Trójka

RPO: państwo wpakowało opiekunów osób niepełnosprawnych w pułapkę

03.04.2014 18:48
Rzecznik Praw Obywatelskich uważa, że protesty opiekunów osób niepełnosprawnych obudziły społeczeństwo i sprawiły, że nagle także politycy dostrzegli problem.
Transparenty umieszczone przez opiekunów osób niepełnosprawnych w miasteczku namiotowym przed Sejmem
Transparenty umieszczone przez opiekunów osób niepełnosprawnych w miasteczku namiotowym przed SejmemFoto: TVN24/x-news
Posłuchaj
13'09 Prof. Irena Lipowicz, Rzecznik Praw Obywatelskich o świadczeniach dla opiekunów osób niepełnosprawnych (Puls Trójki)
Protest opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych
Protest opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych

Profesor Irena Lipowicz, Rzecznik Praw Obywatelskich powiedziała w Trójce, że sytuacja opiekunów dorosłych niepełnosprawnych jest dramatyczna, dla nich 520 zł zasiłku to bardzo duża suma. Jej zdaniem osoby, którym zabrano w 2013 roku te świadczenia, mogą czuć się oszukane i wepchnięte w pułapkę. - Państwo powiedziało: zrezygnujcie z pracy, poświęćcie się opiece nad dorosłymi niepełnosprawnymi, a my wam będziemy wypłacać pewne świadczenia - powiedziała RPO. - Teraz po dwóch latach państwo mówi: myśmy tylko żartowali, proszę wrócić na rynek pracy, tracicie ten zasiłek - dodała.

Protesty opiekunów osób niepełnosprawnych - serwis specjalny >>>

Jak wyjaśniła, z pracy zrezygnowało na przykład wiele kobiet po pięćdziesiątce. Osoba w tym wieku, mająca niepełnosprawne dziecko ma nikłe szanse na powrót do pracy. Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpiła do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie odebrania świadczeń opiekunom. TK uznał, że było to niezgodne z ustawą zasadniczą. Dzięki temu zasiłek w wysokości 520 zł zostanie przywrócony, a zaległe świadczenia będą wypłacone. Prof. Lipowicz zwróciła jednak uwagę na to, jak długo trwa wykonanie wyroku. - Proszę popatrzeć jakie to jest smutne w odniesieniu do pracy parlamentu - powiedziała.

Więcej interesujących dyskusji znaleźć można na stronach audycji  "Salon polityczny Trójki", "Komentatorzy", "Puls Trójki" i "Śniadanie w Trójce".

Przypomniała, że decyzja TK zapadła 5 grudnia i od tego momentu każdy poseł mógł złożyć projekt ustawy, która umożliwiłaby wykonanie wyroku. Nie było jednak żadnej reakcji. Dopiero protesty opiekunów w Sejmie i przed nim spowodowały, że prace przybrały galopujące tempo.

RPO przyznała, że rozważa zgłoszenie do Najwyższej Izby Kontroli sprawy opóźnień w przywróceniu świadczeń. Dodała, że będzie próbowała dojść do tego, które osoby są odpowiedzialne za odebranie zasiłków opiekunom osób niepełnosprawnych i postara się, by pociągnięto je do odpowiedzialności.

Rozmawiał Marcin Zaborski.

Do słuchania "Pulsu Trójki" zapraszamy od poniedziałku do piątku o 17.4.

(bk, gs)

Czytaj także

Ankietowani popierają protest rodziców niepełnosprawnych dzieci

01.04.2014 14:34
Polacy w większości uznają protest rodziców niepełnosprawnych dzieci w Sejmie za słuszny. Tak wynika z sondażu jaki dla Informacyjnej Agencji Radiowej przeprowadził Instytut "Homo Homini".
W Sejmie trwa rozpoczęty 19 marca protest okupacyjny rodziców i opiekunów niepełnosprawnych dzieci
W Sejmie trwa rozpoczęty 19 marca protest okupacyjny rodziców i opiekunów niepełnosprawnych dzieciFoto: PAP/Tomasz Gzell
Posłuchaj
00'29 Premier Donald Tusk o proteście rodziców niepeł‚nosprawnych dzieci (IAR)

Protest rodziców dzieci niepełnosprawnych w Sejmie - serwis specjalny >>>

Na pytanie "jak pan/pani ocenia formę protestu w Sejmie rodziców niepełnosprawnych dzieci?" aż 65 procent pytanych odpowiedziało, że dobrze. Tylko 29 procent respondentów uznało okupację Sejmu za złą formę protestu, a 6 procent nie miało zdania na ten temat.

Socjolog, profesor Henryk Domański uważa, że te wyniki dowodzą, że Polacy popierają nie tyle formę protestu, co samą sprawę. Przede wszystkim popieramy sprawy, które dotyczą ewidentnych upośledzeń i za które musi zapłacić rząd. Profesor dodaje, że w tym przypadku dochodzi jeszcze kwestia tego, że rząd już dawno obiecał wsparcie i tego nie zrobił.

Z kolei zdaniem politologa doktora Olgierda Annusewicza, Polacy uznają protest rodziców w Sejmie za słuszny ponieważ mają dużą wrażliwość społeczną. Jak tłumaczy, dzieci w polskim społeczeństwie zajmują bardzo ważną pozycję, a opieka nad nimi widziana jest jako bardzo ważna rola społeczna. W związku z tym - twierdzi politolog - Polacy uważają, że skoro rodzice wychowują niepełnosprawne dzieci i otrzymują bardzo małe wsparcie, to należy popierać ich protest.

Zarazem, zdaniem Olgierda Annusewicza, poparcie racji rodziców niepełnosprawnych dzieci to również kwestia pewnego konfliktu między politykami a obywatelami. Jak tłumaczy, Polacy są bardziej zmęczeni sposobem uprawiania polityki niż protestem, który może poruszać serca.

Tymczasem, zdaniem profesora Domańskiego, jeżeli protest wiązałby się z bezpośrednimi kosztami, które mieliby ponieść respondenci na rzecz opiekunów niepełnosprawnych dzieci, wynik sondażu byłby raczej inny. Socjolog sądzi, że poparcie dla protestu byłoby mniejsze.

Z sondażu wynika również, że 59 procent osób, które deklarują udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego dobrze oceniają formę protestu, zaś 36 procent ten protest ocenia źle. Zdaniem profesora Domańskiego te wyniki pokazują, że ludzie zainteresowani wyborami postrzegają problemy społeczne nieco bardziej racjonalnie.

Badanie przeprowadzono 31 marca, na 1100 osobach, próbie losowo-kwotowej, stanowiącej liczebną reprezentację cech demograficznych dla ogółu pełnoletnich mieszkańców Polski z zachowaniem rozkładów terytorialnych. Badanie zrealizowano metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo.

mr, IAR

Czytaj także

Donald Tusk: robimy co możemy, by pomóc rodzicom niepełnosprawnych

01.04.2014 15:01
We wtorek mija 14 dzień protestu rodziców dzieci niepełnosprawnych w Sejmie. - Rząd robi co w jego mocy, by pomóc rodzicom niepełnosprawnych - podkreślił premier Donald Tusk.
Donald Tusk
Donald TuskFoto: PAP/Radek Pietruszka
Posłuchaj
00'29 Premier Donald Tusk o proteście rodziców niepeł‚nosprawnych dzieci (IAR)

Protest rodziców dzieci niepełnosprawnych w Sejmie - serwis specjalny >>>

Prawdopodobnie w piątek protestujący opuszczą Sejm. Jak zapowiadają, ewentualne opuszczenie Wiejskiej, nie będzie jednoznaczne z zakończeniem protestu, a jedynie jego zawieszeniem, bo wciąż wiele postulatów nie zostało zrealizowanych i omówionych.

Podczas konferencji prasowej po posiedzeniu rządu, premier Donald Tusk podkreślił, że nie chce licytować się z opozycją, ani z protestującymi rodzicami. Premier przypomniał, że kwota zasiłku pielęgnacyjnego wzrośnie szybciej niż to planowano. - Deklarujemy to co jest możliwe z punktu widzenia nie tylko budżetu państwa, ale także z punktu widzenia logiki - podkreślił.

Minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz obiecał protestującym, że po zakończeniu okupacji Sejmu, zaprosi ich na rozmowę w celu omówienia dalszych postulatów.

Rząd proponuje im podwyższenie świadczenia do tysiąca złotych netto od maja, do 1200 złotych od 2015 roku i osiągnięcie pułapu płacy minimalnej w 2016 roku.

Źródło: TVN24/x-news

mr

Czytaj także

Protesty opiekunów niepełnosprawnych. Kluczowy tydzień w Sejmie

01.04.2014 21:46
Po ponad czterech godzinach obrad na posiedzeniu sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny zakończyło się pierwsze czytanie projektu ustawy podwyższającej świadczenia pielęgnacyjne dla rodziców, którzy rezygnują z pracy, by opiekować się niepełnosprawnym dzieckiem.
Protestujący rodzice podczas konferencji prasowej w Sejmie
Protestujący rodzice podczas konferencji prasowej w Sejmie Foto: PAP/Tomasz Gzell
Posłuchaj
00'14 Jedna z protestujących matek, Iwona Hartwich: jeżeli nawet opuścimy w piątek Sejm, to ten protest będzie zawieszony (IAR)

Zgodnie z projektem świadczenie ma wzrosnąć do poziomu płacy minimalnej od 2016 r. Protestujących w Sejmie od dwóch tygodni rodziców ta propozycja nie zadowala. Domagają się podwyższenia świadczenia pielęgnacyjnego do poziomu płacy minimalnej, czyli 1680 zł brutto, już teraz. Protestujący przyszli we wtorek na posiedzenie komisji.
Tydzień temu rząd zaakceptował projekt przewidujący, że świadczenie pielęgnacyjne od maja wzrośnie do 1000 zł, od 2015 r. do 1200 zł, a od 2016 r. do 1300 zł netto. Propozycja ma na celu podwyższenie kwoty wsparcia do wysokości odpowiadającej minimalnemu wynagrodzeniu za pracę netto prognozowanemu na 2016 r. Aby skrócić proces legislacyjny, projekt został skierowany do Sejmu jako poselski.

Debaty sejmowe nad projektami nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych oraz ustawy o ustaleniu i wypłacie zasiłków dla opiekunów osób niepełnosprawnych zaplanowane są na środę.
- Teraz rozmawiamy o wysokości świadczenia, ale chcemy rozmawiać także o pozostałych problemach i kompleksowych rozwiązaniach - mówił we wtorek minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Donald Tusk: pomoc dla rodzin osób niepełnosprawnych rośnie szybciej, niż dla kogokolwiek innego, TVN24/x-news

Występująca w imieniu wnioskodawców Magdalena Kochan z PO przypomniała, że te świadczenia to tylko wycinek całego systemu wsparcia dla niepełnosprawnych.

Propozycje zmian
Stanisław Szwed z PiS zwrócił uwagę, że obecne protesty są dowodem na złe funkcjonowanie systemu. - Chyba w tej chwili wszyscy zdajemy sobie sprawę, że jeśli opiekę nad niepełnosprawnym dzieckiem potraktujemy jak pracę, to należy się za to przynajmniej płaca minimalna - mówił.
Jego zdaniem wpisanie do ustawy konkretnej kwoty nie jest korzystnym rozwiązaniem, bo nie wiąże się bezpośrednio z płacą minimalną. Zgłosił poprawkę, by kwota świadczenia wynosiła 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia, co wprowadziłoby stały mechanizm zapewniający regularną waloryzację. W innej poprawce zaproponował, by to rozwiązanie weszło w życie od 1 maja.

Protest rodziców dzieci niepełnosprawnych w Sejmie - serwis specjalny >>>
Anna Bańkowska z SLD zaproponowała poprawkę, w myśl której od przyszłego roku rodzice niepełnosprawnych otrzymywaliby w sumie 1300 zł, czyli 1200 zł świadczenia i 100 zł dodatku finansowanego z Funduszu Pracy.
Analogiczną poprawkę - aby już od 2015 r. rodzice dzieci niepełnosprawnych otrzymywali pełną kwotę świadczenia pielęgnacyjnego, czyli 1300 zł - zaproponował Artur Górczyński z Twojego Ruchu.
Poprawki nie zyskały akceptacji komisji.
Szwed i Bańkowska zapowiedzieli, że zgłoszą swoje poprawki jako wnioski mniejszości.

Dyskryminujący podział?
Posłanka SLD skrytykowała też obecną koalicję za zróżnicowanie opiekunów osób niepełnosprawnych i rodziców niepełnosprawnych dzieci tylko ze względu na to, kiedy podopieczny stał się niepełnosprawny.
Zdaniem Górczyńskiego interwencyjne działania rządu dzielą opiekunów niepełnosprawnych dzieci i dorosłych, co nie powinno mieć miejsca.
Poseł Szwed przekonywał, że podwyższenie świadczeń dla rodziców niepełnosprawnych dzieci przy braku podwyżek zasiłków dla opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych spowoduje "totalny chaos w systemie i podział ludzi niepełnosprawnych". Zwrócił uwagę, że od maja rodzice będą mieli 1000 zł, a opiekunowie dorosłych - 520 zł, co jest głęboko niesprawiedliwe.

Powrót zasiłku
Odnosił się w ten sposób do projektu ustawy o ustaleniu i wypłacie zasiłków dla opiekunów osób niepełnosprawnych, realizującej grudniowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Sejm ma zająć się nią w środę.
TK nakazał przywrócenie świadczeń pielęgnacyjnych odebranych w lipcu 2013 r. opiekunom dorosłych osób niepełnosprawnych na mocy noweli ustawy o świadczeniach rodzinnych.
Zgodnie z projektem otrzymają oni zwrot zasiłków wraz z ustawowymi odsetkami. Według szacunków, będzie to wartość ok. 5 tys. zł. Zasiłki będą jednak wynosiły 520 zł miesięcznie, czyli tyle, ile wynosiło świadczenie pielęgnacyjne przed wejściem w życie nowelizacji. Obecnie rodzice niepełnosprawnych dzieci otrzymują 820 zł.
Szef klubu Solidarnej Polski Arkadiusz Mularczyk podkreślał, że system pomocy osobom niepełnosprawnym nie działa. - Nie chodzi tutaj o 100, 180 czy 200 zł. Chodzi o to, że państwo polskie nie realizuje w sposób skuteczny i właściwy swojej polityki wobec dzieci niepełnosprawnych i osób niepełnosprawnych - mówił.
Przytoczył też postulaty rodziców protestujących od dwóch tygodni w Sejmie. Są to m.in.: przeniesienie zasiłku pielęgnacyjnego do ZUS, co pozwoli na jego waloryzację, podwyższenie renty socjalnej z tytułu niepełnosprawności, uwzględnienie "opieki wytchnieniowej", szczególna pomoc państwa, jeśli w rodzinie jest więcej niż jedno niepełnosprawne dziecko, darmowe leki podtrzymujące życie, dostęp bez kolejek do lekarzy specjalistów, bezpłatne przejazdy do szpitala, zabezpieczenie rodzica w chwili śmierci niepełnosprawnego dziecka, renty rodzinne dla niepełnosprawnych dzieci, którym umarli rodzice oraz świadczenia pielęgnacyjne dla rodziców dzieci niepełnosprawnych na wsi.

Potrzebny nowy system

- Nasze dzieci wymagają opieki, która jest ciężką pracą 24 godziny na dobę - mówił Wojciech Kalinowski, jeden z uczestniczących w proteście rodziców. Przekonywał, że opiekunom potrzebny jest kompleksowy system wsparcia. - Proszę z nami tworzyć ten system - apelował do posłów.
Inna z uczestniczek protestu Maja Szulc mówiła, że protestujący nie zgodzą się na zaproponowane w projekcie zapisy, które wprowadzają m.in. podwyżki bez gwarancji waloryzacji.
Henryk Nakonieczny z NSZZ "Solidarność" powiedział, że według jego wyliczeń w 2016 r. wynagrodzenie minimalne wyniesie 1862 zł brutto, czyli 1364 zł netto, a więc więcej niż przewiduje projekt. Zwrócił też uwagę, że projekt przewiduje "weryfikację" wysokości świadczenia, a to nie jest to samo co waloryzacja, weryfikacja nie musi oznaczać podniesienia kwot.
Podczas posiedzenia komisji niektórzy rodzice reagowali bardzo emocjonalnie. Jeden z protestujących ojców krzyczał, obrażał posłów, a ostatecznie opuścił salę obrad. W ich imieniu za emocje przepraszał towarzyszący protestującym ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, TVN24/x-news

Wcześniej doszło do wymiany zdań pomiędzy protestującymi a przedstawicielami organizacji pozarządowych, m.in. Krystyny Mrugalskiej z Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym oraz Piotra Pawłowskiego ze Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji, którzy przekonywali, że niepełnosprawnych dzieci nie należy "zamykać w domu", że nie powinny być skazane wyłącznie na opiekę rodziców, że powinno się je aktywizować i w miarę możliwości przygotowywać do pracy i samodzielnej egzystencji.

Protest zakończy się w piątek?

Po zakończeniu posiedzenia rodzice zapowiedzieli, że zostają w Sejmie, ale podkreślali, że muszą zastanowić się, co dalej z protestem - czy zostanie zawieszony, czy będzie kontynuowany. - Na dzień dzisiejszy zostajemy, musimy się naradzić i przemyśleć, co dalej - powiedział Kalinowski.

TVN24/x-news

Nie wykluczają, że w piątek opuszczą budynek. Wtedy zgodnie z harmonogramem Sejmu ustawa powinna być już przegłosowana. Jedna z protestujących matek - Iwona Hartwich - podkreśla, że ewentualne opuszczenie Sejmu, nie będzie jednoznaczne z zakończeniem protestu, a jedynie jego zawieszeniem, bo wciąż wiele postulatów nie zostało zrealizowanych i omówionych. Iwona Hartwich dodała, że minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz obiecał protestującym, że po zakończeniu okupacji Sejmu, zaprosi ich na rozmowę w celu omówienia dalszych postulatów.

Od czwartku przed Sejmem protestują opiekunowie dorosłych osób niepełnosprawnych. Oni także domagają się m.in. podwyższenia zasiłków, które otrzymują.
Pod wieczór Sejm pikietowało ok. 40-50 osób ze środowisk lewicowych, solidaryzujących się z protestującymi. Poparcie dla rodziców i opiekunów niepełnosprawnych dzieci i dorosłych wyrazili m.in. hałasując gwizdkami, trąbkami i syrenami. Do protestujących przed Sejmem wyszły posłanki Elżbieta Rafalska i Małgorzata Gosiewska z PiS i wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka.

IAR, PAP, bk

Czytaj także

Rodzice nie odpuszczają. Rząd: nie stać nas na więcej

02.04.2014 20:53
Budżetu państwa nie stać na wyższą podwyżkę świadczeń pielęgnacyjnych w 2014 roku. Tak rzecznik rządu, Małgorzata Kidawa-Błońska komentuje żądania protestujących w Sejmie rodziców dzieci niepełnosprawnych.
W Sejmie od 19 marca trwa protest okupacyjny rodziców i opiekunów niepełnosprawnych dzieci
W Sejmie od 19 marca trwa protest okupacyjny rodziców i opiekunów niepełnosprawnych dzieciFoto: PAP/Tomasz Gzell
Posłuchaj
00'26 Małgorzata Kidawa-Błońska o świadczeniach pielęgnacyjnych (IAR)

Kidawa-Błońska powiedziała w rozmowie z IAR, że propozycje rządu nie spełniają wszystkich oczekiwań, ale po to minister pracy Władysław Kosiniak- Kamysz zaproponował okrągły stół, by dalsze wspólne rozwiązania ustalać właśnie w czasie negocjacji. - W tej chwili budżet państwa jest jaki jest i więcej pieniędzy po prostu w tym roku na pomoc nie możemy przeznaczyć - dodała.

Rzecznik rządu przypomniała, że rodzice i opiekunowie niepełnosprawnych nie są jedyną grupą społeczną, która wymaga pomocy, a zadaniem rządzących jest sprawiedliwy podział środków między wszystkich potrzebujących.

W środę w Sejmie odbyło się drugie czytanie projektu ustawy podwyższającego świadczenie pielęgnacyjne dla rodziców, którzy rezygnują z pracy, by opiekować się swymi niezdolnymi do samodzielnego życia dziećmi.

Źródło: TVN24/x-news

Rządowe propozycje przejęli posłowie PO, przyśpieszając w ten sposób całą legislację. Zakładają one, że od 1 maja do końca 2014 roku świadczenie wyniesie 1000 złotych. W roku następnym wzrośnie do 1200 złotych, a od 2016 roku będzie wynosiło 1300 złotych netto. Protestujący rodzice chcą szybszego dojścia do docelowej kwoty.

Obecnie rodzice otrzymują w sumie 820 złotych - 620 złotych zgodnie z ustawą o świadczeniach rodzinnych oraz 200-złotowy dodatek ze specjalnego programu rządowego.

Zobacz galerię - Dzień na zdjęciach >>>

IAR/aj

Czytaj także

Opiekunowie dorosłych niepełnosprawnych rozpoczęli głodówkę

03.04.2014 17:06
Protestująca przed Sejmem grupa opiekunów osób niepełnosprawnych przestała już wierzyć, że spotka się z nimi premier. Część osób postanowiła więc rozpocząć strajk głodowy.
Przed Sejmem odbyła się demonstracja poparcia dla opiekunów dzieci niepełnosprawnych
Przed Sejmem odbyła się demonstracja poparcia dla opiekunów dzieci niepełnosprawnychFoto: PAP/Tomasz Gzell

Z grupą protestującą przed Sejmem spotkała się Rzecznik Praw Obywatelskich Irena Lipowicz. Protestującym to nie wystarcza. Ciągle czekają na rozmowy z premierem.

- Kiedy zauważyłem, że rząd i premier Donald Tusk w ogóle nie reagują na to, że tutaj jesteśmy, stwierdziłem, że tylko takie radykalne środki są w stanie przyciągnąć go tutaj - mówi jeden z manifestantów.

Inna z opiekunek zwróciła uwagę, że Tusk spotkał się z protestującymi w Sejmie rodzicami niepełnosprawnych dzieci, a wciąż ignoruje zaproszenia od osób, które mieszkają w miasteczku namiotowym przed Sejmem.

Protest rodziców dzieci niepełnosprawnych w Sejmie - serwis specjalny >>>

- Jeżeli to nie pomoże, to już chyba naprawdę nic nie jest w stanie wpłynąć na serce pana premiera - powiedziała demonstrantka na temat rozpoczętej głodówki.

Opiekunowie osób niepełnosprawnych walczą o to, by czas spędzany przez nich z podopiecznymi był uznawany za pracę, a zasiłek byl równy płacy minimalnej. Rząd obiecał podniesienie świadczenia dla rodziców dzieci niepełnosprawnych. Poziom przekraczający 1680 zł brutto ma on ono osiągnąć w 2016 roku. Dla rodziców to jednak zbyt późno i oczekują zwiększenia zasiłku natychmiast.

TVN24/x-news

W gorszej sytuacji są opiekunowie dorosłych niepełnosprawnych. Trybunał Konstytucyjny nakazał przywrócenie świadczeń pielęgnacyjnych odebranych im w lipcu 2013 r. na mocy noweli ustawy o świadczeniach rodzinnych.
Zgodnie z projektem otrzymają oni zwrot zasiłków wraz z ustawowymi odsetkami. Według szacunków, będzie to wartość ok. 5 tys. zł. Zasiłki będą jednak wynosiły 520 zł miesięcznie, czyli tyle, ile wynosiło świadczenie pielęgnacyjne przed wejściem w życie nowelizacji.

Debata w Sejmie

W czwartek po południu w Sejmie rozpoczęła się kolejna debata nt. projektów dot. zasiłków dla opiekunów dorosłych niepełnosprawnych - rządowego i dwóch poselskich. Posłowie chcą m.in., by od 2015 r. o zasiłek opiekuńczy mogły ubiegać się też osoby niepodejmujące pracy.
Pierwsze czytanie projektów - rządu, PiS i SLD - miało miejsce w środę rano. Wieczorem komisja polityki społecznej i rodziny zaopiniowała zgłoszone do projektu poprawki.
Projekt rządu, realizując wyrok Trybunału Konstytucyjnego, przywraca świadczenia odebrane opiekunom dorosłych osób niepełnosprawnych w zeszłym roku. Dwa projekty poselskie zakładają likwidację progu dochodowego uprawniającego do specjalnego zasiłku opiekuńczego, który przysługuje opiekunom dorosłych.
Propozycja zawarta w projekcie SLD przewiduje prawo do otrzymania zasiłku nie tylko dla opiekunów, którzy rezygnują z pracy, by zająć się osobą niepełnosprawną, ale też tych, którzy pracy nie podejmują. Obecnie trzeba zrezygnować z zatrudnienia, żeby otrzymywać zasiłek.
Również w projekcie PiS jest zapis, który ma na celu doprecyzowanie, iż zasiłek będzie przysługiwał zarówno osobom, które zrezygnują z pracy obecnie, jak i tym, które zrobiły to wcześniej i pobierały świadczenie pielęgnacyjne.
Jak poinformował w imieniu komisji Sławomir Piechota (PO), wszystkie trzy projekty rozpatrywano łącznie, a jako projekt wiodący wybrano rządowy.
Piechota powiedział, że komisja poparła m.in. poprawkę klubu PSL, która wyeliminować ma rozbieżności interpretacyjne i jednoznacznie wskazać, że zasiłki i świadczenia pielęgnacyjne należą się również rolnikom - jeśli zrezygnują z pracy w gospodarstwie rolnym.
Komisja poparła też m.in. poprawki wprowadzające do projektu rządowego zapisy z projektów poselskich, w myśl których od 2015 r. prawo do specjalnego zasiłku opiekuńczego przysługiwało będzie także tym opiekunom, którzy nie podejmują pracy ze względu na opiekę nad osobą niepełnosprawną, a nie tylko tym, którzy zrezygnowali z pracy - mają oni jednak podlegać warunkowi kryterium dochodowego.

Różna sytuacja niepełnosprawnych

- Jest różnica pomiędzy opieką nad dzieckiem niepełnosprawnym od urodzenia, które nie miało szansy wypracować renty, a niepełnosprawnym dorosłym - powiedział minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz, zapytany w radiowej Trójce o dysproporcje pomiędzy wysokością pomocy dla obu grup.
Polityk zwracał uwagę, że świadczenia na rzecz dorosłych niepełnosprawnych istnieją od niedawna. Jak mówił wcześniej, w ogóle nie było świadczeń dla niepełnosprawnych oraz ich opiekunów, a tych drugich państwo wspiera dopiero od 2009 roku.
Minister mówił też o dwóch ustawach w parlamencie, dotyczących podniesienia świadczeń dla dzieci niepełnosprawnych oraz wypłaty zaległych świadczeń dla opiekujących się dorosłymi niepełnosprawnymi. Kosiniak-Kamysz dodał, że docelowy i całościowy model opieki zostanie przedstawiony w najbliższym czasie, co - jak powiedział - też wynika z dyskusji prowadzonej w parlamencie.

IAR, PAP, X-news.pl, bk