Ebola uderza w Afrykę. Strach, przekleństwo i antidotum

Ostatnia aktualizacja: 20.11.2015 01:54
- Ebola bardzo silnie zaistniała w świadomości mieszkańców Afryki. Niektórzy uważali, że to zemsta bogów, inni - że to przekleństwo. Mało kto myślał, że można się nią zarazić - mówi pisarz Tadeusz Biedzki.
Audio
  • Rozmowa z Tadeuszem Biedzkim o eboli w Afryce (Klub Trójki)
Ebola uderza w Afrykę. Strach, przekleństwo i antidotum
Foto: Glow Images/East News

Wydawnictwo: Bernardinum Wydawnictwo Bernardinum

Tadeusz Biedzki, pracując nad książką "W piekle eboli", pojechał do krajów najbardziej dotkniętych tą chorobą: Gwinei, Sierra Leone i Liberii. Panowała tam wówczas epidemia, a na afrykańskich targach można było kupić lokalne antidotum na gorączkę krwotoczną. - Z lekarstwem na ebolę zetknąłem się wówczas po raz pierwszy. Taka jest Afryka. Kiedy pojawia się nowa choroba, zaraz można kupić na nią lek. Tyle że to antidotum było dość przerażające. Robiono je z główek dzieci, które wcześniej sprzedawano na targu, zabijano, suszono, a następnie mieszano z ziołami - opowiada pisarz.

Dlaczego Afryka jest znacznie bardziej oswojona z tematem śmierci? Jak epidemia eboli odmieniła ten kontynent? Co sprawiło, że dyskotekowa piosenka "Ebola in the town" o zagrożeniu śmiercią stała się przebojem w całej Afryce? O tym więcej w nagraniu audycji.

***

Tytuł audycji: Klub Trójki  
Prowadzi: Paweł Drozd  
Gość: Tadeusz Biedzki (pisarz, podróżnik, autor książki "W piekle eboli")  
Data emisji: 19.11.2015
Godzina emisji: 21.07

sm/iwo

Czytaj także

Piękna i pełna bólu twarz Sahary Zachodniej

Ostatnia aktualizacja: 29.10.2015 12:39
- Sahara, piasek, rozległe przestrzenie i romantyzm związany z życiem koczowników. Do takiego krajobrazu nie pasują karabiny, walki i tajne więzienia. A jednak te dwa światy łączą się w nowej książce Bartka Sabeli "Wszystkie ziarna piasku" - mówi Paweł Drozd, prowadzący audycję "Do południa".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Demokratyczna Republika Konga - trudny raj

Ostatnia aktualizacja: 12.11.2015 12:20
- Obawiałem się Demokratycznej Republiki Konga, choć byłem już w kilku krajach afrykańskich. To kraj-symbol wszystkich trudności, które wiążą się z podróżowaniem po Afryce - przyznaje Dominik Szmajda.
rozwiń zwiń