Zamień pieniądze na "alterki"!

Ostatnia aktualizacja: 26.11.2012 19:15
- "Wymiennik" umożliwia udział w ekonomii osobom wykluczonym, tym, które nie mają pieniędzy, za to mają umiejętności i czas - opowiada Michał Augustyn, współtwórca szczególnego serwisu.
Audio
  • Reportaż "Coś za coś" Eweliny Karpacz-Oboładze
Zamień pieniądze na alterki
Foto: Glow Images/East News

Każdy coś potrafi i może się tym podzielić z innymi. W dobie kryzysu coraz większą popularnością cieszą się hasła alternatywnej ekonomii. Postulujące, by za usługi i towary nie płacić pieniędzmi, ale innymi towarami i usługami. Do nich odwołują się twórcy społecznościowego serwisu "Wymiennik”, który niedawno ruszył w Warszawie.

To partnerska platforma międzynarodowej sieci Community Exchange System, która zamiast handlu proponuje wymianę. Uczestnicy nauczają się wzajemnie muzyki afrykańskiej, tańca, programowania komputerowego czy białego śpiewu

- Szukam kogoś, z kim mogłabym pośpiewać, powymieniać się umiejętnościami. I ta wymiana jest pozbawiona głupiego przymiotu kasy, a można przy okazji poznać świetnych ludzi - opowiada jedna z użytkowniczek "Wymiennika". Każdy, kto się tam zarejestruje i zamieści swoje ogłoszenie, może podzielić się tym, co ma do zaoferowania, ale też skorzystać z ofert innych.

Posłuchaj innych trójkowych reportaży >>>

W systemie jedyną walutą są "alterki", które stanowią miarę transakcji. Każdy sam wycenia wartość swojej usługi i szuka na nią nabywców. - Długo się zastanawiałam, co mogę zaoferować społeczności "Wymiennika" - wspomina jedna z użytkowniczek, która w decydowała się na prowadzenie "domowej piekarni", a wraz z mężem postanowiła przeżyć rok bez kupowania zbędnych rzeczy i usług, w czym "Wymiennik" może im pomóc.
Co można wymienić, czego się nauczyć oraz jak wyglądały pierwsze targi społecznościowe "Wymiennika" na warszawskiej Pradze? Zapraszamy do wysłuchania całego reportażu Eweliny Karpacz-Oboładze "Coś za coś".

Czytaj także

Tylko szał zakupów chroni nas przed kryzysem

Ostatnia aktualizacja: 23.12.2011 09:21
Przedświąteczna gorączka zakupów sprawia, że znacznie łatwiej namówić nas na zakupy, również tych rzeczy, które nie są nam potrzebne.
rozwiń zwiń