X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Trójka

Finansowanie partii z budżetu: wady i zalety

21.07.2013
0 0 0
Sejm. Widok ogólny od strony ul. Wiejskiej
Sejm. Widok ogólny od strony ul. WiejskiejFoto: Piotr Waglowski/Wikimedia Commons/cc
Kolejne partie zgłaszają swoje pomysły na zmianę w systemie finansowania ugrupowań politycznych. Ostatnio SLD przedstawił własny pomysł na uregulowanie sprawy subwencji. Wcześniej zrobiła to PO.
Posłuchaj
13'31 Jak finansować partie polityczne w Polsce? O tym dyskutują W "Pulsie Trójki" K. Skotnicki i A. Materska-Sosnowska (Trójka/Puls Trójki)
Debata nt. finansowania partii politycznych
Debata nt. finansowania partii politycznych

Platforma Obywatelska złożyła w Sejmie projekt ustawy, likwidujący finansowanie partii z budżetu. Ugrupowania, według tej propozycji, miałyby utrzymywać się z darowizn i składek.

SLD proponuje z kolei, by partie polityczne otrzymywał po 5 złotych za jeden zdobyty w wyborach głos, jednak nie więcej niż do 10 procent zebranych głosów. To oznacza, że ugrupowania zasiadające w Sejmie, bez względu na ilość posłów otrzymywałby podobne kwoty.

Polskie Stronnictwo Ludowe, podobnie jak Prawo i Sprawiedliwość, sprzeciwiają się zabraniu budżetowego wsparcia. Ruch Palikota natomiast chciałby finansowania z odpisów podatkowych.

Osią dyskusji jest - czy finansować partie z budżetu, czy nie. A czy to na pewno dobrze postawiony problem? I czy słusznie powołujemy się na przykład Stanów Zjednoczonych, jako miejsca, gdzie finansowanie prywatne jest skuteczne?

Na te, miedzy innymi, pytania odpowiadają w "Pulsie Trójki”: konstytucjonalista z Uniwersytetu Łódzkiego, prof. Krzysztof Skotnicki i politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, dr Anna Materska-Sosnowska.
Zobacz program debaty ZASADY FINANSOWANIA PARTII POLITYCZNYCH >>>

Polskie Radio jest patronem debaty "Zasady finansowania partii politycznych".

- W Europie dominuje rozwiązanie w którym partie polityczne są wspomagane ze środków publicznych – podkreśla Krzysztof Skotnicki . Konstytucjonalista zwraca uwagę, że nasze przepisy w pewien sposób dyskryminują partie mniejsze oraz te wchodzące dopiero na scenę polityczną. A to za sprawą wymogu przekroczenia 3-procentowego progu poparcia w wyborach, od którego następuje refundacja wydatków na kampanię wyborczą. -Sytuacja, w której jedna partia otrzymuje wiele pieniędzy na swoją działalność a inna ma kłopoty z zapłaceniem za wynajmowany lokal jest niekorzystna - uważa gość Trójki.

Komentując argumenty, że w USA nie ma finansowania partii z budżetu, profesor Skotnicki przypomina, że jest to prawda tylko w odniesieniu do codziennej działalności stronnictw, ale już w przypadku wyborów,  w szczególności prezydenckich, są przeznaczane na to pieniądze z budżetu państwa. -Takie finansowanie pojawia się już w przypadku prawyborów czy konwencji partyjnych i nie są to małe kwoty – mówi gość "Trójki” i dodaje, że na przykład w kampanii prezydenckiej kandydat otrzymuje 20 milionów dolarów.

Anna Materska-Sosnowska zgadza się, że w krajach gdzie jest zwrot wydatków na kampanię, próg dla tej subwencji jest zazwyczaj niższy. - Na przykład w Niemczech dofinansowanie otrzymują już te partie, które uzyskały 0,5 procent poparcia, (…) co pozwoliłoby wchodzić do parlamentu nowym ruchom” – mówi politolog. Jednak jej zdaniem rozwiązanie przyjęte w Polsce ma też swoje zalety: „po pierwsze jest przyjęte w wielu krajach Europy a po drugie, o tyle dobre, że oddaje jaką partia ma popularność w społeczeństwie. (…) Jeśli potrafisz zdobyć i utrzymać wyborców, to dostajesz więcej pieniędzy na działalność”.

Odnosząc się do przykładu amerykańskiego, na jaki powołuje się PO, dr Materska-Sosnowska uważa, że powinniśmy ostrożnie posługiwać się tym argumentem: „W 2008 roku Barack Obama co prawda zrezygnował z pieniędzy budżetowych ale dlatego, że wiedział, iż zbierze bardzo dużo pieniędzy z funduszy prywatnych, (…) bowiem takich pieniędzy w USA jest dużo do pozyskania (…) a jak są one pozyskiwane to już odrębny problem.”

"Puls Trójki" prowadził Damian Kwiek. Zapraszamy do słuchania.

(mc)

0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Nie cichnie spór o finansowanie partii politycznych z budżetu

25.06.2013
0 0 0
Konferencja prasowa premiera Donalda Tuska
Konferencja prasowa premiera Donalda TuskaFoto: PAP/Tomasz Gzell
Premier zapowiedział szybkie opracowanie projektu ustawy zakazującej finansowania partii z budżetu. Partie bardzo różnie skomentowały tę inicjatywę.
Posłuchaj
30'27 Nie cichnie spór o finansowanie partii z budżetu (Popołudnie z radiową Jedynką)

A szef klubu parlamentarnego PO Rafał Grupiński przekonywał, że projekt ustawy, który będzie eliminował finansowanie z budżetu państwa partii politycznych jest w zasadzie gotowy. Przypominał, że to nie jest pierwsza próba, bo tego typu inicjatywy PO już kilkakrotnie próbowała przeprowadzić w polskim parlamencie. Grupiński żałował, że partia nie uzyskiwała poparcia większości w tej sprawie.
Uczestnicy debaty w radiowej Jedynce w większości byli zgodni, że partie w dalszym ciągu powinny być finansowane z budżetu. Podkreślali przy tym, że wydatki partii muszą być poddane większej kontroli i muszą być przejrzyste.

Przedstawiciel Ruchu Palikota przypomniał, że jego partia od dawna postulowała likwidację dotacji i zastąpienia jej odpisem podatkowym. Inni zwracali uwagę, że nie wszyscy obywatele płacą podatek dochodowy, choćby rolnicy.
W debacie uczestniczyli: Izabela Kloc PiS, Ligia Krajewska PO, Marek Sawicki PSL, Tomasz Makowski RP i Kazimierz Karolczak SLD.
Debatę prowadziła Zuzanna Dąbrowska.
(ag)

>>>Zapis całej Debaty

0 0 0

Czytaj także

Donald Tusk zapowiada cięcia w budżecie. Odczuje to każdy

17.07.2013
0 0 0
Premier Donald Tusk (L) i wicepremier Jacek Rostowski (P)
Premier Donald Tusk (L) i wicepremier Jacek Rostowski (P)Foto: PAP/Radek Pietruszka
- Ekonomiści, którzy przygotowywali budżet, doskonale wiedzieli, że opierają się na nierealnych założeniach - mówi dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, Główna Ekonomistka Konfederacji Lewiatan.
Posłuchaj
14'37 Bardzo Ważny Projekt: zapowiedzi premiera, że ciecia nie dotkną obywateli, są niemożliwe do zrealizowania

Brak zakładanych wpływów skłonił rząd do weryfikacji założeń budżetowych na ten rok. Donald Tusk przedstawił propozycje rządowe. Politycy planują zwiększenie deficytu budżetowego o 16 mld zł, do 52 mld zł. Jednocześnie chcą cięć w wydatkach ministerstw o 8,6 mld zł. Premier zapowiedział także zawieszenie progu ostrożnościowyego. - Trzeba będzie wyemitować więcej obligacji Skarbu Państwa - zapowiada dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, Główna Ekonomistka Konfederacji Lewiatan.

Ekonomistka zastanawia się, gdzie ministerstwa znajdą oszczędności. - Obawiam się, że będą oszczędzać na wydatkach prorozwojowych. To niezbyt dobrze przysłuży się wzrostowi gospodarczemu w drugiej połowie roku - wyjaśnia. Rząd planuje również zawieszenie pierwszego progu ostrożnościowego. Znajduje się on na poziomie 50 % relacji długu publicznego do PKB.  Są w sumie trzy progi ostrożnościowe; kolejne to 55 % i 60 %.

- Oczywiście nie podoba mi się to, ale nie mamy innej metody zabezpieczenia się przed tym, co dzieje się z finansami publicznymi. Budżet został oparty na złych założeniach. Od początku było wiadomo, że został błędnie zaprojektowany i nie da się go zrealizować - twierdzi dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, Główna Ekonomistka Konfederacji Lewiatan.- Zastanawiam, się dlaczego ekonomiści, którzy przygotowywali ten budżet, choć doskonale wiedzieli, że opierają się na nierealnych założeniach, stworzyli go w takiej formie - dodaje.

Ekonomista spekuluje, że rząd nie chciał podejmować dyskusji na temat ciecia wydatków tam, gdzie są one społecznie trudne. - Zapowiedzi premiera, że ciecia nie dotkną obywateli, są niemożliwe do zrealizowania - dodaje specjalistka.

W audycji "Bardzo Ważny Projekt" również o najnowszych danych GUS; o tym, że znani mieszkańcy promują swoje miasta; a także o 16.edycji programu "przedsiębiorstwo fair play".

0 0 0

Czytaj także

Finansowanie partii politycznych. Będzie debata w Sejmie

17.07.2013
0 0 0
Sala posiedzeń Sejmu
Sala posiedzeń SejmuFoto: PAP/Tomasz Gzell
Uczestnicy zainicjowanej przez Ewę Kopacz debaty przyjrzą się sposobom finansowania partii i zastanowią się, na co ugrupowania powinny wydawać pieniądze.

W niedzielnej debacie "Zasady finansowania partii politycznych" wezmą udział eksperci prawa konstytucyjnego, socjologii, etyki i politologii, a także przedstawiciele klubów parlamentarnych i organizacji pozarządowych.

Uczestnicy postarają się odpowiedzieć na pytanie, jakie powinno być źródło pozyskiwania środków na działalność partii politycznych w Polsce.

Eksperci spróbują także ustalić, na jakie cele powinny być przeznaczane środki finansowe oraz kto i w jaki sposób powinien kontrolować wydatki partyjne.

Debacie, która rozpocznie się o godzinie 11.30, patronuje marszałek Sejmu Ewa Kopacz. Będzie ona także brała udział w dyskusji.

 

Rozmowa o finansowaniu partii otworzy cykl debat zapowiedzianych przez marszałek Sejmu. Kolejna będzie poświęcona liczbie posłów, roli Senatu i immunitetu. Na trzecim spotkaniu będzie mowa o projektach obywatelskich, zasadach przeprowadzania referendów oraz możliwości wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych.
Marszałek Sejmu wystąpiła z inicjatywą zorganizowania debat po czerwcowej zapowiedzi premiera dotyczącej inicjatywy likwidacji finansowania partii politycznych z budżetu państwa. Donald Tusk wystąpił z taką propozycją po tym, jak media ujawniły, że środki z kasy Platformy Obywatelskiej były przeznaczane m.in. na garnitury, cygara i wyjścia do nocnych klubów.

PO złożyła w Sejmie projekt w sprawie likwidacji budżetowego finansowania partii, w którym mowa jest o utrzymywaniu partii z darowizn i składek członkowskich. Nowe przepisy miałyby wejść w życie od początku 2014 r. Z wyliczeń PO wynika, że likwidacja subwencji pomogłaby zaoszczędzić 55 mln zł rocznie.

Zdaniem Ewy Kopacz temat wymaga szerszego omówienia, stąd pomysł na debatę.

- Temat budzi mnóstwo emocji. Zasługuje na poważne traktowanie. Zasługuje na poważną, otwartą debatę. Gdzie debatować, jak nie w Sejmie? Chcemy otworzyć publiczną debatę na temat polskiego parlamentaryzmu - wyjaśniała Kopacz.

Polskie Radio jest patronem debaty "Zasady finansowania partii politycznych".

PAP, bk

0 0 0