Logo Polskiego Radia

Długa ewolucja od "puchu marnego" do samicy alfa

Trójka
Dominika Michalak 15.03.2011
Istnieje duży procent kobiet, które nadal wątpią we własne siły i są ograniczane przez świat mężczyzn – mówi Tomasz Curlej.
  • Instrukcja obsługi człowieka 15 marca 2011
Długa ewolucja od "puchu marnego" do samicy alfaGlow Images

Można pokusić się o postawienie tezy, że status płci pięknej w XXI. wieku zrównał się ze statusem męskiej części społeczeństwa. Zdaniem trenera biznesu Tomasza Curleja taka teza byłaby jednak nieprawdziwa. - Jesteśmy nauczeni kulturowo, że to kobieta dba o ognisko domowe, by związek funkcjonował prawidłowo.

Gość "Instrukcji obsługi człowieka" podkreśla, że dziewczynki od wczesnego dzieciństwa uczone są wrażliwości i otwartości. Mówi się im, że są słabsze, gorzej funkcjonują. Mężczyzna ma z kolei przejmować rolę samca alfa, który zdobywa chleb, jak kiedyś zwierzynę. Misją kobiety jest dbanie o to, by mężczyzna czuł się dobrze w domu przy swojej partnerce.

- W dalszym ciągu to kobieta jest tym "puchem marnym" – dodaje Tomasz Curlej.

Według eksperta musi upłynąć wiele czasu zanim żeńska część świata uświadomi sobie drzemiący w niej potencjał. - To, że im się nie należy, tkwi jeszcze głęboko w genach. Tylko niewielki procent kobiet uświadamia sobie możliwość partnerskiego funkcjonowania na równi z mężczyznami.

Istnieją też kobiety, którym nie zależy na równym statusie i emancypacji, bo potrafią świetnie wykorzystać swoje obecne położenie. - Podpinają się pod silnych mężczyzn i mogą już czuć się bezpiecznie. Partnerzy zarabiają na ich utrzymanie, opiekują się nimi, chronią je. Oczywiście do pewnego momentu, dopóki nie przeistoczy się to w związek patologiczny.

Aby wysłuchać całej audycji, wystarczy kliknąć w ikonę dźwięku w boksie "Posłuchaj" w ramce po prawej stronie.

Audycji "Instrukcja obsługi człowieka" można słuchać od poniedziałku do czwartku o godz. 10.45. Zapraszamy.
(dmc)

Na antenie:
Wkrótce: Zaraz wracam
Polecamy: