Trójka

Sławomir Mrożek o swojej ostatniej sztuce

15.08.2013 10:00
Inspiracją do powstania "Karnawału, czyli pierwszej żony Adama" była piosenka, którą dramaturg usłyszał podczas wycieczki na półwysep Jukatan.
Sławomir Mrożek w studiu Teatru Polskiego Radia.
Sławomir Mrożek w studiu Teatru Polskiego Radia.Foto: Wojciech Kusiński / Polskie Radio S.A.
Posłuchaj
49'09 "Karnawał czyli pierwsza żona Adama" - najnowszy dramat Sławomira Mrożka (Magazyn Bardzo Kulturalny/Trójka)
więcej

Premiera sztuki miała miejsce na początku czerwca w warszawskim Teatrze Polskim. Dramat wyreżyserował Jarosław Gajewski. - Dwa lata temu napisałem słuchowisko dla Polskiego Radia pt. "Mołotow”. Zobacz prace nad słuchowiskiem >>> Jakiś miesiąc później napisałem sztukę dla teatru, to coś zupełnie innego - opowiadał Sławomir Mrożek wspominając pracę nad dramatem.

Wśród bohaterów sztuki rozgrywającej się w Raju jest tytułowa żona Adama - Lilith, z którą - według  podań - mężczyzna związał się zanim poznał Ewę. Pojawia się też reprezentant Boga - biskup oraz diabeł.

"Karnawał czyli pierwsza żona Adama" dzieje się latem, wtedy jak wyznał prozaik, jest dla niego drugi karnawał, bo w czerwcu... obchodzi urodziny. Co jeszcze Sławomir Mrożek zdradził Baszce Marciniak, dowiesz się słuchając "Magazyn Bardzo Kulturalny" .

Gość audycji mówił jednak nie tylko o pracy nad sztuką, ale opowiadał również o powstającym Maison de l'Ecriture na szwajcarskiej wsi swoistym Centrum Mrożka. Artysta przekazał tam swój dorobek: wszystkie powstałe sztuki, a także rysunki. Uroczyste otwarcie wystawy odbędzie się 28 czerwca. Ośrodek jak przypomina literat powstał staraniem Wiery i Jana Michalskich.

Naszymi gośćmi byli także: pan Jarosław Gajewski, pracujący nad "Karnawałem" w Teatrze Polskim w Warszawie oraz autor eseju na temat tej sztuki opublikowanego w Dialogu - Janusz Majcherek.

Do wysłuchania audycji zapraszają Baszka Marcinik i Wojtek Dorosz.

Rozmowa została wyemitowana na antenie Trójki na początku kwietnia 2013 roku.

"Magazyn Bardzo Kulturalny" na antenie Trójki w każdą niedzielę tuż po godz. 19.

Czytaj także

Sztuki odnalezione Mrożka

Sześć nieznanych dotąd szerszej publiczności sztuk Sławomira Mrożka znalazło się w tomie "Sztuki odnalezione. Małe i mniejsze", który właśnie trafia do księgarń.

Na tom "Sztuki odnalezione" składają się utwory: "Imieniny", "Plomba hrabiego", "Tercet", "Racket Baby", "Jeleń", "Bruno Sznajder". Żadna z nich nie była dotąd w Polsce opublikowana ani wystawiona.

Historia "Sztuk odnalezionych" rozpoczęła się od pomysłu wydawnictwa Noir sur Blanc, aby na 80. urodziny Sławomira Mrożka obchodzone w czerwcu tego roku przygotować bibliofilską edycję dwu jednoaktówek - "Jeleń" i "Racket Baby". Te sztuki napisane na początku lat 60. zostały wystawione w Niemczech, ale zginęły ich polskie oryginały, przez ponad pół wieku funkcjonowały one tylko w niemieckim przekładzie. Wydawnictwo zamówiło tłumaczenie na polski, ale gdy już wszystko było gotowe i przekład zyskał aprobatę Sławomira Mrożka, żona pisarza odnalazła w piwnicy nicejskiego mieszkania polskie oryginały "Jelenia" i "Rocket Baby", a także maszynopis nieznanej sztuki "Tercet" i kilka innych utworów.

O losie "Tercetu" można przeczytać w opublikowanej rok temu korespondencji Mrożka z Adamem Tarnem, redaktorem naczelnym miesięcznika "Dialog". Tarn skrytykował "Tercet" uznając go sztukę znaczenie słabszą od innych dramatów Mrożka, nisko ocenili "Tercet" także inni korespondenci dramatopisarza - Jan Błoński i Stanisław Lem. Mrożek uznał słowa krytyki i przerobił tekst, który wystawiany był pod tytułem "Poczwórka". Oryginalny "Tercet" zaginął na pół wieku i odnalazł się dopiero w tym roku. Sztuka "Imieniny" to przeróbka opowiadania pod tym samym tytułem (z tomu "Słoń" z 1957 roku) na scenariusz filmu telewizyjnego.

Najbardziej tajemnicza jest jednoaktówka "Bruno Sznajder", wszelkie przypuszczenia, co do czasu i okoliczności jej powstania oparte są na analizie treści. Ponieważ występują w niej te same postaci - Lis i Kogut - co w pisanym przez Mrożka w drugiej połowie lat 70.cyklu jednoaktówek nawiązujących do bajek La Fontaine'a ("Polowanie na lisa", "Serenada", "Lis filozof" i "Lis aspirant" z tomu "Amor") można domniemywać, że "Bruno Sznajder" pochodzi z tego samego okresu.

"Sztuki odnalezione. Małe i mniejsze" ukazały się nakładem wydawnictwa Noir Sur Blanc.