X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Trójka

Agresja, napady gniewu, niezadowolenie. Kim jest choleryk i jak z nim żyć?

03.02.2014
0 0 0
Agresja, napady gniewu, niezadowolenie. Kim jest choleryk i jak z nim żyć?
Foto: Glow Images/East News
Choleryk to osoba, która często te same, pełne emocji sytuacje odbiera zupełnie inaczej, niż otoczenie. - Taki człowiek nie słyszy siebie. Natomiast wewnętrznie uznaje tylko swoje racje i niosą go emocje - mówiła w Trójce psychoterapeutka Katarzyna Miller.
Posłuchaj
75'23 Agresja, napady gniewu, niezadowolenie. Kim jest choleryk i jak z nim żyć? (Dobronocka/Trójka)

Od lat uznaje się, że są cztery, podstawowe typy osobowości: melancholik, flegmatyk, choleryk i sangwinik. Katarzyna Miller tłumaczyła w Trójce, że te pojęcia cały czas funkcjonują i nie zdezaktualizowały się. - Niby są to określenia staroświeckie i trochę niedzisiejsze, a jednak nie powstało nic, co by wytępiło te nazwy. Są to wyjątkowo trafne określenia, ludzie je kojarzą i przyporządkowują do siebie - zaznaczyła ekspert.

Przyjęło się, że cholerycy przejawiają tendencje do ciągłego niezadowolenia i agresji. Silnie przeżywają emocje oraz mają dużo energii życiowej. Głównym pragnieniem choleryków jest dominacja, a od innych oczekują podporządkowania się i uznania dla swojej ciężkiej pracy. Skąd u nich takie cechy? Zdaniem Miller, nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi.

- Wszystko jest wieloczynnikowe, człowiek jest bardzo skomplikowany i utkany z przeróżnych rodzajów nici. Cholerycy część zachowań przejmują w genach - po przodkach - ale część nabywają z wiekiem, wynikają z ich doświadczeń życiowych - tłumaczyła ekspert.

Więcej rozmów na temat rozwoju osobistego, zdrowia i psychologii znajdziesz na podstronach "Instrukcji obsługi człowieka" i "Dobronocki" >>>

Gość Trójki mówiła, że cholerycy są niezwykle nieprzewidywalni, ale paradoksalnie w ich zachowaniu złość jest potrzebna. - Złość jest niejako dopełnieniem naszych uczuć. Trzeba umieć się złościć, wyrazić sprzeciw. Dziecko, które jest zastraszone, zniewolone, nie potrafi mówić "nie", a jego "tak" to tylko objaw podległości - podkreśliła psychoterapeutka. - Od złości łatwo się jednak uzależnić. Ona niesie na fali, która pędzi i trzeba umieć pewne rzeczy równoważyć - dodała.

Miller stwierdziła, że choleryk często zupełnie inaczej odbiera dane sytuacje niż osoby w jego otoczeniu. - On wewnętrznie uznaje tylko swoje racje i niosą go emocje. Ciężko mu cokolwiek przetłumaczyć - wyjaśniła.

Jak opanować napady gniewu? Jak postępować z miłym na co dzień człowiekiem, który - zazwyczaj bez żadnych zwiastunów zbliżającego się wybuchu - potrafi zacząć krzyczeć, żeby po chwili się uspokoić i powiedzieć, że mu głupio? Zapraszamy do wysłuchania całej audycji,  którą poprowadził Jerzy Sosnowski (w zastępstwie Grażyny Dobroń).

Audycji "Dobronocka" można słuchać w nocy z niedzieli na poniedziałek, między północą a godziną 2.00.

(mr/ei)

Zobacz więcej na temat: Jerzy Sosnowski psychologia
0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Śmiech to bardzo skuteczna broń - dostępna bez zezwoleń!

29.01.2014
0 0 0
Śmiech to bardzo skuteczna broń - dostępna bez zezwoleń
Foto: Glow Images/East News
Trudne sytuacje zdarzają się nam niemal codziennie. Nie każdy jednak potrafi z nich wyjść z twarzą. Tylko nieliczni, gdy życie ich zaskoczy, z triumfem odcinają kupony. Większość z nas w takich momentach wolałaby zapaść się pod ziemię.
Posłuchaj
03'07 Śmiech to bardzo skuteczna broń - dostępna bez zezwoleń! (Zapraszamy do Trójki - ranek)

Stara zasada mówi, że jeżeli nie możemy zmienić sytuacji, to postarajmy się zmienić nastawienie do tego, co się dzieje. Według psychologów najlepszy w takich momentach zawsze jest śmiech. - To, że umiemy się z siebie śmiać, jest przejawem inteligencji i dużego poczucia humoru oraz dystansu do siebie i do świata - mówi psycholog Bożena Janowska.
Wiadomo, że osoby, które często się śmieją, zupełnie inaczej odczuwają stres i radzą sobie ze stresowymi sytuacjami. Skłonni są postrzegać stres i problemy nie jak trudność życiową, ale jak wyzwanie. Dzięki temu stresujące wydarzenia są dla nich mniej irytujące oraz wzbudzają zdecydowanie mniej negatywnych emocji.
Zapraszamy do wysłuchania materiału, w którym Ewa Dudzińska pytała o to, jak wyjść z twarzą z trudnych sytuacji.

Porannego pasma "Zapraszamy do Trójki" można słuchać od poniedziałku do soboty między 6.00 a 9.00.

(ah/mk)

Zobacz więcej na temat: psychologia
0 0 0

Czytaj także

Trafna ocena samego siebie to umiejętność niezwykle cenna

29.01.2014
0 0 0
Samoocena wpływa na nastrój oraz wywiera silny wpływ na pewien zakres zachowań osobistych i społecznych
Samoocena wpływa na nastrój oraz wywiera silny wpływ na pewien zakres zachowań osobistych i społecznychFoto: Glowimages/East News
- Przyglądając się ludziom zamieszkującym ten świat, wydaje się, że u większości osób samoocena bywa często przyczyną kłopotów - mówi Aleksandra Piotrowska, psycholog.
Posłuchaj
03'25 Trafna ocena samego siebie to umiejętność niezwykle cenna (Instrukcja obsługi człowieka/Trójka)

Jak ważna jest samoocena i określenie własnej wartości, każdy z nas przekonał się nie raz. Osoby, które akceptują siebie, mają pozytywne mniemanie o sobie i dobre samopoczucie, wiodą łatwiejsze życie.

Więcej rozmów na temat rozwoju osobistego, zdrowia i psychologii znajdziesz na podstronach "Instrukcji obsługi człowieka" i "Dobronocki" >>>
- Niezwykle ważne jest także, aby samoocena była stabilna - uważa psycholog Aleksandra Piotrowska. - Taka postawa chroni nas od przeżywania "dołów", które pojawiają się w następstwie rozmaitych porażek - wyjaśnia gość Trójki.

Na "Instrukcję obsługi człowieka" zapraszamy od poniedziałku do czwartku o godz. 11.15.

(ah/mk)

Zobacz więcej na temat: Grażyna Dobroń psychologia
0 0 0

Czytaj także

"Nie mażę się, ale marzę o…" - by ludzie nas nie wykluczali ze społeczeństwa

30.01.2014
0 0 0
Hanna Barełkowska marzy również o tym, by nie być wykluczoną ze społeczeństwa
Hanna Barełkowska marzy również o tym, by nie być wykluczoną ze społeczeństwa Foto: http://wsparcie.org.pl/
- Kiedyś pomyślałam sobie, że gdy przyjdzie taki moment, że nie będę potrafiła porozmawiać z koleżanką o odcieniu jej nowej farby do włosów, to oznaczać to będzie, że czas umierać, bo choroba dziecka mną tak zawładnęła, że zniknęłam z tego świata - mówi Hanna Barełkowska, mama chorego na autyzm Jerzyka, autorka książki "Nie mażę się, ale marzę o…".
Posłuchaj
03'38 "Nie mażę się, ale marzę o…” - by ludzie nas nie wykluczali ze społeczeństwa (Instrukcja obsługi człowieka/Trójka)

Pod hasłem " Nie mażę się, ale marzę o…" prowadzona jest kampania społeczna, przedstawiająca rodziców niepełnosprawnych dzieci. Rodziców, którzy na co dzień dźwigają swoje pociechy mające problemy z poruszaniem, słyszą ich częstsze niż u innych dzieci wybuchy płaczu, biegają zmuszeni do kontrolowania ich nadruchliwości, czy pomagają im pokonywać bariery architektoniczne.

Na plakatach reklamowych rodzice chorych dzieci wcielili się w postaci rajdowca, maratonki, ciężarowca, alpinistki czy inżyniera - to metafora ich codziennych zmagań, do których niestety wciąż dochodzi zmaganie się ze społeczeństwem, które nie akceptuje ich dzieci.

Więcej rozmów na temat rozwoju osobistego, zdrowia i psychologii znajdziesz na podstronach "Instrukcji obsługi człowieka" i "Dobronocki" >>>

- Dlatego wydaliśmy także książkę, w której napisaliśmy o naszych dzieciach i naszym cierpieniu - mówi Hanna Barełkowska, mama 11-letniego chłopca chorego na autyzm, współautorka książki "Nie mażę się, ale marzę o...”.

Kobieta jeździ z dzieckiem na terapię, na basen, na zajęcia dodatkowe. Jerzyk jest nadpobudliwy i nie potrafi czekać, przez co Hanna musi być w ciągły ruchu - stąd na plakacie przedstawiona jest jako maratonka. Ten "nieprzewidywalny maraton" potrafi trwać nawet do nocy, dlatego mama Jerzyka marzy o chwili wytchnienia, a także o tym, by żyć wśród normalnych ludzi.

- Chciałabym nie czuć lęku, gdy wychodzę z synem - mówi Hanna Barełkowska w rozmowie z Katarzyną Pruchnicką . - Chcę żyć w świecie, w którym żyłam dotąd i którego potrzebuję - dodaje.

Hanna Barełkowska podkreśla, że wielu ludziom którzy nagle zetkną się z chorymi, wydaje się, że takim osobom od razu trzeba pomagać finansowo, mentalnie czy w jakikolwiek inny sposób. - A nam zależy tylko na tym, by nas nie wykluczać - stwierdza gość "Instrukcji obsługi człowieka”.

/
Superbohaterowie kampanii "Nie mażę się, ale marzę o…”

Na "Instrukcję obsługi człowieka" zapraszamy od poniedziałku do czwartku o godz. 11.15.

(ah/ei)


0 0 0