Z polityki do biznesu. Czy potrzebne są jakieś regulacje?

Ostatnia aktualizacja: 10.06.2017 12:05
Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk potwierdził w Sejmie, że Małgorzata Sadurska jest kandydatką do zarządu PZU. Dodał, że - tak jak każdy inny kandydat - będzie podlegała kwalifikacjom konkursowym. Goście "Śniadania w Trójce" omówili transfer posłanki z Kancelarii Prezydenta do PZU. 
Audio
  • Z polityki do biznesu. Czy potrzebne są jakieś regulacje? (Śniadanie polityczne Trójki)
Małgorzata Sadurska złożyła rezygnację z funkcji szefowej Kancelarii Prezydenta
Małgorzata Sadurska złożyła rezygnację z funkcji szefowej Kancelarii PrezydentaFoto: PAP/Jacek Turczyk

Katarzyna Lubnauer z .Nowoczesnej podkreśla, że "PiS w pewnym stopniu jest konsekwentne". - Jak zapowiadał Jacek Kurski w 2007 roku, Prawo i Sprawiedliwość konsekwentnie odzyskuje urzędy - ocenia posłanka i dodaje, że - jej zdaniem - Małgorzata Sadurska nie ma ani odpowiedniego doświadczenia ani kompetencji, bo być członkiem zarządu PZU. 

Joachim Brudziński z PiS mówi, że nie rozumie krytyki Małgorzaty Sadurskiej, która - jak przypomina wicemarszałek Sejmu - odpowiadała w Kancelarii Premiera za nadzór Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. - Poza tym jest prawnikiem, osobą po specjalistycznych studiach z zarządzania i niezwykłym doświadczeniu, nie tylko politycznym ale także prawniczym - dodaje.

Grzegorz DługiKukiz'15 mówi, że zawsze lepsze są transfery z biznesu do polityki, niż odwrotne. Takim przykładem może być na przykład Mateusz Morawiecki, który sprawdził się w biznesie, więc poszedł się sprawdzić do polityki - ocenia gość Trójki.

- Małgorzata Sadurska idzie na miejsce innego działacza PiS, więc nie ma żadnej różnicy, ale to jest trudna branża i chciałbym mieć pewność, że ona sobie w tym trudnym środowisku da radę - dodaje.  

Rafał Grupiński z PO mówi, że zwyczaj przechodzenia prosto z polityki do biznesu jest naganny, jeśli mamy do czynienia z osobami, które wcześniej - przed wejściem do polityki - nie miały nic wspólnego z danym biznesem, czy specjalnością. W jego opinii, kwestia transferu Małgorzaty Sadurskiej jest "absolutnie skandaliczna". 

- Za naszej kadencji we wszystkich największych firmach skarbu państwa zasiadali fachowcy, a teraz mamy do czynienia z najazdem, czy napadem polityków PiS, także parlamentarzystów - ocenia rozmówca Beaty Michniewicz. 

Jarosław Kalinowski z PSL mówi, że w przejściu Małgorzaty Sadurskiej do PZU razi "cynizm i dwulicowość". - Sadurska, będąc posłem, sama ostro piętnowała z trybuny sejmowej tego typu zachowania w poprzednich latach - zaznacza.

Krzysztof Łapiński z Kancelarii Prezydenta mówi, że tego typu "przepływy" zdarzają się, zdarzały i pewnie będą się nadal zdarzać. - A jeżeli już takie przepływy są, to lepiej, żeby ich ustalanie nie miało miejsca w restauracji Sowa&Przyjaciele - zaznacza. 

Goście "Śniadania w Trójce" mówili także o planowanej na początek lipca wizycie Donalda Trumpa oraz identyfikacji ofiar ciał katastrofy smoleńskiej. Zapraszamy do wysłuchania całej audycji. 

***

Tytuł audycji: Śniadanie w Trójce
Prowadzi: Beata Michniewicz
Goście: Katarzyna Lubnauer (.Nowoczesna), Grzegorz Długi (Kukiz'15), Rafał Grupiński (Platforma Obywatelska), Joachim Brudziński (PiS, wicemarszałek Sejmu), Jarosław Kalinowski (Polskie Stronnictwo Ludowe), Krzysztof Łapiński (rzecznik prezydenta) 
Data emisji: 10.06.2017
Godzina emisji: 9.10

kh/ei

Czytaj także

Małgorzata Sadurska zostanie wiceprezesem PZU? Rzecznik rządu: każdy ma prawo kierować swoim życiem zawodowym

Ostatnia aktualizacja: 06.06.2017 11:09
- Nie może być tak, że my każdego polityka będziemy krytykowali za to, że w przyszłości zdecyduje się funkcjonować np. w jakiejś firmie - powiedział rzecznik rządu Rafał Bochenek.
rozwiń zwiń