Trójka

Wolontariusze, czyli motyle

07.05.2015 18:40
- Kiedy usłyszałam, że trafię do hospicjum, byłam pewna, że umrę. Teraz jest lepiej. Myślę, że wrócę do domu - opowiada chora na raka Teresa.
Wolontariusze pomagają chorym realizować marzenia, poprawić jakość życia, a często przejść na drugą stronę. (Zdjęcie ilustracyjne)
Wolontariusze pomagają chorym realizować marzenia, poprawić jakość życia, a często przejść na drugą stronę. (Zdjęcie ilustracyjne)Foto: Glow Images/East News
Posłuchaj
14'54 Jak wolontariusze pomagają chorym na raka (Reportaż/Trójka)

Do Hospicjum Palium trafiła 4 tygodnie temu, w bardzo ciężkim stanie. Dzisiaj chodzi sama.

Reportaż na moje.polskieradio.pl - słuchaj, kiedy chcesz >>>

Pan Wojciech - chory na zanik mięśni, miał marzenie, by polecieć do Włoch. Przyznaje, że nic by się nie udało, gdyby nie wolontariusze z Hospicjum Palium w Poznaniu. Pomagają chorym realizować marzenia, poprawić jakość życia, a często przejść na drugą stronę. Są jak kolorowe motyle, które są ich symbolem.

***

Tytuł audycji: Reportaż w Trójce
Tytuł reportażu:
"Motyle"
Autor reportażu:
Katarzyna Błaszczyk
Data emisji: 7.05.2015
Godzina emisji: 18.15

mp

Czytaj także

Jak pomóc umierającemu dziecku?

31.03.2015 22:49
- Dzieci nie mają masek i mówią to, co myślą. Do tego wiedzą znacznie więcej, niż wydaje się dorosłym. Dlatego trzeba im mówić prawdę, nawet najtrudniejszą - mówił w Trójce Waldemar Gołębiowski, założyciel Fundacji "Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci".
W towarzyszeniu dziecku w ostatnich chwilach życia bardzo wana jest prawda - uważa  Waldemar Gołębiowski z Fundacji Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci
W towarzyszeniu dziecku w ostatnich chwilach życia bardzo wana jest prawda - uważa Waldemar Gołębiowski z Fundacji "Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci"Foto: pixabay.com/Maddox74
Posłuchaj
50'20 Waldemar Gołębiowski opowiada o pracy w hospicjum dla dzieci (Klub Trójki)

Gość Katarzyny Stoparczyk pracuje w hospicjum perinatalnym. Oznacza to, że opiekuje się dziećmi, które po urodzenia prawdopodobnie nie będą zdolne do życia. - Ale równie ważna jest pomoc rodzinie takiego dziecka. (…) Chory i jego bliscy bardzo często potrzebują możliwości towarzyszenia sobie w ostatnich chwilach. To wpływa też później na przeżywanie żałoby - mówił lekarz.

Wiadomość o chorobie dziecka zawsze jest szokująca. - Z badań naukowych wiemy, że ten, kto dowiaduje się o ciężkiej chorobie bliskiej osoby, jest w stanie szoku około dwa tygodnie. Informacja o tym, że dziecko nie ma już szans na wyleczenie, to jeszcze inny etap - mówił Waldemar Gołębiowski.

Dlatego opieka w hospicjum zakłada m.in. pomoc w czasie ciąży, plan porodu, plan opieki neonatologicznej, ale i towarzyszenie rodzinie w odchodzeniu dziecka. - Od momentu wykrycia choroby, do porodu i śmierci nie można czekać z założonymi rękami. To czas pracy z rodziną - podkreślił lekarz.

W całym procesie bardzo ważne jest, żeby to rodzice byli gotowi pożegnać się z córką lub synem. Bo dziecko, które nie ma zgody na odejście, trwa... - To trudny do wytłumaczenia fakt, ale pracując w hospicjum wielokrotnie się z tym spotykałem. Dlatego rozmawiałem z rodzicami o tym, żeby zgodzili się na rozstanie. Nie chodzi o zgodę werbalną, chodzi o to, żeby zgodzili się w myślach i w sercu - wspominał gość Trójki opowiadając też o konkretnym przykładzie takiej wyjątkowej sytuacji.

W audycji Waldemar Gołębiowski odpowiadał na bardzo trudne - jak sam przyznał - pytania m.in. o to jak rozmawiać o śmierci, szczególnie o śmierci dziecka, jak pomóc rodzicom w przetrwaniu żałoby, jakim pacjentem jest dziecko i jakie błędy najczęściej popełniają wobec najmłodszych dorośli. W dołączonym nagraniu można usłyszeć też rozmowę z chłopcem chorym na zanik mięśni, który przed śmiercią marzył o tym, żeby kiedyś ze zmęczenia bolały go nogi...

***

Tytuł audycji: Klub Trójki
Prowadził: Katarzyna Stoparczyk
Gość: Waldemar Gołębiowski (lekarz, założyciel Fundacji "Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci")
Data emisji: 30.03.2015
Godzina emisji: 21.07

ei