X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Trójka

Dokąd wyprowadzimy się z Ziemi?!

05.06.2013
Kopalni odkrywkowa węgla brunatnego Garzweiler w Niemczech
Kopalni odkrywkowa węgla brunatnego Garzweiler w NiemczechFoto: Raimond Spekking/Wikipedia/CC
W środę obchodziliśmy Światowy Dzień Ochrony Środowiska. - Warto usiąść tego dnia na skwerze czy w lesie i uświadomić sobie, że Ziemia jest jedynym domem, który mamy i wszyscy powinniśmy o nią dbać - mówi Małgorzata Kossowska z organizacji ekologicznej WWF Polska.
Posłuchaj
04'11 Dokąd wyprowadzimy się z Ziemi?! (Instrukcja obsługi człowieka/Trójka)

- Zanim kupimy kolejny telefon komórkowy, zastanówmy się, czy jest nam naprawdę potrzebny. Zwracajmy też uwagę, jak zapakowane są rzeczy, które kupujemy. Te opakowania potem lądują w śmieciach - dodaje gość Grażyny Dobroń, zachęcając wszystkich do segregowania śmieci i zamiany samochodu na rower.

Więcej rozmów Grażyny Dobroń na temat rozwoju osobistego, zdrowia i psychologii znajdziesz na podstronach "Instrukcji obsługi człowieka" i "Dobronocki" >>>

Światowy Dzień Ochrony Środowiska jest nam potrzebny, żebyśmy sobie uzmysłowili na jakiej planecie żyjemy; co robimy na co dzień i jak to na nią wpływa. - To jakim powietrzem oddychamy, jaką wodę pijemy i jakie jedzenie jemy, zależy w dużym stopniu od nas, bo ochrona środowiska zaczyna się w naszych domach - przypomina Małgorzata Kossowska.

Problemy ekologiczne to nie tylko problemy przyrody. W wyniku złego gospodarowania doszło do całkowitego wytrzebienia populacji dorsza, żyjącego u wybrzeży Kanady. Zachwiało to nie tylko ekosystemem, ale również sytuacją ekonomiczną, bo 40 tysięcy ludzi straciło pracę. - Musimy pamiętać, że to wszystko jest połączone, my mamy wpływ na przyrodę, a ona ma wpływ na nas - podkreśla gość "Instrukcji obsługi człowieka".

"Instrukcja obsługi człowieka" w Trójce - od poniedziałku do czwartku o godz. 11.15.

Zobacz więcej na temat: ekologia środowisko

Czytaj także

WWF: Ostania szansa na ocalenie bałtyckich morświnów

20.05.2013
WWF: Ostania szansa na ocalenie bałtyckich morświnów
Foto: fot. Alessio Marrucci/Wikimedia Commons/CC
Przyszłość morświnów żyjących w Bałtyku - krytycznie zagrożonych wyginięciem - stoi po znakiem zapytania. Ich przetrwanie zależy m.in. od tego, czy kraje nadbałtyckie przyjmą program ochrony tych morskich ssaków, przypomina organizacja ekologiczna WWF Polska.

Morświn jest gatunkiem małego walenia spokrewnionym z delfinem. Choć na stałe mieszka w Bałtyku, o jego istnieniu nie wie ponad połowa Polaków - wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie WWF Polska przez instytut badawczy Millward Brown.

Szacuje się, że w naszym morzu zwierząt tych jest zaledwie około stu. Dokładnych danych na temat ich populacji mają dostarczyć badania, prowadzone m.in. przez Polskę, w ramach projektu SAMBAH. Trwają też konsultacje międzyresortowe dotyczące ostatecznego kształtu Programu Ochrony Morświna w Polsce.
Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody (IUCN) uznała bałtyckie morświny za krytycznie zagrożone wyginięciem. - Zagraża im przede wszystkim przyłów, czyli przypadkowe złowienie w sieci rybackie- tłumaczy Monika Łaskawska z WWF Polska. - Zwierzęta te poruszają się za pomocą biosonaru, który wysyła dźwięki. Cienkie nylonowe przędze sieci nie odbijają tych dźwięków i są niewidoczne dla morświnów, które - jeśli w nie wpadną - nie mogą się z nich już wyplątać i wypłynąć w celu nabrania powietrza.
Na bałtyckie walenie czyhają również inne niebezpieczeństwa, np. zakłócenia hydroakustyczne, spowodowane pracą elektrowni wiatrowych, uprawianiem sportów motorowodnych i podwodnymi eksplozjami. Morświny mają też problemy z układem odpornościowym, któremu nie służą m.in. zanieczyszczenia wód Bałtyku toksycznymi substancjami. W rezultacie częściej zapadają na groźne dla życia choroby.
Dlatego tak ważne jest podjęcie działań na rzecz ich aktywnej ochrony - czytamy w piśmie WWF.

- Aby przeciwdziałać zagrożeniom, należałoby sięgnąć po rozwiązania, dzięki którym sieci staną się widoczne dla tych ssaków - tłumaczy Łaskawska. - Sposobem na ograniczenie przyłowu jest też stosowanie specjalnych odstraszaczy akustycznych i opracowanie alternatywnych narzędzi połowowych. Równie ważne są działania na rzecz ograniczenia hałasu oraz poprawy stanu środowiska Bałtyku.
WWF podkreśla, że każdy może pomóc w ochronie morświnów, na przykład unikając nad morzem sportów motorowodnych. Także spotkanie żywego morświna na brzegu powinno nas zaniepokoić, gdyż to typowo wodne zwierzę żyje wyłącznie w morzu. Jeśli już trafi na brzeg, wymaga pomocy. W takiej sytuacji należy niezwłocznie zadzwonić do Błękitnego Patrolu WWF lub do Stacji Morskiej w Helu . -Bardzo ważne są wszystkie zgłoszenia o pojawieniu się zarówno żywych jak i martwych morświnów - czytamy w informacji od WWF.

Czytaj także

Unia Europejska w obronie pszczół

24.05.2013
Pszczoły oprócz miodu dają nam... zapylanie. Mało kto ma świadomość, że co trzecią łyżkę spożywanego pokarmu zawdzięczamy właśnie im
Pszczoły oprócz miodu dają nam... zapylanie. Mało kto ma świadomość, że co trzecią łyżkę spożywanego pokarmu zawdzięczamy właśnie imFoto: Glow Images/East News
Od grudnia Unia Europejska zakazuje szeroko stosowanych w rolnictwie pestycydów, stając tym samym w obronie pszczół. Decyzję o wprowadzeniu ograniczenia zatwierdziła dziś oficjalnie Komisja Europejska.
Posłuchaj
00'54 Od grudnia przepisy UE w obronie pszczół. Relacja Beaty Płomeckiej /IAR

Kraje członkowskie muszą do 30 września cofnąć lub zmienić obowiązujące pozwolenia na stosowanie trzech szkodliwych pestycydów, tak by dostosować się do zakazu. Zapasy mogą być wykorzystane najpóźniej do 30 listopada.

 

- Zakaz będzie obowiązywał przez dwa lata. Przez ten czas pszczoły w Unii będą chronione, a Komisja będzie gromadzić dane na ich temat. Po dwóch latach i po konsultacjach z krajami członkowskimi zdecydujemy o dalszych działaniach - powiedział rzecznik Komisji Europejskiej Frederic Vincent.

Bruksela podejmując decyzję o wprowadzeniu zakazu argumentowała, że pszczoły są ważne dla ekosystemu, dają rocznie 22 miliardy euro przychodów w unijnym rolnictwie. A naukowcy alarmują, że pestycydy mają negatywny wpływ na pszczoły, atakują ich układ nerwowy i immunologiczny.

Decyzja o wprowadzeniu zakazu to zwycięstwo pszczelego lobby. Stoczyło ono zaciętą walkę z koncernami produkującymi środki, którymi opryskuje się rośliny i zboża przyciągające owady.