X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Trójka

"Nimfomanka" - opus magnum i żart von Triera w jednym?

13.01.2014
Kadr z filmu Nimfomanka
Kadr z filmu "Nimfomanka" Foto: mat. pras. Gutek Film/ Christian Geisnaes
- Lars von Trier uwielbia prowokować. W tym przypadku robił to już od etapu kampanii reklamowej. Dzięki temu wielu widzów po seansie przyznaje, że zostali naprawdę mocno zaskoczeni - opowiadała w audycji "Trójkowo, filmowo" Katarzyna Orysiak.
Posłuchaj
36'52 Katarzyna Orysiak o filmie "Nimfomanka" i Krzysztof Dużyński nadchodzących premierach filmowych (Trójkowo, filmowo/ Trójka)

Oto jak sam dystrybutor opisuje film: W świecie opętanym przez seks, "Nimfomanka" - podobnie jak "Wstyd" Steve’a McQueena - jest inteligentną i prowokacyjną opowieścią o podporządkowaniu życia poszukiwaniu rozkoszy. Film z udziałem plejady gwiazd, takich jak Charlotte Gainsbourg, Shia LaBeouf, Uma Thurman, Jamie Bell czy Willem Dafoe, zawiera jedne z najodważniejszych scen i kreacji aktorskich w dziejach kina.

Rozmowy Ryszarda Jaźwińskiego z aktorami i ludźmi świata filmu na podstronach "Fajnego filmu" oraz "Trójkowo, filmowo" >>>
Film "Nimfomanka" jest dystrybuowany w dwóch częściach oraz dwóch wersjach (jedna trwająca w sumie 4 godziny i druga - mająca 5 i pół godziny). 25 grudnia ruszyła na świecie dystrybucja dwóch części wersji czterogodzinnej. W Polsce pierwsza część "Nimfomanki" miała premierę 10 stycznia, a druga wejdzie na ekrany kin 31 stycznia.
- Lars von Trier lubi prowokować w każdy sposób. W przypadku filmu "Nimfomanka" już tytuł w pewien sposób nastawia nas do filmu, spodziewamy się oczywiście śmiałych scen erotycznych. "Nimfomanka" nie przełamuje jednak żadnych tabu, bo Lars von Trier już je wcześniej przełamał - mówiła w Trójce Katarzyna Orysiak, przedstawicielka dystrybutora (Gutek Film).

Scena
Scena z filmu "Nimfomanka" Larsa von Triera

Z wypowiedzi samego reżysera - jak podkreślała Katarzyna Orysiak - można wywnioskować, że ten film  "to jego opus magnum". - Lars von Trier postanowił pokazać, co myśli o społeczeństwie, o kobiecie, o jej roli w świecie. Z drugiej strony on bardzo lubi prowokować i tym razem prowokował już na etapie produkcji. Również kampania reklamowa była majstersztykiem, bo film ostatecznie wszystkich zaskoczył - przyznała rozmówczyni Ryszarda Jaźwińskiego.
Co takiego zaskakującego jest w filmie? - Nie mówię, że nie ma na ekranie seksu i kontrowersji, ale nie jest to coś takiego, czego widz mógłby się spodziewać po kampanii reklamowej i plakatach. To nawet trochę powieść filozoficzna, przy czym proszę się takim określeniem nie zniechęcać, bo to nie jest żadna mroczna opowieść o kobiecie. Nagle okazuje się też, że Lars von Trier ma niesamowite poczucie humoru, co jest nowością! "Nimfomanka” jest dosyć sarkastyczna, a widzowie naprawdę się śmieją na seansach - zaznaczyła Katarzyna Orysiak. Więcej informacji o filmie znajdą Państwo w nagraniu audycji.
O czym jeszcze mówiliśmy? Gościem Ryszarda Jaźwińskiego był Krzysztof Dużyński z firmy Forum Film, który zapowiedział najciekawsze premiery nadchodzącego roku. W audycji była mowa także o filmie Wojciecha Smarzowskiego "Pod Mocnym Aniołem" (o maratonie filmów Smarzowskiego mówiła Iza Kieszek, a o swojej roli w filmie - aktor Arkadiusz Jakubik).

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji "Trójkowo, filmowo", którą prowadził Ryszard Jaźwiński.

(ei)

Zobacz więcej na temat: film Ryszard Jaźwiński

Czytaj także

BAFTA 2014. Film "Grawitacja" otrzymał najwięcej nominacji

08.01.2014
Grawitacja
"Grawitacja"Foto: kadr z filmu
Film "Grawitacja" w reżyserii Alfonso Cuarona został nominowany aż w 11 kategoriach. Laureatów poznamy 16 lutego.

Akcja filmu "Grawitacja" rozgrywa się w kosmosie. Dwoje astronautów (Sandra Bullock i George Clooney) szuka sposobu przetrwania, kiedy ich stacja zostaje prawie całkowicie zniszczona przez szczątki satelity.

Po 10 nominacji dostały dwa inne amerykańskie filmy: oparta na faktach opowieść o operacji FBI "Abscam" z lat 70., która zdemaskowała wielu biorących udział w procederze korupcyjnym polityków "American Hustle" oraz dramat historyczny "Zniewolony. 12 Years a Slave" , który opowiada historię mieszkańca Nowego Jorku porwanego i sprzedanego jako niewolnik na południe Stanów Zjednoczonych (akcja filmu rozgrywa się w XIX wieku).


O statuetkę w kategorii "najlepszy film" z wyżej wymienionymi trzema tytułami powalczy brytyjska tragikomedia "Filomena" i amerykański dramat o somalijskich piratach "Kapitan Phillips" .

Odtwórca tytułowej roli w tym ostatnim filmie, Tom Hanks , został nominowany w kategorii "najlepszy aktor". Będzie rywalizował m.in. z Leonardo Do Caprio ("Wilk z Wall Street") oraz Christianem Bale'em ("American Hustle"). Wśród aktorek statuetkę za najlepszą rolę główną mają szansę zgarnąć m.in. Cate Blanchett ("Blue Jasmine"), Sandra Bullock ("Grawitacja") oraz Judi Dench ("Filomena").
W ostatnich dwóch latach filmy, które otrzymały najważniejszą nagrodę BAFTA, wygrywały także rywalizację o Oscara. W 2012 roku był to "Artysta", a rok później - "Operacja Argo". Wręczenie nagród BAFTA odbedzie się na gali w Londynie 16 lutego.

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

IAR, kk

Czytaj także

Clint Eastwood stał się gwiazdą dzięki... plagiatowi Kurosawy

10.01.2014
Plakat promujący film Za garść dolarów
Plakat promujący film "Za garść dolarów"Foto: PAP/Photoshot
Mowa o filmie "Za garść dolarów", czyli westernowym debiucie Sergio Leone, który niepokojąco przypomina "Straż przyboczną". W 1964 roku Akiro Kurosawa wygrał sprawę sądową. Nikt nie spodziewał się, że młody włoski "plagiator" trafi wkrótce do filmowego panteonu...
Posłuchaj
47'46 Clint Eastwood stał się gwiazdą dzięki... plagiatowi Kurosawy (Dwójka/Sezon na Dwójkę)

- Sergio Leone jest wybitniejszym stylistą niż Quentin Tarantino. On stworzył od podstaw własną, "równoległą" wizję nie tylko Ameryki, ale też kina - uważa krytyk filmowy Tomasz Jopkiewicz. Podobnego zdania jest reżyser, twórca m.in. pastiszowego westernu "Eukaliptus", Marcin Kryształowicz. - On zburzył tradycyjną amerykańską mitologię, ale w zamian zbudował zupełnie nową, na której wyrósł nie tylko Tarantino, lecz także szereg innych najwybitniejszych współczesnych reżyserów, choć wielu się do tego nie przyznaje - podkreślił. - Zaskakująco nowoczesne okazują się dziś jego operowość, dystans, poczucie humoru, ale przede wszystkim warsztat filmowy, który pozwala go nazwać geniuszem...

O fenomenie Sergio Leone, ale też o historii westernu jako takiego, rozmawialiśmy w "Sezonie na Dwójkę" poprowadzonym przez Michała Nowaka.

- We Włoszech i Niemczech filmy o Dzikim Zachodzie powstawały już w czasach kina niemego. A w latach 40. i 50. emigranci z Europy, związani z mniejszymi wytwórniami, odnowili oblicze gatunku w USA - opowiadał Tomasz Jopkiewicz. - Kluczowa okazała się jednak kolejna dekada, gdy klasyczna konwencja westernu literackiego zaczęła się wyczerpywać. A wielkie studia filmowe przeżywały kryzys związany z konkurencją ze strony telewizji (Eastwod stał się wcześniej gwiazdą tego medium za sprawą serialu "Rawhide" - przyp. red.). Amerykańskie produkcje zaczęły być wtedy przenoszone do Europy, gdzie panował bardziej przyjazny system podatkowy, między innymi do Rzymu... - powiedział.

Właśnie przy amerykańskich produkcjach we Włoszech terminował Sergio Leone, zanim zadebiutował jako samodzielny reżyser. Warto dodać, że pochodził on z filmowej rodziny, a wychowywał się na klasycznych westernach amerykańskich. Pierwszych prawdziwych mieszkańców "mitycznej" krainy spotkał pod koniec II wojny światowej, po wkroczeniu do Włoch wojsk alianckich. Jakież było jego rozczarowanie...

Trudno ocenić, jaki wpływ miało to doświadczenie na autorską wizję westernu Sergia Leone. Wiemy natomiast, że jego debiutowi w gatunku towarzyszyły liczne trudności, choć ostatecznie stał się on wielkim kasowym sukcesem. Najpierw nie udało mu się namówić do udziału w przedsięwzięciu żadnej gwiazdy amerykańskiego kina. W końcu zdecydował się więc na nieznanego jeszcze z wielkiego ekranu Clinta Eastwooda. Ten, jak sam wspomina, uprościł pierwotny scenariusz, ponoć zbyt skomplikowany i literacko wyrafinowany. I tak powstało epokowe dzieło... wkrótce uznane przez sąd za plagiat "Straży przybocznej" Akiro Kurosawy.

Historia Sergio Leone i westernu w ogóle obfituje w więcej takich paradoksów, o których w Dwójce opowiadał także amerykanista, profesor Zbigniew Lewicki.

Zobacz więcej na temat: film USA Włochy

Czytaj także

Złote Globy 2014: "Zniewolony" najlepszym filmem ubiegłego roku

13.01.2014
Reżyser Steve McQueen ze statuetką Złotego Globu za najlepszy film 2013 roku.
Reżyser Steve McQueen ze statuetką Złotego Globu za najlepszy film 2013 roku.Foto: PAP/EPA/PAUL BUCK
Hollywoodzkie Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej po raz 71. przyznało w niedzielę Złote Globy, honorując najlepszych aktorów i produkcje filmowe 2013 roku. Najważniejsze nagrody zdobyli: film "Zniewolony", aktorka Cate Blanchett i aktor Matthew McConaughey.
Posłuchaj
00'50 Marek Wałkuski z Waszyngtonu o rozdaniu Złotych Globów 2014/IAR

"Zniewolony. 12 Years a Slave" w reżyserii Steve'a McQueena otrzymał statuetkę w kategorii najlepszy film dramatyczny.

Film jest ekranizacją wstrząsających wspomnień Salomona Northupa.Jest rok 1841. Mieszkający w Waszyngtonie Salomon Northup – wolny i wykształcony człowiek, ojciec dwojga dzieci, szczęśliwy mąż i szanowany obywatel – zostaje podstępem porwany i sprzedany handlarzom niewolników. Tak rozpoczyna się trwająca 12 lat dramatyczna i niezwykła odyseja człowieka, który wbrew otaczającej go brutalnej rzeczywistości próbuje przetrwać i nigdy nie stracić nadziei na wolność.

"Zniewolony. 12 Years a Slave" pokonał takie filmy jak: "Grawitacja" Alfonso Cuarona, "Kapitan Phillips" Paula Greengrassa, "Wyścig" ("Rush") Rona Howarda i "Filomena" Stephena Frearsa.

Cate Blanchett wyróżniono w kategorii najlepszej aktorki dramatycznej za rolę w filmie "Blue Jasmine". Matthew McConaughey, który zagrał w "Witaj w klubie" ("Dallas Buyers Club") nagrodzono jako najlepszego odtwórcę dramatycznej roli męskiej.

W kategorii najlepszy musical lub komedia zwyciężył "American Hustle" . Nagrodę dla najlepszej pierwszoplanowej aktorki komediowej otrzymała występująca w nim Amy Adams . Za najlepszą pierwszoplanową męską rolę komediową został nagrodzony Leonardo di Caprio , grający w "Wilku z Wall Street" ("The Wolf of Wall Street").

Cate
Cate Blanchett ( PAP/EPA/PAUL BUCK)

Najlepszym reżyserem został Alfonso Cuaron , który nakręcił film "Grawitacja" ("Gravity"). Za najlepszy film animowany uznano "Krainę lodu" ("Frozen"). W kategorii najlepszego obrazu nieanglojęzycznego zwyciężył włoski film "Wielkie piękno" Paolo Sorrentino.

Matthew
Matthew McConaughey ( PAP/EPA/PAUL BUCK)

Najlepszą piosenką filmową została "Ordinary Love" irlandzkiego zespołu U2 do filmu dokumentalnego "Mandela: Long Walk to Freedom". Wyróżniono też muzykę do filmu "All is Lost" skomponowaną przez Alexa Eberta.

Dwie nagrody - w kategoriach serialu i aktora telewizyjnego - zdobył "Breaking Bad" . Seria, której produkcję zakończono jesienią zeszłego roku po emisji piątego sezonu, opowiada historię nauczyciela chemii, który w obliczu nieuleczalnej choroby i problemów finansowych decyduje się wytwarzać i sprzedawać narkotyki. Odtwórca głównej roli, Bryan Cranston , został uznany przez jurorów za najlepszego aktora telewizyjnego.

Za najlepszy pełnometrażowy film telewizyjny uznano "Wielkiego Liberacego" ("Behind the Candelabra") z Michaelem Douglasem w roli głównej. Również Douglas został nagrodzony za najlepszą pierwszoplanową rolę męską w filmie telewizyjnym.

>>> Złote Globy 2013 rozdane! Sypnęło niespodziankami >>>

>>> Oscary 2013 rozdane! Poznaj zwycięzców >>>
Za najlepszą aktorkę telewizyjną uznano Elizabeth Moss za jej rolę w miniserialu "Tajemnice Laketop" ("Top of the Lake"). Odbierająca statuetkę Moss była wyraźnie wzruszona. - Naprawdę, naprawdę się tego nie spodziewałam i cała się trzęsę - mówiła.
Najlepszą serialową aktorką drugoplanową została Jaqueline Bisset .
CNN Newsource/x-news

Złote Globy, obok rozdawanych w lutym Oscarów, należą do najbardziej znanych nagród filmowych przyznawanych w USA.
pp/PAP/IAR