Trójka

Ze świątecznego katharsis nie zawsze można być dumnym

02.04.2013 11:30
- Spotykając się jedynie w święta, przy wielkanocnym czy bożonarodzeniowym stole, rodziny prowadzą powierzchowne rozmowy, które nie dotykają tego co naprawdę jest w życiu ważne - mówi Beata Dyraga, nauczycielka rozwoju wewnętrznego.
Przygotowanie ozdób wielkanocnych
Przygotowanie ozdób wielkanocnychFoto: Glow Images/East News
Posłuchaj
102'07 Ze świątecznego katharsis nie zawsze można być dumnym - (Dobronocka/Trójka)

Osobiste katharsis powinniśmy zaliczyć przed Świętami, ale najczęściej nie znaleźliśmy na to czasu, dlatego często katharsis dzieje się on-line, przy świątecznym stole. W tym roku dodatkowym katharsis były zjawiska naturalne, które obserwowaliśmy za oknem.

Katharsis sugeruje nie tylko oczyszczenie przeszłości, ale pójście w nowym kierunku. To nasze nowe Jajko, nowe Życie.

- Symbolika świąt Wielkiej Nocy to doświadczanie tego co nowe - mówi Beata Dyraga, nauczycielka rozwoju wewnętrznego ucząca świadomego doświadczania tu i teraz. - Każdy powinien odkryć swój katharsis i taka jest idea świąt - dodaje gość Grażyny Dobroń.

Więcej rozmów Grażyny Dobroń na temat rozwoju osobistego, zdrowia i psychologii znajdziesz na podstronach "Instrukcji obsługi człowieka" i "Dobronocki" >>>

Jednak atmosfera panująca przy świątecznym stole wcale nie sprzyja temu, aby zrobić krok w przód i doświadczyć czegoś nowego. - Spotykając się jedynie w święta, przy wielkanocnym czy bożonarodzeniowym stole, rodziny prowadzą powierzchowne rozmowy, które nie dotykają tego co naprawdę jest w życiu ważne - mówi Beata Dyraga, nauczycielka rozwoju wewnętrznego.

Spotkania kilku pokoleń są według gościa "Dobronocki" spotkaniami często powierzchownymi, przeżytymi nieświadomie. - Nasze myśli wciąż tkwią w przeszłości, siedzą w nas jakieś niewypowiedziane żale i zanim się obejrzymy jest już po świętach - podkreśla Beata Dyraga.

Zapraszamy do wysłuchania audycji Grażyny Dobroń.

Audycji "Dobronocka" można słuchać w nocy z niedzieli na poniedziałek między północą a 2. Zapraszamy.

Zobacz więcej na temat: Grażyna Dobroń psychologia

Czytaj także

Kto nie widział goryla?

26.02.2013 14:27
Co jest grą umysłu? Świadomego z nieświadomym? Pomaga to ocenić filmik Christophera Chabrisa i Daniela Simonsa, dwóch amerykańskich psychologów, którzy swój eksperyment opisali w książce "Niewidzialny goryl".
Kto nie widział goryla?
Foto: Glow Images/East News
Posłuchaj
05'59 Kto nie widział goryla? - "Instrukcja obsługi człowieka", 26.02.2013

- By być bardziej skuteczni, usuwamy pewne rzeczy, które nam zaburzają życie - opowiada Marek Rożalski, trener. Ekspert tłumaczy to obrazowo na przykładzie kobiet, które decydują się na dietę odchudzającą. - Zastanawiałbym się, co jej przyniesie korzyść. Dla jakiej ważnej rzeczy ona próbuje się odchudzić? - zwraca uwagę gość Grażyny Dobroń i przekonuje, że wbrew pozorom żyjemy w nadzwyczaj sensowny sposób.

- Każda rzecz, którą zrobimy, ma swój cel, wystarczy tylko troszkę poczekać. Kiedy już nie możemy sobie z czymś poradzić, coś jest piekielnie naruszone, nasz nieświadomy umysł mówi: pomogę ci, zachoruję - wyjaśnia Marek Rożalski.

Często większa skuteczność czy bardziej udane życie mają swoje korzenie w przeszłości i edukacji bycia szczęśliwym, czyli zobaczenia pozytywnych rzeczy w tym, co się w danej chwili dzieje. - Większość z nas w Polsce jest przyzwyczajana do tego, by zobaczyć negatywy, nam się to opłacało przez lata wojen, komunizmu, kiepskiego życia - podkreśla trener.
Dlaczego ulegamy codziennym iluzjom i umyka nam całe mnóstwo spraw? Posłuchaj całej audycji.
"Instrukcja obsługi człowieka" w Trójce od poniedziałku do czwartku o godz. 11.15. Zapraszamy.

Zobacz więcej na temat: Grażyna Dobroń psychologia

Czytaj także

Coaching wkracza do domu

27.02.2013 13:40
Ponad dekadę temu coaching wszedł do biznesu, by usprawnić pracę zespołu, zarządzanie firmą i przynieść w efekcie lepsze wyniki. Dzisiaj wchodzi do domu. Czy wyjdzie nam to na dobre?
Coaching wkracza do domu
Foto: Fot.: Glow Images
Posłuchaj
04'41 Coaching w domu! - - "Instrukcja obsługi człowieka", 27.02.2013

Małgorzata Klimczyk, certyfikowany coach międzynarodowy, przekonuje, że kiedy tworzymy rodzinę, to budujemy zespół ludzi, którzy są z różnych światów i potrzebujemy się nauczyć rozumieć ten drugi świat. - Można wcześniej nauczyć się co dobrego jest w tym innym, co ten człowiek mi daje, pokazuje sobą i  jak to wykorzystać w życiu o dla siebie i dla wszystkich, którzy są w tej rodzinie - mówi gość Grażyny Dobroń.

Coach przyznaje, że nie wyobraża sobie, że człowieka można odkryć do końca, ponieważ najpierw musimy odkryć siebie, następnie odkryć partnera. - To jest ta przygoda, która cieszy ludzi, dlatego się łączymy w pary. Inną rzeczą jest nauczyć się traktować tę inność jako  przyjaźń, coś co nas rozwija, wzbogaca - opowiada Malgorzata Klimczyk.

Więcej rozmów Grażyny Dobroń na temat rozwoju osobistego, zdrowia i psychologii znajdziesz na podstronach "Instrukcji obsługi człowieka" i "Dobronocki" >>>

Walka, przekonywanie kto lepszy kiedyś działało, dzisiaj sytuacja jest już inna - każdy umie przekonywać, dlatego też potrzebne są inne "strategie rodzinne". - Młodzi potrzebują znaleźć swoją wartość, zbudować swoją rodzinę, wykorzystać coś, co jest bogactwem w ich rodzinach, połączyć i stworzyć coś własnego - tłumaczy ekspert. Jest to nowa strategia, nowy sposób myślenia tego świata, że należy szukać w sobie, co jest naszym diamentem, skarbem i w jaki sposób można to dać światu.

Dlaczego warto uczyć się siebie? Posłuchaj całej audycji.
"Instrukcja obsługi człowieka" w Trójce od poniedziałku do czwartku o godz. 11.15. Zapraszamy.

Zobacz więcej na temat: Grażyna Dobroń psychologia

Czytaj także

Pozytywne myślenie: nastaw mózg na odpowiednie fale

11.03.2013 10:30
Większość z nas chce zrzucić kilka kilogramów, przestać palić, nauczyć się kolejnego języka lub marzy o tym, by zapanować nad gniewem. Jednym to się udaje, innym nie. Okazuje się, że o wszystkim decyduje nastawienie na wydarzenie.
Pozytywne myślenie: nastaw mózg na odpowiednie fale
Foto: Glow Images/East News
Posłuchaj
97'28 Dobronocka - 11.03.2013

Dość długo panował pogląd, że człowiek rodzi się mądry, przeciętny albo głupi i taki pozostaje przez całe życie. Jednak najnowsze badania dowodzą, że mózg pod pewnymi względami bardziej przypomina mięsień - wzmacnia się i zmienia, jeśli jest używany. Zatem jak go używać, żeby sukces był w zasięgu ręki? Decyduje o tym nastawienie na wydarzenie. To ono zmienia nas i nasze życie.

Niektórzy woleliby swojej niepowodzenia tłumaczyć tym, że wokół panuje jakiś spisek, który nie pozwala im osiągnąć sukcesu. - A to jest po prostu  tak, że inni są od nas lepsi - mówi gość Grażyny Dobroń Marek Rożalski, trener biznesu.

Zdaniem gościa "Dobronocki", kiedy wchodzimy w tłumaczenie dlaczego coś się wydarzyło, to zwykle używamy rozmaitych modeli. - Nie każdy model jest jednak przydatny w każdej sytuacji - podkreśla trener  i dodaje z uśmiechem, że w przyrodzie występuje "model Dobroń” i "model Rożalski”, bo przecież każdy ma swój punkt widzenia, ale nie zawsze jest on najlepszy.

W książce Carol Dweck "Nowa psychologia sukcesu” autorka stawia tezę, że sukces należy od nastawienia, a nastawienie może pójść w dwóch kierunkach: albo na tak zwaną trwałość, albo na rozwój. - Początkowo dałem się uwieźć tej tezie, ale po pewnym czasie zorientowałem się, że mój model, "model Rożalski” jest lepszy - stwierdza trener biznesu.

Rożalski zaznacza, że po głębszej analizie okazało się, że pogląd autorki jest zbieżny z jego własnym, tylko pewne rzeczy różnie nazwano. - Ja twierdzę, że ludzie na świecie mają dwie skrajności. Są tacy ludzie, którzy są bardziej skierowani na bezpieczeństwo w życiu i tym się będą kierowali w podejmowaniu decyzji, a są i tacy którzy są nastawieni na wolność.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z trenerem biznesu Markiem Rożalskim w "Dobronocce",

Więcej rozmów Grażyny Dobroń na temat rozwoju osobistego, zdrowia i psychologii znajdziesz na podstronach "Instrukcji obsługi człowieka" "Dobronocki" >>>

Zobacz więcej na temat: Grażyna Dobroń psychologia

Czytaj także

Uciekaj co sił w nogach, z korporacji do miłości!

26.03.2013 11:30
– Moje zainteresowania szły w różnych kierunkach. Interesowała mnie psychologia, taniec i ruch, terapia i fotografia i te wszystkie drogi szczęśliwie spotkały się w jednym punkcie – mówi Cezary Chojnowski, fotografik.
Uciekaj co sił w nogach, z korporacji do miłości
Foto: Glow Images/East News
Posłuchaj
04'27 Uciekaj co sił w nogach z korporacji do miłości (Instrukcja obsługi człowieka/Trójka)

- W pewnym momencie zorientowałem się, że w realizowaniu się w twórczości jest niezwykle ważne, żebym działał w zgodzie ze swoimi najgłębszymi wartościami płynącymi ze środka, z serca - mówi Cezary Chojnowski, fotografik. - Tą  wartością jest dla mnie miłość - dodaje artysta.

Więcej rozmów Grażyny Dobroń na temat rozwoju osobistego, zdrowia i psychologii znajdziesz na podstronach "Instrukcji obsługi człowieka" i "Dobronocki" >>>

Chojnowski opowiada w rozmowie z Grażyną Dobroń o swojej pracy i tym, jak ważny dla jego duszy i ciała jest zawód fotografika. – Mam w tej chwili przekonanie, że to jest moja droga, to jest absolutnie to, dlaczego się urodziłem – mówi gość Instrukcji obsługi człowieka. 

– Szukajmy prawdy w sobie, bo tylko taka sytuacja nie prowadzi do choroby – zachęca z kolei autorka audycji.

"Instrukcja obsługi człowieka" w Trójce od poniedziałku do czwartku o godz. 11.15. Zapraszamy.