanego ministra jakim jest Bartosz Arłukowicz, a już tym bardziej nie jestem dotknięty łaską wiary w to, że będziemy potrafili sobie obecnie poradzić z wystąpieniem wirusa ebola w naszym kraju - powiedział poseł PiS.

Andrzej Rozenek z Twojego Ruchu mówił w radiowej Trójce, że chorzy na ebolę pojawią się w naszym kraju wcześniej lub później, dlatego trzeba się na to przygotować. - Myślę, że nie ma co panikować, trzeba wierzyć w to, że naukowcy prędzej czy później wykryją sposób na leczenie tej choroby. Trzeba wdrażać pełną profilaktykę, jak rozumiem to się dzieje. Trzeba oczywiście dbać o to, żeby ta epidemia jak najpóźniej do nas dotarła - podkreślił polityk partii Janusza Palikota.

Więcej interesujących dyskusji znaleźć można na stronach audycji "Salon polityczny Trójki", "Komentatorzy" "Puls Trójki" i "Śniadanie w Trójce".

Włodzimierz Czarzasty z SLD uznał wypowiedź krajowego konsultanta ds. chorób zakaźnych za nieodpowiedzialną. Jego zdaniem, powinien się on skupić na pracy. - Słowa profesora są absolutnie nieodpowiedzialne dlatego, że lepiej w  takich sytuacjach robić niż mówić. Ja bym wolał, żeby służba zdrowia zajęła się przygotowaniem na ewentualność wystąpienia epidemii niż opowiadaniem o stanie gotowości - zaznaczył polityk Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Według najnowszych danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) od początku epidemii wirusem eboli zaraziło się prawie 8,4 tys. osób; zmarło ponad 4 tys.

Politycy goszczący w "Śniadaniu w Trójce" rozmawiali także m.in. o sytuacji w górnictwie, zjednoczeniu na prawicy oraz meczu Polska-Niemcy. Zapraszamy do wysłuchania całej audycji!

Rozmawiała Beata Michniewicz.

(aj)

Komitet Obrony Robotników

Czytaj także

Polska gotowa na ebolę? Specjalne procedury w Warszawie

Warszawskie lotnisko Chopina jest przygotowane na przyjęcie pasażera lub pasażerów z objawami wirusa ebola. Są też opracowane procedury związane z transportem do szpitala zakaźnego przy ul. Wolskiej - zapewnia wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski.
Posłuchaj
00'12 Jacek Kozłowski o procedurach w wypadku wykrycia osoby zarażonej ebolą (IAR)
więcej

- Mamy w pełni opracowane procedury postępowania zarówno z osobą potencjalnie chorą, która trafiłaby do Warszawy na pokładzie samolotu jak i z osobami, które wspólnie z nią odbywały rejs - mówił wojewoda Jacek Kozłowski w czwartek na konferencji prasowej. Podkreślił, że warszawskie lotnisko jest bardzo dobrze przygotowane, ma odpowiedni sprzęt transportowy, dwie karetki z noszami zapewniającymi pełną izolację pacjenta i odpowiednie pomieszczenia izolacyjne.

Kozłowski zapowiedział, że zostaną przygotowane szczegółowe wytyczne dla lekarzy pierwszego kontaktu, jak postępować w przypadku wykrycia wirusa ebola. Będą one opracowane wspólnie z Głównym Inspektorem Sanitarnym oraz konsultantami w dziedzinie chorób zakaźnych. Jak dodał, choć lekarze wiedzą, jak zachować się w takich sytuacjach, szczegółowe schematy pozwolą uniknąć błędów. W przyszłym tygodniu wytyczne trafią do lekarzy. - Chcemy być pewni, że lekarze podstawowej opieki zdrowotnej odpowiednio zareagują, więc dostaną dodatkowy algorytm postępowania - zaznaczył.

Czytaj więcej na temat epidemii eboli >>>

Wojewoda zwrócił uwagę, że to lekarze pierwszego kontaktu mają największe szanse na zetknięcie się z osobą zarażoną, ponieważ chory z niepokojącymi objawami zwykle w pierwszej kolejności zgłasza się do swojego lekarza.

Film - Eksperci: prawdopodobieństwo wystąpienia eboli w Polsce bardzo małe/ Źródło: TVN24/x-news

Jacek Kozłowski zapowiedział, że jeszcze w październiku odbędą się w Warszawie ćwiczenia. Jeden ze scenariuszy będzie przewidywał przylot chorego pacjenta na lotnisko, drugi - wizytę potencjalnie chorego u lekarza POZ.  - Obawy może budzić wyposażenie zespołów transportowych szpitali. Wydaliśmy rekomendacje, aby je doposażyć w zestawy ochronne dla personelu - dodał.

3879 zmarłych i ponad 8 tysięcy zarażonych to najnowszy bilans wirusa ebola. Statystyki Światowej Organizacji Zdrowia obejmują przypadki do 5 października, kiedy sporządzano najnowszy tygodniowy raport. Najbardziej niepokojąca jest sytuacja w Gwinei i Sierra Leone.

Zobacz galerię - Dzień na zdjęciach >>>

PAP/aj

Czytaj także

WHO o eboli: nie spodziewaliśmy epidemii takich rozmiarów

11.10.2014 09:12
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) poinformowała, że na ebolę zmarły już 4033 osoby. W większości są to mieszkańcy Gwinei, Liberii i Sierra Leone.
Osoby zajmujące się chorymi na ebolę muszą podejmować specjalne środki bezpieczeństwa
Osoby zajmujące się chorymi na ebolę muszą podejmować specjalne środki bezpieczeństwaFoto: PAP/EPA/AHMED JALLANZO
Posłuchaj
00'48 Hiszpania, w której zanotowano pierwszy przypadek eboli zmienia strategię zapobiegania rozprzestrzenianiu się wirusa. Tamtejszy rząd powołał Komitet Naukowy do Walki z Ebolą, a Ministerstwo Zdrowia skorygowało wskaźniki, na podstawie których podejrzani o zakażenie są poddawani specjalistycznym badaniom. Więcej na ten temat w relacji z Barcelony Sy
więcej

Oficjalne statystyki WHO mówią o 8 399 przypadkach zachorowań.  - Nie przewidywaliśmy, że epidemia osiągnie takie rozmiary, chyba nikt nie przewidział. Ale teraz musimy patrzeć w przyszłość, a nie wstecz. W ostatnich dniach zaobserwowaliśmy znacznie zwiększoną międzynarodową pomoc - mówił w BBC doktor Chris Dye z WHO.

Dodał, że na razie na walkę z Ebolą przekazano trzysta milionów dolarów, oficjalnie proszono o miliard. Jednocześnie uruchomiono Międzynarodową Kartę Przestrzeni Kosmicznej i Kataklizmów, dzięki której satelity będą zbierać dane, by wspomóc zarządzanie kryzysem. W Liberii przełożono wybory do Senatu.

"Jesteśmy skazani na życie z ebolą"

Wirus dotarł już do Europy. Jako pierwsza zachorowała hiszpańska pielęgniarka, która zajmowała się pacjentami z ebolą w Afryce. - Ta sytuacja jest sygnałem dla Europy, która musi się przygotować na coraz większą liczbę zachorowań wywołanych przez ten wirus - tłumaczy dr Paweł Grzesiowski ze Stowarzyszenia Higieny Lecznictwa.

- Wydaje się, że w tej chwili jesteśmy skazani na życie z ebolą. Musimy się zastanowić nad tym, jak będziemy postępować z tymi kolejnymi przypadkami, które w najbliższych miesiącach czy tygodniach się pojawią - stwierdził Grzesiowski.

TVN24/x-news

Umiera od 50 do 90 proc. chorych

Gorączkę krwotoczną Ebola wywołuje wirus należący do rodziny Filoviridae - jednoniciowych wirusów RNA. Jego rezerwuarem są prawdopodobnie owocożerne nietoperze, często spożywane w krajach Afryki (w Polsce nie występują). Zarazić się wirusem od człowieka można poprzez kontakt z wydzielinami osoby chorej, zwłaszcza krwią.

Objawy rozpoczynają się po okresie trwającym nawet 21 dni i początkowo przypominają grypę. Zarażony odczuwa bóle mięśni, dreszcze, ma wysoką gorączkę. Później pojawiają się wymioty, bóle klatki piersiowej i wysypka. Chory słabnie, następują obfite krwawienia wewnętrzne, z jam ciała, a nawet poprzez pory skóry. Umiera od 50 do 90 proc. chorych. Jeśli chory przeżył dwa tygodnie od wystąpienia gorączki, ma szansę wyzdrowieć.

Wirus Ebola jest stosunkowo mało odporny - niszczy go na przykład promieniowanie UV (także światło słoneczne), temperatura powyżej 60 stopni Celsjusza, a także powszechnie dostępne chemiczne środki do dezynfekcji. Przestrzeganie zasad higieny dobrze chroni przed wirusem. Szczególnie ważne jest odizolowanie osób chorych od zdrowych w odpowiednich ośrodkach i neutralizacja wirusa wydzielanego przez pacjenta. Wyjątkowo duży zasięg obecnej epidemii specjaliści przypisują, między innymi, brakowi właściwej izolacji chorych.

Czytaj więcej na temat epidemii Eboli >>>

IAR/PAP/iz

''

Zobacz więcej na temat: Ebola medycyna WHO

Czytaj także

Ebola w USA: dodatkowe kontrole pasażerów na lotniskach

11.10.2014 09:05
Władze federalne rozpoczęły sprawdzanie przylatujących z Gwinei, Sierra Leone i Liberii. Osoby te będą musiały poddać się pomiarowi temperatury i odpowiedzieć na serię pytań.
Amerykańskie lotniska wprowadzają dodatkowe środki bezpieczeństwa
Amerykańskie lotniska wprowadzają dodatkowe środki bezpieczeństwa Foto: PAP/EPA/Evert Elzinga
Posłuchaj
00'50 Światowa Organizacja Zdrowia przyznała, że nie spodziewała się epidemii takich rozmiarów z jaka mamy teraz do czynienia nawet Światowa Organizacja Zdrowia. Liczba śmiertelnych ofiar Eboli przekroczyła cztery tysiące. Więcej na ten temat w relacji Rafała Motriuka/IAR
więcej

Pierwszym lotniskiem w USA, na którym wprowadzono dodatkowe obostrzenia jest nowojorski JFK. W przyszłym tygodniu kontrole rozpoczną się na lotniskach Newark Liberty, Washington Dulles, Chicago O'Hare i Hartsfield-Jackson w Atlancie.

Większość osób przybywających do USA z wymienionych trzech krajów Afryki Zachodniej, ląduje na tych lotniskach.

Kontroli przy pomocy bezdotykowych termometrów na podczerwień dokonywać będą funkcjonariusze Departamentu Bezpieczeństwa Kraju oraz Straży Granicznej i Służby Celnej pod nadzorem Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDCP). Będą jej podlegać osoby, które rozpoczęły podróż w Gwinei, Sierra Leone i Liberii, lub zatrzymały się w tych krajach. Większość z ponad 4 tys. zgonów spowodowanych przez ebolę miało miejsce właśnie w tych trzech krajach.

Funkcjonariusze będą musieli ponadto ocenić czy kontrolowane osoby wykazują inne oznaki zarażenia wirusem i będą zadawać im pytania dotyczące ich stanu zdrowia oraz tego czy miały kontakt z chorym na ebolę.

Osoby z podwyższoną temperaturą lub innymi symptomami będą kierowane do CDCP, które zadecyduje o dalszym postępowaniu. Może to być skierowanie do szpitala na obserwację, pobranie próbek, leczenie, albo poddanie kwarantannie.

Zdaniem krytyków, kontrole na lotniskach nie wystarczą do zapobieżenia rozprzestrzeniania się wirusa. W odpowiedzi CDCP opublikowało komunikat stwierdzający, że jest to tylko jeden ze środków prewencyjnych mających na celu ochronę ludności USA przed wirusem.

W ub. środę zanotowano w USA pierwszy przypadek zgonu z powodu zarażenia wirusem ebola. Zmarły mężczyzna Thomas Duncan przybył do Dallas, w Teksasie, z Liberii.

Czytaj więcej na temat epidemii Eboli >>>

PAP/iz

''