X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Trójka

Gdy ziemia usuwa się spod nóg...

15.02.2013
0 0 0
Gdy ziemia usuwa się spod nóg...
Foto: (fot. sxc.hu)
- Nagle na podłodze naszego mieszkanka położono czarny worek… zawierał rzeczy Romka, jego mokry ręcznik...- opowiada Magdalena Roczeń.
Posłuchaj
47'46 "Klub Trójki" z 14 lutego 2013 roku

Znasz ten stan, kiedy życie wywraca się do góry nogami i nic już nie będzie takie samo? O sile miłości opowiadają ci, którzy przeszli nie jedną próbę.

Gośćmi  "Klubu Trójki byli Magdalena i Roman Roczeniowie. Romana już trochę znamy, także z naszej anteny: śpiewa szanty i piosenkę poetycką. Sam niewidomy, zorganizował dla niewidomych rejs, a potem projekt "Zobaczyć morze". Już po rejsie pełnym niebezpieczeństw, gdy żaglowiec bezpiecznie dopłynął do Oslo, spadł ze schodów łamiąc sobie kręg szyjny C2. Jego życie zawisło na włosku. Żona nie chcąca się zgodzić na jego przygodę na jachcie, sama z dwójką małych dzieci nagle musi walczyć o każdą kolejną chwilę... Zapis tych zmagań znajduje się w książce "Normalnie po babsku".

Konieczność przyjęcia nowych ról w życiu zmusza Magdę do gwałtownego przewartościowania swojego dotychczasowego życia i wyznaczenia w nim nowych priorytetów. Walka o męża, szybko staje się walką o samą siebie, a długa podróż do stanu normalności jest w rzeczywistości podróżą w głąb siebie, gdzie Magda odkrywa nieznane do tej pory cechy swojej osobowości. Przede wszystkim jest to jednak opowieść o miłości - wielkiej i bezgranicznej, w dosłownym tego słowa znaczeniu. Razem odkrywają kolejne odcienie swojego związku, a wspólna walka jeszcze bardziej ich do siebie zbliża.

Do wysłuchania audycji zaprasza Dariusz Bugalski.

0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Tak brzmi miłość

14.02.2013
0 0 0
Tak brzmi miłość
Foto: z archiwum bohaterów reportażu
- Justynę śpiewu uczyła w Senegalu moja mama. Kiedy przyjechałem do Polski, jej rodzina stała się moją. Rozmawiamy ze sobą w dziwny sposób, po francusku, polsku, angielsku... - opowiada Abblay, Senegalczyk zaręczony z Polką.
Posłuchaj
15'03 Reportaż Romy Leszczyńskiej "Kano w języku wolof"

- Każdy związek wymaga nakładu pracy, ale taki na odległość szczególnie dużego. Wszystkie konflikty trzeba rozwiązywać poprzez internetową rozmowę - opowiada Justyna o związku z Abblayem, którego poznała na warsztatach muzycznych w Senegalu. Po dwóch latach zdecydowali się na wspólne życie, oświadczyny odbyły przez Skype'a, ale na kolanach, z pierścionkiem i... po polsku!

Abblay przyleciał do Polski na Boże Narodzenie. Poznał rodziców Justyny, najbliższą rodzinę i przyjaciół. Dał koncert muzyki senegalskiej z okazji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, poznał polską gościnność, smak pierogów i ...10-stopniowy mróz. - Śnieg widziałem po raz pierwszy w życiu, ale tej wizycie towarzyszyło przede wszystkim szczęście, bo już na lotnisku zobaczyłem Justynę. Bardzo polubiłem jej rodzinę. Mogę nawet powiedzieć, że nie brakuje mi rodziców, bo mam tutaj mamę i tatę - mówi Senegalczyk.

- Cieszymy się, że jest, bo wniósł do naszej rodziny dużo radości. Ciągle się śmieje, jest zadowolony. Nawet jak nie gra, to śpiewa - mówi o przyszłym zięciu tata Justyny.

Reportaż w Trójce - słuchaj, kiedy chcesz >>>

Dlaczego w Senegalu nie opowiada się o uczuciach i sprawach ważnych poza gronem najbliższym? Jak wyglądały przygotowania do Świąt z Abblayem w rodzinie Justyny?

Dowiesz się słuchając całego reportażu "Kano w języku wolof" Romy Leszczyńskiej.

0 0 0

Czytaj także

"Poznałem Cię w tramwaju. Błagam odezwij się"

14.02.2013
0 0 0
Poznałem Cię w tramwaju. Błagam odezwij się
Foto: flickr/creative commons/George Eastman House Collection
W pociągu, w dyskoncie, w bibliotece, albo w poczekalni u dentysty. Co zrobić gdy pojawia się ta jedna jedyna, albo ten jeden jedyny, ale nie mieliśmy śmiałości się odezwać? Wejść na Facebooka.
Posłuchaj
04'46 Da się kogoś obcego odnaleźć na fejsie?

Facebookowe profile spotted, czyli "zauważona/zauważony" są w Polsce coraz chętniej wykorzystywane.
- Wymyśliliśmy, że może fajnie będzie coś takiego zrobić dla komunikacji miejskiej. Tam skala jest większa i faktycznie sytuacje są bardzo skomplikowane - mówi Wojtek, jeden z założycieli facebookowego profilu "Spotted ZTM".
Sytuacje rzeczywiście bywają skomplikowane. W sieci można znaleźć wymarzoną dziewczynę z linii 520, ale jak się okazuje nie do końca o taki kontakt z nią chodziło...

- Chłopak szukał dziewczyny, którą poznał w autobusie - opowiada Wojtek - Znalazł ją, tylko w taki dość ciekawy sposób. Odezwał się do niego jej chłopak i powiedział mu, że ona jest zajęta i żeby zrezygnował...
Więcej o poszukiwaniach miłości na facebooku dowiesz się słuchając dźwięku.

Porannego pasma "Zapraszamy do Trójki" można słuchać od poniedziałku do soboty między godziną 6.00 a 9.00
usc

0 0 0