Trójka

Dieta Ornisha - co jeść, żeby skutecznie walczyć z cholesterolem?

19.02.2014 11:49
Prof. Dean Ornish to amerykański kardiolog, który opracował 13-tygodniowy program żywieniowy oparty głównie na wegetarianizmie, małej ilości tłuszczu i ćwiczeniach. Efekty stosowania tej diety zaskoczyły nawet lekarzy.
Dieta Ornisha - co jeść, żeby skutecznie walczyć z cholesterolem?
Foto: Glow Images/East News
Posłuchaj
06'21 Małgorzata Desmond tłumaczy na czym polega dieta Ornisha (Instrukcja obsługi człowieka/ Trójka)

Dieta Ornisha przeznaczona jest główne dla osób cierpiących na nadciśnienie, miażdżycę i inne choroby kardiologiczne.

Małgorzata Desmond, dietetyk i specjalista medycyny żywienia opowiadała w audycji "Instrukcja obsługi człowieka", że obecnie każdy Amerykanin, który jest w grupie wysokiego ryzyka chorób serca, czy to z powodu obciążenia genetycznego, czy nadwagi, może przejść przez program Ornisha, a zapłaci mu za to państwo. - To przełom w myśleniu - podkreśliła Małgorzata Desmond dodając, że dla państwa to znacznie tańsze niż np. wszczepianie bajpasów.

Więcej rozmów na temat rozwoju osobistego, zdrowia i psychologii znajdziesz na podstronach "Instrukcji obsługi człowieka" i "Dobronocki" >>>

Dean Ornish porównał wyniki diety zalecanej przez lekarzy osobom z miażdżycą oraz dietę wegetariańską. Okazało się, że ta druga była znacznie skuteczniejsza, nie tylko w walce z nadwagą, ale także w obniżeniu poziomu cholesterolu. - Badania wykazały, że u 82 procent pacjentów stosujących metodę Ornisha można odroczyć wszczepienie bajpasów na co najmniej trzy lata. Ja także stosuję tę metodę. Najczęstszą reakcją pacjentów, którym ją zalecam, jest pytanie: to dlaczego nikt mi o tym wcześniej nie powiedział - dodała.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji, w której znajdą Państwo więcej informacji na temat diety Ornisha.

Na "Instrukcję obsługi człowieka" zapraszamy od poniedziałku do czwartku o godz. 11.15.

(ei/mk)

Czytaj także

Meta dieta: "co i jak jesz" procentuje przemianą tego "jak żyjesz"

28.10.2013 09:15
Za brak refleksji na temat odżywiania płacimy dziś cenę najwyższą z możliwych - płacimy zdrowiem. - Przyczyną może być nasza ignorancja, niedoinformowanie, a także bazowanie jedynie na starej wiedzy przekazywanej przez rodziców - mówi Małgorzata Waluszewska, autorka książki "Meta dieta".
Meta dieta: co i jak jesz procentuje przemianą tego jak żyjesz
Foto: Glow Images/East News
Posłuchaj
99'50 Meta dieta: "co i jak jesz" procentuje przemianą tego "jak żyjesz" (Dobronocka/Trójka)

Małgorzata Waluszewska jeszcze dziesięć lat temu czuła się bardzo staro i miała sporą nadwagę. Po kilku operacjach, obciążona rodzinną cukrzycą, wiecznie zmęczona i przeziębiona, z astmą i sezonową alergią nie wierzyła, że dożyje 80 urodzin, co przepowiadali jej wróżbici w Indiach.

Niepokój o przyszłość stał się jej największym motywatorem do wprowadzenia radykalnych zmian w żywieniu i stylu życia. Efekty tych zmian są niesamowite. - Nie uzyskałam pomocy ze strony medycyny konwencjonalnej i postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce – wyjaśnia Małgorzata Waluszewska. – Pomyślałam, że jeżeli będę modyfikować moją dietę, przyjrzę się sobie i stwierdzę po czym się czuję dobrze, a po czym źle, to muszą przyjść jakieś rezultaty – dodaje gość Grażyny Dobroń.

Zdaniem bohaterki audycji "Dobronocka", do rowoju takich chorób jak cukrzyca typu 2., czy nowotworów, w wielu przypadkach przyczyniamy się sami, niewłaściwie się odżywiając. - Jest nawet taka nauka, która o tym mówi – nutrigenomika - zajmuje się badaniem wpływu składników żywności na reaktywność naszych genów – wyjaśnia gość Trójki.
Małgorzata Waluszewska jest absolwentką Akademii Wychowania Fizycznego, nauczycielem jogi Sivananda, byłą wyczynową pływaczką w ścisłej kadrze narodowej przygotowań do Olimpiady w Moskwie, jest podróżniczką mającą na celowniku głównie Azję, zakochaną w Indiach. Prowadzi blog metadieta.pl. W czerwcu 2013 roku wydała książkę "Meta dieta, mikrokroki, do makrozmian".
Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Małgorzatą Waluszewską.

Więcej rozmów Grażyny Dobroń na temat rozwoju osobistego, zdrowia i psychologii znajdziesz na podstronach "Instrukcji obsługi człowieka" i "Dobronocki" >>>

ah

Zobacz więcej na temat: dieta Grażyna Dobroń zdrowie

Czytaj także

Chcesz schudnąć? Zmień kolor talerzy!

03.02.2014 11:00
- Z badań przeprowadzonych przez naukowców z amerykańskich Georgia Institute of Technology i Cornell University wynika, że wielkość nakładanej porcji jedzenia zależy od rozmiaru talerza - mówi prof. Hanna Bednarek, psycholog poznawczy ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Nie bez znaczenia jest także kolor talerza.
Chcesz schudnąć? Zmień kolor talerzy
Foto: Glow Images/East News
Posłuchaj
03'58 Chcesz schudnąć? Pamiętaj rozmiar talerzy ma znaczenie! (Obieg otwarty/Trójka)

Jak dodaje gość "Obiegu otwartego" decydując się na obiad na dużym talerzu, możemy zjeść nawet o 30 procent więcej niż na talerzu małym. Dlaczego się tak dzieje? Odpowiedzialne jest za to tzw. złudzenie krążków. Gdy narysujmy dwa identyczne krążki, a następnie jedno z nich obrysujemy większym, a w drugim umieścimy mniejsze, to przestaną się one nam wydawać takie same.

Posłuchaj innych audycji z cyklu "Obieg otwarty" >>>

Gdy nakładamy posiłek na mały talerz, mamy wrażenie, że to duża porcja, na dużym talerzu będzie ona jednak wyglądać na mniejszą. To o tyle istotne, gdyż, jak dowodzą badania, talerze, na których jemy systematycznie stają się coraz większe. - Od 1900 roku ich powierzchnia zwiększyła się aż o 25 procent - podkreśla prof. Hanna Bednarek.

- Z badań wiadomo również, że jedząc skupiamy się na kolorze obrusu lub naczynia. Gdy chcemy zjeść mniej ważne jest, aby zachować mechanizm kontrastowania - wyjaśnia gość Agnieszki Stępień. Kontrastowy kolor talerza pomoże nam zredukować ilość nakładanego jedzenia nawet o 20 procent. Taki trik sprawia, że nasz mózg "lepiej widzi" jedzenie. Jak dowodzą badania, modyfikując kolor obrusa możemy zdecydować się na nałożenie sobie porcji mniejszej o kolejne 10 procent, jeśli tylko kolor talerza będzie kontrastował z barwą obrusa.

Audycji "Obieg otwarty" można słuchać w poniedziałki o godzinie 7.40, w porannym paśmie "Zapraszamy do Trójki". Przygotowuje ją Agnieszka Stępień.

gs/mr

Czytaj także

Co powinny jeść maluchy, by były zdrowe i silne?

12.02.2014 13:40
- Przede wszystkim pozwólmy dziecku popróbować - mówi gość radiowej Trójki autorka książki "Zdrowy maluch", Magdalena Sikoń.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Glow Images/East News
Posłuchaj
05'22 Jak zadbać o zdrowie dzieci? (Trójka/Instrukcja obsługi człowieka)

Rodzice otyłych dzieci martwią się o ich zdrowie, ponieważ wiedzą, że nadwaga zwiększa ryzyko wystąpienia wielu poważnych chorób. A często wystarczy po prostu przyjrzeć się temu, co dajemy do jedzenia naszym pociechom, zrobić swoisty rachunek sumienia.

/

Rady, jak skomponować dietę odpowiednią dla dzieci lub jak ją wzbogacić o zdrowe produkty, takie jak warzywa czy owoce, znajdziemy w wydanej niedawno pozycji "Zdrowy maluch. Poradnik żywieniowy dla rodziców" .
Autorkami książki są Magdalena Sikoń, wegetarianka od 10 lat i redaktor naczelna portalu WegeMaluch.pl oraz dietetyk dyplomowany Monika Skowron. Nad procesem powstawania publikacji czuwał także prof. Janusz Książyk - kierownik Kliniki Pediatrii i Żywienia Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.
Więcej rozmów na temat rozwoju osobistego, zdrowia i psychologii znajdziesz na podstronach "Instrukcji obsługi człowieka" i "Dobronocki" >>>

Dieta zaproponowana przez autorki opiera się produktach roślinnych i nabiale. Jest właściwa dla dziecka w wieku od sześciu miesięcy do trzech lat.
- W książce znajdziemy informacje o tym, kiedy należy do jadłospisu maluszka wprowadzać poszczególne produkty. Każdy pokarm wprowadzamy do diety stopniowo i obserwujemy reakcje. Każdy człowiek - zarówno mały, jak i duży - jest inny. Jedna rzecz może dziecku przypasować od razu, do innej będzie się przekonywać dłużej - tłumaczy gość audycji "Instrukcja obsługa człowieka" w Trójce, Magdalena Sikoń.

galaktyka.com.pl
galaktyka.com.pl

 

Jak podkreśla rozmówczyni Grażyny Dobroń , przede wszystkim pozwólmy dziecku popróbować, zdecydować, co chce zjeść. Nie należy też synkowi czy córeczce niczego radykalnie zakazywać. Nic się nie stanie jeśli maluch zje od czasu do czasu serek waniliowy, który nie jest może najzdrowszy, ale mu smakuje. Warto też pamiętać, że dziecko obserwuje rodziców. Jeśli ci męczą się nad talerzem z kaszą i warzywami to jest duża szansa, że ono też zareaguje negatywnie na widok marchewki z groszkiem.

W środę, 12 lutego, będzie można spotkać się i porozmawiać z Magdaleną Sikoń w Empiku Junior w Warszawie (godz. 18).

"Instrukcję obsługi człowieka" zapraszamy od poniedziałku do czwartku o godz. 11.15.
(kk/ei)